-
Posts
21461 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Ale po Bodzi, chocoaz było widac, że chory. A tu nic. Kupa juz super; apatyt wielki, biegania i szlaństwo na spacerach; energia go rozpiera. Już nawet wet go brał na spacer żeby zaobserwować czy coś sie nei dzieje czego my nie możemy dostrzec. Jeszcze kilka badań (drugi Ciapek mi się zrobi; przebadany od pazurków do końca uszków) i ręce opadną. -
KRAKÓW - SOŃKA - SZCZĘŚLIWA u MANCZY w Zakopanem
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Po naszą pięność nikt, ale to nikt nei dzwonił. Fajna duża suczka, naprawdę łagodna, zabawowa, przytulasta. I nikomu w serce nei zapadla. Juz po strylizacji. -
KRAKÓW - dwie bidy z Ligoty - haszczak i mix malutka już tu
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
No i już mi ręce opadają. -
KRAKÓW - dwie bidy z Ligoty - haszczak i mix malutka już tu
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Axelek, ma rodzinę któa go chce. Jest tam już młoda huska - dziewczynka. Pani wydaje się super, wie co to huski, wie że uciekacze małe, że opilnować, że niezależne. Ale Axelka trzeba, tak czy inaczej wykastrować i tu zaczęśły się schody, jak pisałam miał stan zapalny dostał antybiotyk, sprawdzamy leukocytu rosną; więc dostał przeciwzapalne i drugi antybiotyk, na dzisja kastracja ale sprawdzamy morfologię i co? Leukocyty juz 17 tys. dalej w górę, cała biochemia OK, a to cholerstwo rośnie. Dziasiaj sie umóiliśmy na wizytę, jeszcze raz wymacane, podglądane, wysłuchane, mocz, i zobaczymy. Jeżeli nic nie ustalimy to niestety badania szpiku kostnego; bo wyglądą to na pierwsze fazy biłałaczki, ale może prostata, choć on młody? MOże coś. Już niemam co wymyśleć. Mam tylko nadzieję, że nasz domek huskowy się nei rozmyśłi i poczeka jeszcze chwilę, bo takiego szukaliśmy... No i mam nadzieję, że to nie białaczka bo wtedy juz domek nie bedzie potrzebny ... -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
I dupa zbita. Nasz Axel nei daje za wygraną. I nie chce sie dac wykastrować. Leukocty rosną, mimo antybiotyku, przeciwzapalnych rosną i już ma 17 tys. To dużo!! Dzisiaj go dokładnie przedokładnie i najdokładniej przebadamy i jak dalej nic to badania szpiku kostnego, ale na razie z jazdy do Wrocławia nici. Mam tylko nadzieję, że domek huskowy nam się nei rozmyśli i poczeka na Axelka, cokolwiek by było. I mam nadzieję, że to nie białaczka... Więc prosze Kiwi i osobiście jeszcze to zrobię, żeby nam Nortonka przywiozła, jak może, odwożąc Dosieńkę. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Sabunia znowu wczoraj nie zjadła śniadania. Kolację tylko dziubnęła, parę chrupek dosłownie. W kojcu poprzytulałyśmy się okropnie, leżała i mruczała a ja drapałam po brzuszkach, boczkach i szyjkach. Na spacerku nawet chwilę podbiegła za Pajutem, ale potem powoli nóżka za nóżką sobie dreptała. Na łączce potarzała się odrobinę, powęszyła i wróciłyśmy do kojca. -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
mar.gajko replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bo to pewnie wcale nie Hefren; za chory był i Kasie go wywiozła; a teraz ma takiego łysego, co wcale tym Hefrenem nie jest. No i się wydało. A AniaB to za kulturalna jest i za miłą, żeby takw oczy prawdę rzucić no i pewnie trochę jej Kasie szkoda. -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Aniu, my najprawdopodobniej będziemy jechac do Wrocławia do nowego domku Axelowego w piątek. Więć jakbyście dowiozły Nortonka do Wrocłąwia to go przejmiemy; nie moge się plątać po okolicy, bo mam w domu zwierzyniec i musze obrócić w najwyżej 9 godzin w tę i tamtą. Będziemy sie zdzwaniać. -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasie']I nie ma rodziców w domu...[/QUOTE] Mama dojeżdża... i też jakoś niepochlebnie się wyraża. Hmmm. -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
A w tym wszystkim KASIA, och jak szczęśliwa. Bo wiesz Kasiu, ja cię bardzo lubię przecież. -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Camara też ma, ale "robi" w tych takich białych, lekko kudłatych. A dziewuszka w tym stadzie to i morale by zaprowadziła i jakoś łagodniej by było no i Kasia :) sama by nie była. -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='Katcherine']one tutaj juz jakas polityke dezinformacyjna prowadza;)[/QUOTE] Niech Katcherine mnie od polityków nei wyzywa, że jednego niewinnego pieska pci żeńskiej dla Kasi chcę, to nie żeby mnie od razu obrażac i publicznie takie rzeczy mówić, żeniby to jakas polityka jest. -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
mar.gajko replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nikt się tu nei będzie leczył, bo i po co??? Poleczycie się i ... nicość będzie. -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasie']mar.gajko a płacisz mi pensje? Czy idę w dzierżawę jako nieruchomość? [/QUOTE] Nieruchomość trochę ruchliwa, nie za bardzo ale tak: garaż - kuchnia - garaż. Psy MUSZĄ JEŚĆ. -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Oj oj oj, to się dzieje!!! Oczy podbite, rodzice gryzą, Ataman broni garażu. Szwów nikt nei pilnował. Aj, aj, aj. -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='Katcherine']oplulam przez was monitor...:evil_lol: Kasie- NIE DAJ SIE! Jak te ciotki takie madre to niech same ida wydzierzawiac garaz od Twoich rodzicow:eviltong: ;) . :lol:[/QUOTE] Mogę wydzierżawić ale + Kasia w tej dzierżawie. Ja tam się boje dużych psów, jeszce zeźrą mnie. -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']Oooo a to zdecydowanie nie jest najlepszy pomysł! Garaż powinien być [B]pełny[/B] (najlepiej kaukazów) i [B]czynny[/B]. :diabloti:[/QUOTE] No normalnie z ust mi to wyjęłąś; ale to dobrze że to nie ja, bo Kasie ma 3 wielkie psy i jeszcze by mnie zgryzły, tu w Krakowie. -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
mar.gajko replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ano po co? To ja cię zdiagnozuję darmo gratis:p Nadwrażliwość, emocjonalne niedostosowanie do realiów - nieuleczalne:evil_lol: -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
mar.gajko replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
My tu gadu, gadu, a Hefren się samoistnie suwa. Ciekawe. -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
mar.gajko replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to mają pecha:diabloti: po co im dziecko - Kasia była??????:p -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
No toż włąśnie! A u Kasie garaż PUSTY, BEZCZYNNY stoi. Hmmmm, no i ona mniejsza jest. Trochę. -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
mar.gajko replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co Twoi rodzice tak lubią najbardziej? (oprócz kaukazów, oczywiście:p ) czekoladki? bo jakiś mniejszy to stanowczo by sie zmieścił do tego garażu; -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
mar.gajko replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No przeciez, w garażu jakiś kaukaz jest, raczej. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Saba znowu nie zjadła ani śniadania ani kolacji. Na spacerek nie chciala iść, pokładalała się. Długo musiałam ją namawiać, żeby przeszła chociaz na dól i połączce powoli pochodziła. Jak przestanie chodzić to ... Na łączce trochę się potarzała, pochodziła, poprzytulałyśmy się; pokazuje brzuszki i drapiemy się a ona mruczy wtedy; powolutku, powolutku sobie chodzimy. Wiem, że prawie juz nie widzi, słabo słyszy; ale ma węch jeszcze dobry i jakby chodziła to jeszcze przeciez mogła by sobie pożyć!!! No i jeść musi! Pajut jeszcze biega, podskakuje, a ona już nie chce.