-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
A i dziękujemy Agacie69 (bo to Ty?) za 100 zł dal naszego kudłaczka strzępnego, zwanego Nortonkiem II. -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Sorry, ale byłam dwa dni na urlopie, żeby do wetów pojeździć z psiakami na różne opkropne rzeczy. A Nortonek... Nortonek nei ma na skórze żadnego syfu oprócz oczywiście brudu trochę zmytego. Nie mamy ani świerzbowca ani nużeńca. Jest wynik zeskrobiny!!! Krew mamy w zasadzie w normie, dlatego w zasadzie gdyż leukocyty mamy 14,7 czyli ciut przydużo, ale nie wpadamy w panikę. Ponieważ do tych lekarzy nie dojechałam a konwersowałam przez telefon - ewentualne leki będą wskazane dzisiaj wieczorem; A u P. Elżbiety, otóż nie używamy legowiska, gdyż psy sypiają na kanapach i fotelach; to oczywiste. Jedzenia doamagamy sie głośnym szczekaniem; stając przed puszką z pożywieniem. Wstajemy o 5 rano, co p. Ela przeżywa dosyć mocno. Na spacerach juz przerośliśmy ideał; chodzimy powoli z godznością, nie zaczepiamy psów, ale sie też ich nei boimy. Jest wykąpany tak w 3/4 dwa razy, czyli każdy element ciała zostal wykąpany, tylko że niektóre raz, a niektóre dwa razy. Kudły sfilcowane są systematycznie wycinane i Nortenek jest w tzw. strzępki; może uda nam sie zrobić zdjęcie. Oczka już lepiej, nie leci takie ropsko. Uszy obejrzymy dopiero w przyszłym tygodniu u weta. -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Nortonek 8 razy wyskakiwała z wanny i udało się mu umyć łapki i środek ciałka. Jutro wzmożone siły w postaci kuzynki p. Elżbiety w 4 ręce beda go myć dlaej. Pani Ela mówi, że całe mieszkanie już przeszło cudnym zapachem. Na spacerach aniołek, w domku też; został sam na godiznkę i nic nie zbroił; w nocy chciał zaszczycic p. Elżbiete w lóżku :); ale pani stwierdizła że za mało się znają i hmmmm jeszcze musi się domyć i wskazała jego posłanki, gdzie westchnął i grzeczbnie się położył; wycięła już pani część kołtunów i trochę rozczesała; pcha sie na fotele i kanapy. oczka daje sobie kroplić i uszka też; pani Elżbieta wyczytała, że ten szampon co kupiłyśmy to się kąpie psa co dwa dni przez tydzień i tak bęzie robić, bo to leczniczy jest; potem Stronghold. Tyle z wiadomośći dzisiejszych. -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
A jeszcze zapomniałam, Norton ma bardzo uszkodzony jeden kieł; przełamany wzdłuż, lekarz sugerował usunięcie, gdyż zapewne jest bolesny i może powodowac stan zapalny. -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Nortonek do góry; upiękniamy i szukamy super domku. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Całkiem zapomniałam o Paju. Paju jest OK. Tj serce jest "stare"; zmęczone; też ma przerosty w prawej komorze, ale na ten wiek nie ma co narzekać. Zarówno EKG i USG serca są dobre. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
W sobotę dr Pasławska zrobiła Sabie i Pajutowi dokładne badania. Saba ma wodę w klatce piersiowej. Dlatego tak się dusi i kaszle. Pochodzienei wody jest nieznane. Wyniki krwii nie wskazuje na żadne dolegliwości ogranó wewnętrznych. Zaniżony mocznik jest wynikiem głodówki. Saba musi mieć punkcję z klatki piersiowej a ten płyn oddany do badania. Pani dr niestety powiedziała, że przy takich wynikach, gdzi enei ma wskazania an jakieś uszkodzenia wątrobym trzustki czy nerek; płyn w klatce piersiowej wskazuje na nowototwora. Serce na mpowększoną komore prawą, ale nei jest to dla psa w tym wieku nic strasznego; zazwyczaj mają już pewne zmiany. Mówiąc szczerze wyć mi się chce. Na razie bierze tylko leki odwadniające; punkcja we wtorek, czyli jutro, bo musimy wziąć urlopy z pracy. Pewnie odezwę sie we środę lub czwartek. Czuję sie taka bezradna; Saba, Axel one jakby z wyrokami już są; a ja nic nie moge poradzić płace setki, w sumei tysiące złotych i gówno to daje; cokolwiek bym nie robiła... -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Szybciutko pisze co u Nortonka. Otóż, po pierwsze "przerósł" nasze oczekiwania:razz: . Ze zdjęć wydawał się mniej więcej jak średni sznaucerek, a tu kawał chłopiska jest z niego. Psiak jest bardzo grzeczny i spokojny, ładnie chodzi na smyczce. Wczoraj wieczorem pojechałyśmy na dokładny przegląd weterynaryjny: zeskrobina ze skóry; wymaz o oka (bo gęste ropsko się leje nas z oczek) mykologiczny i bakteriologiczny takiż sam z uszu, które nie są w tragicznym stanie ale lekki smrodek zwłaszcza z jednego jest. Pobraliśmy sobie krew na morfologię i biochemię. Notronek lekki histeryk jest. Już zeskrobina była dla niego okropnym przeżyciem, potem wymazy i czyszczenie uszy, jakby obdzierano go ze skórki, a jak pobierała pani krew to normalnie jakby amputowano mu wszelkie członki na raz. Po tych wszystkich okropnościach wygłaskany od razu machał ogoneczkiem. Potem p doktor zrobiłą mu poczęstunek z róznych próbek karmy i Nortonek wybrał RC dla średnich psiaków; najbardziej mu smakowało, więc nabyłyśmy od razu 4 kg; na początek. Do oczek dostał docortineff i uszek Surolan; nabyliśmy także Stronghold, do aplikacji po kąpieli i szmpon na ten okropny łojotok. Łaczny koszt badań i preparatów , wizyty i karmy to 401, 50 zł - na tyle dostałyśmy fakturę do zapłacenia. Oczywiście jeszcze jej nie zapłaciłyśmy. Nortonek waży 25, 70 kg. Pani Ela też spodziewała się nieco mniejszego "pudla"; ale dzielnie przyjęła zadanie oglądając fachowo to coś co ma na sobie i zwane jest sierścią. Norton miał przygotowane posłanko - śnieżno białe (hmmmmm) i miseczki na podwyższeniu (pies musi wygodnie jeść). Dzisiaj ma być kąpany. Wyniki krwii i zeskrobiny dzisiaj popołudniu. Bakteriologi i mykologia za 7-10 dni. Wszystkich którzy deklarowali jakiekoliwek wpłaty prosimy o nie na nr konta AMICUSA - [url]www.amicus.malopolska.pl[/url] z dopiskiem dla Nortona2 (bo pierwszy juz był:evil_lol: ). Sorry, pomyliłam faktury z ostatniego tygodnia za Nortonka TYLKO 401,50 zł; -
KRAKÓW - dwie bidy z Ligoty - haszczak i mix malutka już tu
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Axelka wyniki obejrzała dr Pasłąwska będąc w krakowie. Zaleciła zrobienie biopsji węzłów chłonnych, jeżęli nic nie wyjdzie to szpiku kostnego. Podobno obraz krwii nie byłby taki gdyby były to tylko jakieś skomplikowane pasożyty. p. Joanna z Wrocławia - która chce Axelka - przysłała mi widomość "Nawet jak stwierdzi się białaczkę to my go weźmiemy". Łzy mi się zakręciły w oczach. -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Pani Agato, Nortonek spędził noc w hoteliku, od wczoraj jest, po wizycie wetowskiej (nie podobno, ale faktycznie) w DT u p. Eli. Szczegóły nieco poźniej, jak się ogranę w pracy. -
[quote name='Perfi']psiaki078,79,80,81 - Pani Edyta, która przekazuje karmę dla suni karmiącej 5 szczeniaków psiaki 90,92,93 - o niemiecki psiaki 99,101,102,104,107,112,114,116,118 -5 szczeniaków starszych z sunią-mamą psiaki 125,126,129, piesek bardzo skoczny, żywiołowy. psiaki133,139,141,144,145 suczka karmiąca 3 młodsze szczenieta, suczka bardzo kontaktowa, milusinska. tyle w mailu bylo[/QUOTE] Co to sa te numerki??
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Sabunia dalej kaszle i nie chce jeść. Wczoraj były wyniki krwi; i oczywiście są "książkowe"; tylko mocznik za niski. Za niski, nie za wysoki. Z czego to? Za mało białkowa karma? Niemożliwe przecież, je pro-plan, chyba że to wina tej ostatniej "głodówki" i nie jedzenia już czas jakiś. Mamy potwierdzenie, że w sobotę przyjmie nas kardiolog i sobie dokładnie zbadamy serduszko. A wczoraj na spacerku nawet sama postanowiła pogonić Paja. Trochę niezdarnie jej to szło, ale zawsze jakaś chęć do życia, często przystaje, przysiada. Poleguje sobie rozglądając się wokół, wtedy się przytulamy i drapiemy. Ona mruczy i kopie łapkami. Kochana jest i taka już bezradna przez tę swoją starość. -
KRAKÓW! collie z Ol* JUZ W HOTELU!!! DOM POTRZEBNY
mar.gajko replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
Jak sunia sterylizowana, to niespodzianki nie bedzie:). -
KRAKÓW! collie z Ol* JUZ W HOTELU!!! DOM POTRZEBNY
mar.gajko replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, a ta seterka to sterylizowana, bo Franki nie kastrowany i będą ... hmmm dosyć urodziwe te szczenięta. -
[quote name='agula']zdjęcia, fajnie:loveu: kiedy bedą?[/QUOTE] Nie wiem, aparatu nie mam. Saba mi gaśnie, Axel choruje, głowy nei mam. Maluszek ostatnie dwa dni niedoprzytulany, bo jeździmy do wetów ciągle jakieś badania robić z tymi chorymi; ale wesolutki, pzytula się, je ślicznie; kupy pięknem jakoś zaraz drugie odrobaczenie i będe cioteczki prosic o Allegro. A może Patia wpadnie i zdjecia jakieś zrobi.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='kiwi']jakbyscie slyszeli jak pajut wył jak sama byla u lekarza... i jeszcze potem w nocy jak juz wszyscy pojechali.[/QUOTE] I dlatego nie chciąłyśmy ich rozdielać, mimo, że były "zarzuty", że dom by znalazły osobno; ale one bez siebie nei mogą; Saba bez Paja by umarła w tydzień, a on mimo, że tak tego nie pokazuje też bez niej długo nie wytrzymuje; kłócą się, obwarkują, czasami nawet pogryzą; ale jedno ogląda się za drugim; czekają na siebie; trącaja się nosami co chwilę. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Myszu, dzięki. Wszytsko mam ustalone. Dr Pasławska przyjeżdża do hodowców kotów rasowych robić badania i certyfikaty; ale mam obiecane że przyjmie Sabunię, ona świetny kardiolog i wogóle; jedna z dwu najlepszych w Polsce. Ma przywieźć sprzęt; i przebadamy Sabuńkę. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
A ja będę snuć moją samotną opowieść o Sabie. Z każdym dźwiękiem telefonu zamieram. Wczoraj Saba była u lekarza. Wzięta krew do badania, zrobione RTG płuc i serca. Coś jest nie tak z sercem, Saba kaszle, kaszle od trzech dni. Ale to nei jest kaszel przeziębieniowy. Saba już w zasadzie nic nie je. Ani śniadania ani kolacji. Pije wodę, ale nie je. Mam nadzieję, że doczeka soboty i wizyty u specjalisty. Przytulam ją mocno, mocno i mam nadzieję, że ona wie, że ją kocham, że to czuje, że nie czuje się samotna i porzucona. Najchętniej siedziałabym z nią cały czas w kojcu, nie mogę sobie wyobrazić że będzie odchodzić sama. Najgorsze jest to, że wzrok lekarza jest jednoznaczny: robimy co możemy, ile mamy możliwości, ale...; a ja mam ciągle nadzieję, że to chwilowy kryzys, że doczeka jeszcze trawy i słoneczka, tak lubi tarzać się po świeżej trawie i prychać; i kopać kretowiska; mam nadzieję... i mocno w to chcę wierzyć! -
KRAKÓW - dwie bidy z Ligoty - haszczak i mix malutka już tu
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Axelek był znowu u weta i został obejrzany od "prostaty do uszu". Wszystko omacane, węzły chłonne, prostata, jajeczka, brzuchy. Obejrzane też cal po calu. Słonko moje tylko z niepokojem patrzyło naokoło i zastanawiało się co się dzieje? Dostał steryd na 72 godziny i znowu bierzemy krew i zabaczymy; wersji jest kilka; jak móiwł wet raczej białaczka mało prawdopodona, ale...; zobaczymy. WYsłąłam info do nowego domku, że się opóźnimy i niestety zero odzewu. Może nie chcą czekać. Jak znajdę chwilę to zadzwonię i porozmawiam. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Sabiątko jedzie do lekarza. RTG płuc, nóżek i badania krwii, osłuchanie itp. A w sobotę jak się uda wcisnąć w kolejkę, konsultacja kardiologiczna, bo Sabunia taki kaszelek ma "odsercowy", a będzie w okolicy specjalista z Wrocławia, jeden z najlepszych w Polsce. -
Poszkodowany przez los-NORTON z LIGOTY ma dom!!
mar.gajko replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Ale po Bodzi, chocoaz było widac, że chory. A tu nic. Kupa juz super; apatyt wielki, biegania i szlaństwo na spacerach; energia go rozpiera. Już nawet wet go brał na spacer żeby zaobserwować czy coś sie nei dzieje czego my nie możemy dostrzec. Jeszcze kilka badań (drugi Ciapek mi się zrobi; przebadany od pazurków do końca uszków) i ręce opadną. -
KRAKÓW - SOŃKA - SZCZĘŚLIWA u MANCZY w Zakopanem
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Po naszą pięność nikt, ale to nikt nei dzwonił. Fajna duża suczka, naprawdę łagodna, zabawowa, przytulasta. I nikomu w serce nei zapadla. Juz po strylizacji.