-
Posts
1627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justyna_wolontariat
-
Łajper-mądra,grzeczna sunia-nareszcie w nowym domku :):)
Justyna_wolontariat replied to eria's topic in Już w nowym domu
:loveu: Łajperka juz nie czeka:loveu: dziś poszła do nowego domu, przyszedł pan zainteresowny owczarkiem Bossem bardzo zawiedziony, ze psiak juz znalazł dom, wyszedł z łajperką, pokazałam mu tę sunię wypytujac o warunki mieszkaniowe o rodzinę, Łajperka wydawał sie idelana, poszli na spacer do domu po 2 h pan wrócił z smyczą a łajperka została w domu dzieci i zona zakochani w suni...... Bardzo sie ciesze ze jej sie udało to wspaniała suczka:loveu: :loveu: :loveu: -
Dzis dostałam meila z potwierdzeniem przyjazdu jendej rodziny są z Dabrowy Górniczej, dzięki allegro zobaczyli Bossa a szukali od dawna owczarka długowłosego, mają przyjechać do schroniska jutro zobaczyc Bossa zabrac na spacer no i moze psiak pojedzie juz z nimi..... Mają duzy dom z ogrodem, psiak mieszkałby w domu no chybaże wolałby w budzie bo stoi pusta po owczarku kaukaskim, przyznam ze ludzie sympatyczni mają pojęcie o psach, oby wszytsko sie udało..
-
Odroadzma tymczas, ten psiak szybko przywiązuje się do ludzi dla niego tragedią byłoby jeżeli znów ten ktoś kto go przygarnie po jakimś czasie odda.przecież Bosiu niewie że to tylko tymczas, to pies dla jednego właściciela, on jest gotów zrobic wszystko w obronie swojej rodzinny. Ja niestety nie mam konta na allegro wieć nie mogę go wystawić, czy ktoś to może zrobic????? bardzo prosimy:roll:
-
Nazywam, się Boss, jestem 3 letnim mieszańcem owczarka niemieckiego z owczarkiem belgijskim. Szukam rodziny która by mnie pokochała. Chcę opowiedzieć Wam moją historię. Mieszkałem przez większość życia z moją paniąi jej córką. Było mi dobrze, miałem opiekę i pełną miskę do czasu aż córka mojej pani założyła rodzinę, wszystko sie zmieniło gdy na świecie pojawił sie malutki człowieczek. Bardzo chciałem go poznać, lecz córka mojej pani która mnie do tej pory kochała zaczeła zamykać mnie w kuchni i krzyczała, że roznoszę zarazki. Nic z tego nie rozumiałem, chciałem tylko pozanć nowego członka rodziny, przecież ja też do niej należałem, im bardziej starałem sie poznać dziecko, tym częściej byłem zamykany i karcony. Pewnego dnia pani zabrała mnie na wyscieczkę samochodem, cieszyłem się z przejażdzki lecz okazało się że, pani postanowiła mnie zosatwić w miejscu gdzi ebyło dużo innych psów- to było schronisko. Bardzo się bałem tak bardzo, ze próbowałem ugryść panią, która mnie odbierała od mojej pani. Moja pani na pytanie dlaczego mnie oddaje odpowiedziała "że skaczę do wózka" Jaka szkoda, że nie potrafię mówić jak ludzie, aby wytłumaczyć moje postępowanie. Nistety ludzie zadko rozumieją naszą mowę i zachowanie. Poczatki życia w schronisku były trudne, byłem nieufny, uciekałem na widok człowieka, teraz dzieki miłosci tych ludzie zrozumiałem, ze jeszcze kiedyś nadejdzie ten dzień kiedy to i ja znajdę szczeście i rodzine która mnie pokocha. [CENTER][COLOR="DarkSlateGray"][B][I] Boss[/I][/B][/COLOR][/CENTER] Boss jest psem który nie tylko kocha ludzie co widać na jednym z zdjęć, ale też i inne psy biega na wybiegu gdzie przebywa ponad 200 psów, To madry i inteligentny pies, da zrobić przy sobie wszytsko kocha dzieci na widok 3 letniego Kubusia który zaczoł miziać go za uskziem nie rudzył sie na ktrok oblizał tylko małemu rękę a po chwili razme juz szaleli po terenie schroniska. Boss szuka rodziny która zabierze go do domu, moz ebyć mieskzanie w bloku, lub do domu z ogrodem ale psiak gdzie bedzie mial stały kontakt z człowiekiem to nie pies do pilnowania on kocha ludzi to przyjaciel cłowieka na długie lata. Chętnych w schronisku by zabrać go na działek nie brakuje ale ten pies tam by sie tylko męczył on przez 3 lata żył w domu na kanapie. [CENTER][COLOR="Sienna"]Boss jest najszczęsliwszy gdy ma obok siebie człowieka[/COLOR][/CENTER] A to i Bosiu [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/7882/boss1zx1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/9558/boss2if6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/4236/boss3ph7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/4871/boss4fb6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/3244/boss5ts2.jpg[/IMG][/URL] Boss przebywa w schronisku w Rudzie śląskiej, pomóżcie znaleźć mu dom. [email][email protected][/email] 510268586 gg 3970480
-
U koszi wszytsko wporządku, jak narazie nic nie pisałm bo czekam czy rodzina która zainteresowała sie Koszi zdecyduje sie na jej adopcję, Koszi nie jest łatwym psem ale za to kochanym. jeżeli Koszi bedzie ponad tydzień u nowej rodziny to napiszę że ma juz domek do tego czasu wolę nic nie pisać zeby nie zapeszyć, podobno rodzina bardzo fajna szukają psiaka który bedzie razem znimi chodził na długie spacery to ma byc pies aktywny a Koszi bardzooo im sie spodobała, maja duzy dom z ogrodem. Do tego aby malutka miał ten swój domek a nie tymczas brakuje naprawde niewiele, mam wielka nadzieje, ze w końcu sie jej uda Naprawde nic niepokojacego sie nie dzieje stale no prawie dziennie mam wieści co u koszi.
-
Neruś odszedł..sam,niekochany..w schronisku :(
Justyna_wolontariat replied to zaba14's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[*] [*] [*] Dowiedział sie o eutanazji Nera dziś popołudniu, i od tej chwili nie mogę sobie wybaczyć, że nie dopilnowałam tego by dostawić bude z łancuchem (ma dzień dzisiejszy schronisko jest tak pełne, że brakuje miejsca nie tylko w boksach ale i na łańcuchach) , psy do jego boksu były juz tak dobrane, że nikt nie podejrzewał że Nero znów zaatakuje, tym razem zagryziony został kolejny psiak, niewiem czemu Nero to zrobił jeszcze tydzien temu przywitał go merdajac ogonem jadli z jednej miski....................... Żaba zrobiłaś wszystko co tylko mogłaś dla Nera...... Pamietam jak te 2 lata temu Nero siedział wystraszony w budzie bał sie ludzi i innych psów dzieki Tobie przez te 2 lata Nero poczuł co to miłość czlowieka, jego przyjazna ręka, przez ten okres swgo życia Nero był kochany, niestety nikt nie mógł przewidzieć jak to się skończy........ Uważam, ze każdy powinien poznać historię Nera i 1000 razy zastanowić się nim odda psa do schroniska, przecież zabierając zwierze jest się za nie odpowiedzialne do końca zycia, jego pan o tym zapomniał................... -
Troszke Tinke zaniedbałam ale dziw zabieram sie za ogłoszenia w gazetach, chce napisać o problemie nadwagi psiaków w schroniskach po sterylizacji i ująć w tym Tinke moze ktoś bidulkę zauważy. Tinka bardzo sie mzieniła jest teraz o wieleżywsza i wesoła nadal je karme light z tym ze teraz royala bo brit sie skończył ci co jej nie widzieli dłuzszy czas mówia ze schudła;)
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/7167/ajsza1jd2.jpg[/IMG][/URL] Nazywam się Ajsza i mam 7 lat, przed 2 tygodniami mój pan pozostawił mnie na peronie jednej z stacji PKP, niewiem dlaczego tak sie stało, przecież nic nie zrobiłam, zawsze byłam grzeczna nigdy nie psociłam, pani z kasy zgłosiła do schroniska pozostawienia psa na peronie i tak dostałam sie do młego ciasnego boksu pełnego takich samych biedaków jak ja. [img]http://img260.imageshack.us/img260/6659/ajsza2tv7zq6.jpg[/img] Przecież jeden z punktów deklaracji praw zwierząt mów, że "zwierze nie jest rzeczą" to dlaczego ludzie tak własnie nas traktują, to od nas człowiek wymaga posłuszeństwa zrozumienia poleceń a nie potrafi zrozumieć tak prostego zdania. wiem, ze mając ponad 7 lat nie mam żadnych szans na adopję w schronisku tam czekają młodsi ładniejsi, nikt nie zwróci tam na mnie uwagi:-( Dosłownie wczoraj przyszła rodzina szukajaca suczki spokojnej sredniego wzrostu, bez wahania zaproponowałam Ajsze i co usłyszałam: " proszę pani ale ja szukam psa do roku takiego staruszka niczego nie nauczę" tak też i bez wahania odpowiedziałam: A czego chce go pan nauczyć: sprzątania, mycia naczyć..... Ajsza to wspaniała suczka, o wrażliwym i spokonym charaktrze sunia jest niezwykle mądra i grzeczna, rozumie wszytsko co sie do niej mówi, nie potrafie opisać jej charakteru ją poprost trzeba poznać by sie przekonać, wystarczy popatrzyc w jej spojrzenie. [img]http://img177.imageshack.us/img177/8464/ajszajh8iw0.jpg[/img] To jeden z tych psiaków wobec których nie można przejść obojętnie, ona ma w sobie cośtakiego co mówi człowiekowi by jej pomóż, nie zostawić jej tam w tym ciasnym boksie wiedzać jak małe ma szanse na adopcję. Ajsza leży spokojnie w czasem podniesie swą główkę popatrzy i zrezygnowana kładzie łepek z powrotem na ziemi. [img]http://img254.imageshack.us/img254/1113/ajsza3ad0lg1.jpg[/img] Przecież ta sunia ma dopiero 7 lat przed nią jeszcze wiele szczęśliwych lat zycia szczęśliwych o tyle o ile znajdize nowy kochacący dom i sojego pana który nie pozostawi jej juz na peronie za bedzie z nia do końca jej dni. [img]http://img145.imageshack.us/img145/5831/ajsza4cp6bu0.jpg[/img] Zdaję sobie sprawę, ze obecnie ciężko znaleźć dom dla sarszego psa jeszcze sredniej wielkości, ale jej niezwykły charakter może zauroczy kogoś i sprawi, że Ajsza jeszcze kiedyś będzie kochana. [img]http://img145.imageshack.us/img145/5831/ajsza4cp6bu0.jpg[/img] Kontakt w sprawie Ajszy: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] gg 3970480 510 268 586 Ajsza przebywa w schronisku w Rudzie Śląskiej.
-
Wiem gdzie dokładnie jest, nie martwicie sie dziewczyna czuje sie dobrze ma swój pokój z paroma innymi psami. Sunia jak zwykle energiczna tak biega po ogrodzie że nawet zdjecia nie można jej zrobić:loveu: jak beda fotki to wstawię. Naprawdę Koszi nie mogła trafić lepiej, u tej pani u której obecnie jest ma naprawde swietna opieke, póki co najpier ta własnie pani musi poznac charakter Koszi troche ja poobserwowac aby nie wybrać dla niej złego domu, to sunia która potrzebuję wiele czasu praca nad nią nie ejst łatwa, ale nasz Koszi szybko sie uczy, to madra sunia wieć nowi właściciele powinni być zadowoleni z takiego psiaka jak Koszi.
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img410.imageshack.us/img410/6713/zefir1jq8.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img489.imageshack.us/img489/5981/zefirvp3.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img78.imageshack.us/img78/9168/zefir3it3.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img489.imageshack.us/img489/1258/zefir4oc9.png[/IMG][/URL]
-
Dostałam jak narazie tlyko wiadomości o Zefirku ze ma się bardzo dobrze jest wesoły i chyba zadowolony biega wesoło po ogrodzie z suczkami na spacerki też chodzi chętnie, powinnam dzis dostać jakieś fotki jeżeli dojdą do wieczora to wstawię jeżeli dojdą jutro to dopieo w poniedziałek bo jutro jade do Krakowa Zefirke był jeszcze u weta powtórzona badania wszystkie wyszły bardzo dobrze. Narazie tylko tylko tyle mogę napisać.