-
Posts
1627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justyna_wolontariat
-
Pilne do oddania jest 5 miesięczna bokserka ruda z ogonkiem kompletnie zaszczepiona i zdrowa. Psinka mieszka na terenie Zabrza, ludzie skontaktowali się z schroniskiem w Rudzie Śląskiej prosząc o jej przyjęcie ale sunia jest z Zabrza i my jej przyjąć nie możemy.... Właściciel zakupił ją miesiąc temu ale ma alergię i musi ją oddać ma czas do jutra..... Inaczej sunia trafi do schroniska [COLOR=red][SIZE=5]Kto może pomóż i dać choćby tymczas[/SIZE][/COLOR] 510 268 586 gg 3970480 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
-
Wyrzucili go bo miał chore nerki.......... Jamniczek Brutus około 5 letni, 2 lata temu adoptowany z Rudzkiego schroniska a teraz wyrzucony bo zachorował... Brutus miał chore nerki, mocznice, po wielu staraniach weterynarza wyszedł z tego wyniki krwi są dobre. Lecz Brutus nie ma już domu... Psinka jest bardzo leniwy, kocha spać jest bardzo przyjazny i towarzyski. ale swojego koszyczka broni...... Czy ktoś da mu dom.... Teraz w zimie potrzebuje ciepłego kątu i kochającej osoby......... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/53/f1f26eabd00249f8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/53/aebfeb479134794f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/53/6558bdf6c3430d70.jpg[/IMG][/URL] Jamniczek przebywa w schronisku w Rudzie Śląskiej [email][email protected][/email] 510 268 586 gg 3970480
-
ten onek krótkowłosy to suczka ma około 3 lat bardzo sympatyczna i kontaktowa ma silnie rozwiniety instynkt terytorialny. natomiast ten długowłosy onek to 8 letni STIWI psiak poczatkowo wystraszony teraz nabał odwagi i coraz to częściej staje się agresywny, mało kto potrafi do niego podejść mnie też zaatakował a wcześniej się dom,nie tulił. Tylko taką panią Basię uważa za swego pana ona może mu wszystko zrobić. Piesek najprawdopodobniej musiał być bity na gwałatowny ruch rękę do góry czy też na podniesienie smyczy reaguję agresją
-
Ma chyba "100 lat i jeden dzień" dziadek rottwailer, wyrzucony wczoraj w pobliskim lasku obok schroniska. Zapchlony, tak że łyse placki na grzbiecie powstały, oczy zaropiałe. Psinka bardzo zaniedbany ale bardzo kochany jest miły delikatny prawdziwa przytulanka.... Ma około 12 lat i z pewnością nie zasłużył sobie na taka emeryturę, jego pan potraktował go ja śmiecia..... doprowadził psa do skraju nędzy i rozpaczy a potem nawet odwagi nie miał go przyjść oddać, porzucił go w lesie.... Niestety psinka jest tak słaby, że wsadzenie go do jakiegokolwiek kojca z nawet najmniejszymi psami nie ma sensu. Psinka jest tak kochany, że na myśl o jego eutanazji..... zakładając ten watek mam nadzieję, że znajdzie się osoba o wielkim sercu która podaruje mu ciepły kąt na resztki lat.... Z drugiej strony pozostawienie go samemu sobie w schroniskowym kojcu tylko i wyłącznie by nie czuć się winnym decyzji o eutanazji jest nie humanitarne, tyle lat się męczył dlatego uważam, że jeśli nie znajdzie się domek nie wolno pozwolić by dłużej cierpiał. Napewno jego oczy pokryte zaćmą a teraz i ropą są do leczenia, pozatym powinien dostawać coś na stawy Warunki schroniskowe nie są w stanie zapewnic mu odpowiedniej opieki.... a to dziadek:: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/113/c4ac7bae7751e6e2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/113/516374e969a8a579.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/46/bdf1105fd8d65b48.jpg[/IMG][/URL] Rotek znajduje się obecnie w schronisku w Rudzie Śląskiej 510268586 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] gg 3970480 [COLOR=red][SIZE=5]Czy on ma szanse na dom????[/SIZE][/COLOR]
-
Zeby nie był kolejnym Maxem nazwałam go Moris Morisek już zaczyna kaszleć :-( póki co nadal leży w koszyczku w biurze, Morisek niewiem co ten psiak przeżył zaobserwowałam, że jak go zawołam to podnosi łebek na widok smyczy nawet chetniereaguje ale nie pozwala by ktoś zabrał mu jego koszyczek w którym leży Wczoraj 2 razy wyszłam z nim na zewnątrz grzecznie się załatwił i z powrotem poszedł do koszyczka Mam nadzieję, że dziś choć troszkę zje bo wczoraj nie ruszył niczego...
-
jeśc nie chce położyłam go w koszyczku w biurze i załączyłam mu grzejnik bo się trząsł dostał kroplówke i antybiotyk a do uszu dostaje orydermyl- maść z antybiotykiem Wieczorem wyszedł na chwilke z koszyczke tak jakby troszkę się polepszyło, ja boję sie tego że zaraz załapie kaszel kenelowy a o zapalenie płuc już nie trudno:shake: Niewiem jak długo będe jeszcze w schronisku póki co jest psinka bezpieczna To naprawdę kochany psiaczek pomimo tych strupków na głowie, bólu uszu i osłabienia pomerdał ogonkiem jak go zawołałam.... Tymczas naprawdę potrzebny ja nie mogę go zabrać na dzień dzisiejszy:-(
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/35/39aefe2f1824428b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/108/a5bdf8f2506ddb77.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/107/de56c23786237024.jpg[/IMG][/URL] z jamniczkiem jest źle ropa cieknie z uszu jest osłabiony Czy ktoś może zapewić mu teraz opiekę PILNE
-
Trafił z ulicy wychodzony, zaniedbany i bardzo pogryziony...... Nie znane są jego losy w schronisku jest od soboty ale jego stan się nie polepsza, mały jamniczek prosi o pomoc... Nie ma imienia, nie jestem w stanie powiedżieć ile ma lat bo om tylko lezy zwinięty w kłębęk pod grzejnikiem oblepiony błotem. Jamniczek ma stan zapalny uszu, jest mocno osłabiony i wychodzony, nie wiadomo jak długo się błąkał.... Popołudniu wkleję zdjęcia..... Bardzo prosze o pomoc w znaleźioeniu mu choćby DT.. [email][email protected][/email] 510268586 gg 3970480 Jamniczek przebywa w schronisku w Rudzie Ślaskiej