-
Posts
1627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justyna_wolontariat
-
Na leczenie Porta wydałam już z własnych pieniędzy ponad 150 zł Mogę Portusia jutro dowieść dowieść do warszawy bo czym szybciej tym lepiej dla niego ale na paliwo nie mam już nic jutro odbieram auto od mechanika naprawa 700 zł chce pomóż temu psiakowi ale nie mam juz za co. Możemy zbierać na konto AFN ale oni nie zwrócą kosztu paliwa. Może faktycznie jakieś konto osobiste przynajmniej kwota idzie cała na leczenie psa i nie trzeba faktury np na zakup karmy wystarczy rachunek.
-
Bardzo dziękuje pieniądze na karmę się przydadzą. Póki co leczeni wyszło 50 zł krew i USG 50 zł 2 dniowy pobyt w lecznicy i około 100 zł leki puszki i sucha karma na razie 50 zł Porto ma małego guza na brzuchu ale USG nie wykazało żadnego guza złośliwego w jamie brzusznej ten na brzuchu wet powiedział, że nie jest szkodliwy. Reszta badań za dwa tyg jak jego stan fizyczny trochę się poprawi
-
Pozostawiony pod bramą schronisko 18 marca skrajnie wycieńczony skóra i kości bez mięśni, nie wstawał nawet nie próbował. Jego sierść sklejona zasłaniała szkielet aż dziw, że jeszcze żył. Po godzinie zawieziony do lecznicy, pani wet nie mogła uwierzyć, że w takim stanie on jeszcze żyje, oczy powoli zapadały się. Po pobraniu krwi okazało się że Porto ma chorą trzustkę i silną anemię z niedożywienia. Postanowiliśmy spróbować ratować psiaka dwa dni spędził w lecznicy pod kroplówkami by go nawodnić. Powoli zaczął jeść ale to za mało nadal nie wstawał załatwiał się pod siebie. Po dwóch dniach zabrany do schronisko. Diagnoza: Porto dostał wszystkie możliwe leki jeżeli do tygodnia nie wstanie trzeba go będzie uśpić bo może mieć uszkodzony kręgosłup. Tydzień ciężkiej pracy masowanie tylnich kończyn, wstawanie i chodzenie na siłę. Jak się okazało tydzień na lekach suchej karmie dla szczeniąt royal oraz puszkach Porto wstał. To nadal chodzący szkielet ale jeszcze trochę potrwa nim wróci do formy. Porto jest kochanym psem zna wszystkie komendy potrafi dawać głos siadać leżeć Jest niezwykle kontaktowy tam gdzie człowiek tam i on. Jeszcze wiele czasu by psiak doszedł do siebie za 2 tyg kolejne badania krwi do tego czasu musi być odżywiany karmą wysokowartościową. Dostaje HMB na przyrost mięśni olej z wątroby rekina Amylan na trzustkę. Nie wykluczone że trzeba będzie powtórzyć podawanie Nivalinu koszt 5 ampułek około 45 złoty. Porto potrzebuje ciepła i spokoju by dojść do siebie tu w schronisku narażony jest na wiele chorób zakaźnych przy jego odporności nie trudno coś załapać. To Porto 3 dzień leczenia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/183/411523e595b0d591.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/184/ca9c9e7acf4dda53.jpg[/IMG][/URL] [url]http://images26.fotosik.pl/184/ac32a6363fcd47fd.jpg[/url] [url]http://images33.fotosik.pl/194/904fec42ac145208.jpg[/url] A to zdjęcie zrobione dziś [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/194/cf711a55281a9f72.jpg[/IMG][/URL] Porto ma około 6-7 lat co powoduje, że w schronisku domu nie znajdzie. To psiak który przeżył wiele złego ale ma ogromne chęci do życia kocha ludzi i chce żyć przy podawaniu odpowiedniej kramy i leków może żyć jeszcze wiele lat. Porto znajduje się w schronisku w Rudzie Śląskiej. Pilnie potrzebuje domu choćby tymczasowego gdzie będzie miał kontynuowane leczenie. Potrzebne są też pieniądze na karmę royal i puszki rekonwalescent. [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] 510 268 586 gg 3970480 Czy ktoś mógłby pomóż rozgłosić Porta???
-
Suczka Foxterier około 5 letnia przywieziona z interwencji najprawdopodobniej wyrzucona bo już nie potrzebna suczka jest wybiedzona i wyniszczona używa jako suka rozpłodowa ma jeszcze pokarm...... Przemiła i bardzo zrównoważona uwielbia się przytulać pieścić czego musiało jej brakować. [URL]http://images29.fotosik.pl/177/30399063fa6496a6.jpg[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/178/92e74a44676000c2.jpg[/IMG][/URL] 23 Marca kończy się kwarantanna i można ją po sterylce wydać do nowego domu. Foxterier samiec około 5-6 letni trafił do schroniska 13 marca również z interwencji, ale ten już bardziej zadbany i pewniejszy siebie do dnia dzisiejszego nikt go nie szuka. Piesek jest miły uwielbia ruch, nie konfliktowy. Szukamy dla niego odpowiedzialnego opiekuna. 27 marca kończy kwarantannę. [URL]http://images30.fotosik.pl/177/605cc59305186420.jpg[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/177/ec77baad31a7036e.jpg[/IMG][/URL] Psiaki przebywają w schronisku w Rudzie Śląskiej 510268586 gg 3970480 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Suczka wymaga przede wszystkim pielęgnacji musi dojść do siebie po tych szczeniakach jest naprawdę wyniszczona. Czy ktoś mógłby wstawić je na allegro
-
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Justyna_wolontariat replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Dziennie mam okazję widzieć te psy, one obaj życia poza sobą nie widzą, kochają wolność dla nich obu życie na wsi to raj na ziemi, dlaczego im to odebrać jeżeli jest szansa na dom dla nich obu. Nie uważam by życie w bloku i psychologiczne podejście do nich obu było lepsze. Rozmawiałam z tą panią zgodziła się na oba podkreślając że psiaki mają naprawdę dobre warunki i możliwość wybiegania do woli. -
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Justyna_wolontariat replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Jest dom dla Nory i Płotka wieś 70 km od Wrocławia Ostrowąsy. Olbrzymie gospodarstwo rolne , dużo przestrzeni pani nie ma na dzień dzisiejszy żadnego psa dlatego oprócz Nory może z nią jechać Płotek. Psy mogłyby biegać wszędzie spały by w budynkach gospodarczych. Trzeba je tylko oba tam zawieść. Pociąg raczej odpada dla nich oby pani nie ma możliwości dojazdu do centrum Wrocławia. Może ktoś jechałby samochodem zawsze można by zebrać pieniądze na paliwo. -
Nie dostałam meila z rozliczeniem kosztów leczenia Zarry więc sama nie wiem ile ono do tej pory wyniosło. Ja wpłaciłam z moich wpłat na konto 500 zł na początku to te 500 zł na koncie kliniki od Grzeorza Nowok poprosiłam kolegi by zrobił przelew bo miałam poroblemu z przelewam Wpłaty na moje konto: Grzegorz Kud 15 zł JOANNA MARIA FELIGA 1400 zł Grzegorz Kud 40 zł Tomasz Soja 5 zł Aleksandra Wiess 100 zł Anna Sieniecka 100 zł Bożena Paliczka 50 zł Państwo Poloczek 100 zł Pęski Marcin 5 zł Heide natalia 5 zł Jarząb Danuta 5 zł A K Dudek 10 zł M Kozak 10 zł K Brodowska 5 zł M Modzelewski 5 zł A Kmita 50 zł A Tracz 50 zł SZ Tomaszewski 20 zł M Kuc 5 zł K Wareluk 50 zł I Golub 10 zł M Marcinkowska 10 zł Wpłaty już ujęte Israel 500 J Mantusz 25 M A Sitek 30 Przyjaciel Koni 100 Szasztin 120 Szasztin 50 Łączna kwota to 2 875 zł z czego wpłaciłam na konto kliniki jak pisałam wyżej 500 zł Pozostało 2 375 Na koncie kliniki też są wpłaty. jeszcze raz napiszę meila do lecznicy z prośbą o dotychczasowe rozilczenie.
-
Rana nie mogła być zszyta bo obciekała ropą, została dwa razy pod narkozą wyczyszczona. Gdyby dał do siebie podejsć to miałaby ją czyszczoną i smarowaną kilka razy dziennie ale tak dostaje tylko antybiotyk w jedzeniu. nasz kochana pani Basia która pracuje w schronisku ma naprawdę dobry kontakt z psami zawsze udało jej się oswoić te agresywne psy, niewiem co ona ma w sobie. Naszego Onka żyjącego na działku 8 letniego reagującego agresją na każdą osobe udało jej się oswoić, pies ma dom, mam nadzieję że uda się i jego..... Z tym że póżniej dochodzi do kłoptu pies toleruje tylką ją.... Wstawie dziś jego zdjęcia jak wygląda cały.
-
Napisałam dziś do przychodni prosząc o rozliczenie by zrobić przelew. Tzrym się malutka, masz naprawdę dobrą opiekę, za co serdecznie dziękuję
-
2 suczki mjaa domki została ta bura u której najbardziej widac grzyba. Grzybica leczy się bardzo powoli tabletki mją już odstawione tylko pozostało smarować szczepionki podane. Koperek prosiła o ogłoszenia o tej burej niuni nie urosły za wiele mówi że będą mniejsz eniż średnie. Pozatym czują się dobrze ciut przytyły.
-
Weterynarz z lecznicy jeszze nic nie wysłał. Na moim koncie są wpłaty 120 zł od pani Katarzyny Zofi Piotrkowskiej I Israela 500 zł Zaraz po dostaniu meila z lecznicy przeleję pieniądze na konto. Będę na bieżaco się rozliczać.
-
Sunia dojechała potwierdzam ja trochę później bo przed chwilą. 10 zł doba w lecznicy, ile sunia tam pobędzie nie wiem. Jutro napiszę ile wyszło za dzisiejsze leki. Pieniądze będa wpłacane na konto lecznicy.
-
Najlepiej podać numer konta osoby u której sunia będzie. Ja mogę ją zawieźć pociągiem ale to nie za dobry pomysł :roll: w takim stanie psa zabierać do pociągu... Sunia nie chce jeść.. nie dość, ze taka chudzinka to jeszcze odmawia jedzenia:roll:
-
wyniki będą na jutro, dziś sunia jedzie wieczorem na lecznice ale mnie już nie będzie więc będę wiedzieć rano co z nią dziś wet który ją oglądał nie wykluczył też dysplazji. Niestety schronisko nie jest suni zapewnić leczenie po prostu nie ma miejsca ogrzewanego gdzie można by ją smarować nie mowiąc już o kąpieli jeżeli to nużyca
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/150/1dbe1fd232e286e4.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/125/993ebfeee34da875.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/149/2becddf83b865fa1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/149/3687d14a347838d7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/125/5e7f4e3f4c0211ab.jpg[/IMG][/URL]
-
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Justyna_wolontariat replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Płotek już ma wirtualnego opiekuna. Moim zdnaiem to Płotek nie jest wogle szkodliwy Nora go prowokuje do ucieczek poza teren, to jej trzeba by jako pierwszej znaleźć dom. W klatce obaj demolowali budy 2 budy trzeba było wyrzucić jak biegali luzem to uciekali a teraz Nora zrywa się z łancucha. w Piątek obaj poza terenem zaatakowali kota. -
Sunia z tikami nerwowymi MA DOM
Justyna_wolontariat replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Suczka już po diagnozie wątroba nerki trzustka zdrowa jak u młodego zdrowego psa:lol: ma tylko lekką anemię ale już dostała leki wet przepisał jej też luminal i teraz obserwujemy czy tiki się zmniejszą. Dziś jeszcze raz będe dzwonić do p Ani jak się dowiem co ustatliliśmy to napisze bo chyba transport do krakowa wtedy byłby potrzebny. pOZATYM nIUNIA TO WIELKI PIESZCZOCH NIC BY NIE ROBIŁA TYLKO NA KOLANACH SIEDZIAŁA I INNYM PSOM USZY I OCZY MYŁA. Tak się rozkręciła ze nawet tych dużych psów na budach się nie boi, w biurze czuję się bardzo dobrze nawet za dobrze że tak powiem:roll: ma swoje koleżanki żaden obcy pies już tam nie wejdzie no chyba że się jej spodoba.