-
Posts
1627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justyna_wolontariat
-
Fazi ma domek to cud zabrała go mama dziewczyny która rok temu zabrała odans taką owczarkowatą staruszkę babcie dziś przyjechała z mam po psiaka chcieli jakieś spokojnego 7 latka ale po zabraniui fazika na spacerek już go nie oddały Naprawe mu sie udało wiedziałam ze tym swoim charakterkiem podbije czyjeś serce :) Życze wiele dobrego fazikowi i jego nowej pani
-
Laydy to wspaniała suczka teraz nosi imie lenna na które świetnie reaguje to super sunia bardzo kontaktowa nadal szukam jej domku noc cóz trochę to trwa bo to suczka a jak juz ktoś dzwoni to pyta o pieska trudno.. Będzie umnie dopóki nie znajdzie się ta odpowiednia osoba musze miec pewność że trafi do super domku gdzie bedzie kochana a później wysterylizowana Oby jej braciszkowi sie udało ten który przyjechał z lenna też nazywa się Nero nowi właściciele są maluskziem zachwycenie :)
-
A to kolejna ofiera ludzkiego losu, malutki dziadek FAZI przekochana istotka pragnąca czułości i kontaktu z człowiekiem. FAZI ZOSTAŁA PORZUCONY POD STACJA BENZYNOWAM, KTOŚ PRZYWIAZAŁ GO DO SŁUPA. to malutka i bezbronna istotka o ogromnym sercu. Fazi jest niesamowicie spragniony kontaktu z człowiekiem, przez cały dzień wypatruje przy kratach tylko którego z pracowników by choc na chwilke obok niego stanąc prosząc o odrobinke pieszczot.... Fazi w schronisku nie ma żadnych szans na adopcję... ze względu na swój podeszły wiek psinka ma około 10 lat jego żabki sa w opłakanym stanie niektóre do wyrwania strasznie zepsute niektóre juz pod ropa.... Moze tu ta kruszynka podbije czyjeś serce.... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/93/3749caeef4be9c66.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/92/f0c0bd32052869a9.jpg[/IMG][/URL] [url]http://images24.fotosik.pl/92/8667c4288272bd06.jpg[/url] podaję kontakt [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] gg 3970480 510 268n 586 Fazi przebywa w schronisku w Rudzie śląskiej lepsze zdj dzis popołudniu
-
Ja myślę, ze tak to zaden problem zrobi9ę rozliczenie na dogo kto ile wpłacił. Trzeba by poszukac jakiś puszek dobrej jakości a nie aż tak drogich to duży psiaczek i by dojść do siebie potrzebuje dobrego jedzenia poki co sama cos kupie nim się nie uzbiera jakaś suma ale długo nie dam rady..... Niestety trzeba znów opłacic kolejny rok studiów...:(
-
Dziewczyny pisze z wielka prośbą. Ponieważ Rimbusek potrzebuje dobrego jedzenia by stanól na nogi, poki było jedzenie gotowane mieszałam mu w tym te odżywki teraz psiaki schroniskowe są na suchej karmie a puszek juz w schronisku brak :( czy dałoby rade zrobić zbiórkę na jedzenie dla niego by zakupic mu puszki, widać ze on nigdy suchej karmy nie jadł pozatym to struszek i cięzko mu przyjmowac takie jedzenie......
-
Rozmawiałam wczoraj osobiście z wetem no i Rimbus dzie jedzie na usg by sprawdzić jak z tą atomią pęcherza bo jak dotąd to tylko było przypuszczenie, że ją ma a potem na rtg stawów biodrowych i kręgosłupa.Po czym zostana mu zakupione odpowiednie leki. Sam weterynarz powiedział, że Rimbus może pożyc sobie jeszcze kilka lat przy podawaniu leków i przebywania w odpowiednich warunkach którymi nie sa warunki schroniskowe. Postanowiłam zapłacici teraz za te leki i zdjęcia by nie obciążać schroniska, ale jeżeli dom się nie znajdzie w przeciagu kilku tygodni dziewczyny nie ma sensu dalsze wegetowania tego psa przy schroniskowej budzie, rozumiem schronisko też by chciało aby ten piesek żył kazdy robi co może by mu pomóż To przekoachny olbrzym na widok człowieka wtula się w jego kolana chce byc głaskany widać ze ten psiaczek ma jeszcze chęc życia.....
-
14-letnia schorowa MISIA MA DOM. Prosimy o rady...
Justyna_wolontariat replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Sama rozmawiałam z ta panią przez telefon i potwierdzam to przemiła i bardzo dobra kobieta. Zapewniam, ze suczka bedzie czekała w schronisku na transport. Bardzo się ciesze że jej się udało, szkoda ze nasz stary schorowany bernerdynek Rimbus nie ma tyle szczęscia :( -
Dodatkowo Rimbus ma anatomię pęcherza sika bez kontroli, psaiczek ma też zwyrodnienie stawów. Jedyne co można zrobić to albo wyciagnąć go z schronu na już i zakupic lek koszt około 100 zł (nie pamiętam nazwy wet schroniskowy ogłądał Rimbusa który zalecił taen lek powiedziła ze moze mu pomóż ale nie musi on nie wyćiągnie go z choroby stawów a tylko sproawi ze bedzie go mniej bolało. Dziewczyny moim zdaniem ten psaik cierpi z dnia na dzień jest mi coraz to gorzej wstać pomimo tego zestawu witamin i preparatu na stawy. Czy jest nadzieja ze ktoś go wogle zabierze już......... Jeżeli nie to meczenie go nadal w schronisku nie ma sensu. Rimbusek to pies który wiele w życiu przeszedł nigdy nikogo nie miał nawet jego pan sprzedał go raz z działkiem na którym żył o powierzchni około 20 m2 To psiak który jak zreszta każdy nie zasługuje na dalsze cierpienie.....
-
14-letnia schorowa MISIA MA DOM. Prosimy o rady...
Justyna_wolontariat replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła domnie dzis rano pani z warszawy zdecydowała się na zabranie Misi do siebie, tylko prosi o pomoc w transporcie bo sama nie da rady. Rozmawiałam z nia o tej łapce, zaproponowałam operacje tu na miejsciu ale pani sama zabierze Misie do swojego weta :) No więc teraz szukamy transportu dla Misi -
14-letnia schorowa MISIA MA DOM. Prosimy o rady...
Justyna_wolontariat replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
ja jestem teraz na urlopie i nie manie w schronisku ale dziennie dzwoni Misia ma juz kaszel, tak jak pisałam wczesniej starsze schroniskowe psiaki które są unas juz dłogo w miarę uodporniły sie na choroby i w schronisku "czują się dobrze". tak jak pisałam wczesniej misia coraz to bardzij choruje juz nie tylko łapka jest do leczenia ale i kaszel który szybko sie rozwija, suczka przeżywa stres co dodatkowo pogłebia chorobę. Jeżeli nie znajdzie sie osoba chetna jej pomóż na już Misia nie ma szans na wyleczenie w schronisku pozostaje jedynie eutanazja która jest koniecznoscią Mineło juz 14 dni a właściciela brak, Misia najprawdpodobniej została wyrzucona ja nie wierze w to zyby taka strauszka komus uciekła nie dość ze chora to jeszcze cała skoltuniona....... -
jezeli sa leki ktore mu pomoga to te leki zostana zakupione, tylko jest pytanie czy znajdzie sie dom dla tego psiaka???? 10 letni bernardyn z dysplazja :-(???? rimbus to super psiak po tylu latach wiernej sluzby zasluguje na spokojna starosc uwierzcie to przykre ale naprawde nie ma w schronisku ogrzewanego kojca dla tak duzego psa na zime a trzymanie go na lancuchu zima z dysplazja jest karygodne. dom do zimy musi sie znalezc w warunkach domowych ten psiak moze przezyc o wiele dluzej niz w schronisku.
-
14-letnia schorowa MISIA MA DOM. Prosimy o rady...
Justyna_wolontariat replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
misia ma wiecej niz 10 lat pomimo zlamanej lapki ona ma brodawki na calym ciele jest ich bardzo duzo kolo pyszcyka na grzbiecie nie mowiac juz o zadzie suczka nie ma szans na adopcje w schronisku ja podejrzewam ze ona ma okolo 14-15 lat ma bardzo zdarte kly. nawet jezeli operacja zostalabz przeprowadzona w schronisku nie ma warunkow na to aby suczka doszla do siebie. uwazam ze jezeli nie znajdzie sie osoba ktora jej pomoze zabierze do domu ten piesek w schronisku bedzie sie tylko meczyl. nie jestem za eutanazja dopoki jest szansa na dom. jezeli znajdzie sie osoba ktora zdecyduje sie misi pomoz porozmawiam z wetem o jej operacji ale nie gwarantujac ze bedzie udana to stary piesek nigdy nie wiadomo jak zniesie narkoze -
witam przed paroma minutami wrocilam z odwiedzin u koszi jedyne co moge napisac to to te ta suczka nigdy tu w polsce nie mialaby takiego domu. to co zobaczylam na wlasne oczy bylo zdumiewajace a mianowicie w progu domu przwitala mnie zrownowazona madra i opanowana suczka grzecznie przywitala wszystkich z pioleczka w mordce rodzina tak cudowna od samego poczatku mieli do niej anielska cierpliwosc nawet jak chodnik przed domem wyrwala po radach trenera i jego wskazowkach koszi to cudowa suczka chetna to zabawy wykonywania polecen [B][COLOR="Red"]jezeli jeszcze raz ktos zazuci mi wysylanie psow za granice bo tutaj tez domek by sie znalazl i po co meczyc psa transportem tak daleko odesle go do tego watku tej suczki nikt tu nie chcial cala dogomania jej domu szukla miesiecznik przyjaciel pies i cooo gdyby nie pelznasen-in-not a wlasciewie ludzi ktorzy pomagaja naszym psom ta suczka by dozyla starosci w schroniskowym boksie[/COLOR][/B] a jutro zdjecia z pobytu u koszi
-
Tinka dziś odeszła [*][*][*] Juz wczoraj myśleliśmy, ze poszła sama na spacer, dzis popołudniu zaczeliśmy jej szukać na polach jej nie było, znaleźliśmuy ja wieczorem w nowym budynku............................................ Ta sunia nigdy nie miała domu całe zycie to kochane psisko spedziło w schronisku większość życia w tej budzie pod drzewem dopiero od tamtego roku Tinka przeprowadziła się na mały plac i zaczeła wychodzić na spacery...... Mam nadzieję, ze tam jest jej znacznie lepiej................. [*] NIGDY CIE NIE ZAPOMNE..................................[*]
-
Psiaczek nazywa się Pero w zdrobnieniu Peraszek, zabrałam go dziś do biura, teraz tam będzie mieszakać co bardzo fajny pies. Biuro świeżo odmalowane a on tak strasznie się boi każdego ludzkiego ruchu, ze dosłownie sra pod siebie i tak świeża ściana została opryskana kupką. Perro gryzie chcąc zabrać go na ręce to psiak który wymaga opieki i odpowiedniego podejscia. Teraz dzięki temu, ze jest w biurze może obserwować inne psy jak wbiegają zadowolone do biura prosząc o pieszczoty, co jakiś czas też ktoś do niego podejdzie pogłaszcze, to lepsze niż trzymanie psa w szpitaliku gdzie tylko rano widziałby kogoś. No to Pero na górę. Jestem ciekawa co narozrabia, jak jutro wejde rano do biura:cool3: Powolutku malutki nauczy się i zrozumie ze cżłowiek to jego przyjaciel ;)
-
Pianka przemyślałam twoją kolejną prośbę o złapanie Mabel pomimo moich tłumaczeń, że sunia czuje sie dobrze biega nic jej nie jest to po co na miesiąc zamykać psa w małym boksie w szpitaliku by do końca zwariował. Ale ponieważ tak nalegasz ja to rozumiem boisz sie o sunię więc ty zrozumiesz też nas niestety nasza doba ma tyle samo godzin co i twoją! jeżeli chcesz to ja i Krystian bardzo chetnie jej poszukamy i ją złapiemy a ty przyjdziesz np. jutro na 6 rano do schroniska i zrobisz to co my tam dziennie robimy: sprzątanie psich odchodów, mycie pomieszczeń, karmienie, sprawdzania psiaków, kolejne sprzatanie i tak przez 8h co ty na to a my spokojnie przez ten czas złapiemy sunię????? Wiesz 15 min nn około 1 kręgu to trochę mało by psa złapać nie sądzisz????