-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow'] podobno nie jest kocica........[/QUOTE] A czy są na to przekonuwujące dowody? Czy znowu TYLKO Kinga tak stwierdziła? Ja to jej już nie wierzę. Ona jakies dziwne rzeczy wyprawia. Z psów suki robi, Z kaukazów koty, eeeetam. -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Piszcie cóś wesołego, bom niewyspana, umęczona, z wielkim dylematem i niespokojna. Nie wiem co mam robić, żeby zrobić dobrze. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Wczoraj zadzwoniła Pani. Mówiąc szczerze osłupiałam, gdy w telefonie usłyszałam: "Czy ten starszy malamut Pajut jest jeszcze do adopcji?" Rozmawiałam z Panią długo, opowiedziałam wszystko o Paju, o jego chorobach, potrzebach, operacji, raku jąder, konieczności podawania leków, kontroli weterynaryjnych, konieczności prześwietleń, jedzonku. Rozmawiałyśmy bardzo, bardzo długo. Pani ma 12 letnia malamutkę i małego pieska w typie beagla. Mieszka we Wrocławiu. I chce wziąć Pajucika. I zadałam sobie pytanie: Czy ten stary malamut jest do adopcji????? Noc miałam "starconą". Z jednej strony, potwornym egoizmem byłoby nie danie mu szansy na dom. Z drugiej strony, to miejsce w którym jest już dwa lata, on traktuje jako dom. Czy zdąży się przyzwyczaić do nowego miejsca, nowego człowieka, zanim odejdzie? Czy będzie umierał, za dwa-pięć miesięcy nie rozumiejąc dlaczego tam jest? Nie jset to kwestia tej dziewczyny, która dzwoniła, ona jest "idealna"; nie mam po rozmowie telefonicznej żadnych, nawet najmniejszych zastrzeżeń. Byłaby dla Paja idealnym domkiem, ale .... rok temu, kiedy on jeszcze by mógł ją pokochać, przyzwyczaić się. A może jednak? Może zdąży? Czy on nie potraktuje tego jako kolejne porzucenie? Czy jednak będzie zadowolony z większej obecności człowieka, towarzystwa suni - przecież całe życie był z siostrą/matką. Z jednej strony, już się uśmiecham na myśl Paja na kanapie, w cieple. Z drugiej strony, czy po tych dwóch latach nie będzie szukał oczyma mnie, do śmierci. To pogodny kontaktowy pies. Ale do nas się przyzwyczajał ponad pół roku, zanim zaakceptował, pokochał. Nie miałam nigdy takiego dylematu, ale też nie maiłam nigdy takiego psa, tak długo i tak starego. Proszę Was kochane Pajutomanki o rady. Tylko nie typu: Hurrrra, domek!!! Tylko przemyślane, bądźcie tym starym psem, dla którego jedynym pewnikiem jest jego kojec, jego miska i ja codziennie. Który usiłuje cmoknąć mnie codzinnie, choć na to zasłużyłam po ponad roku znajomości. Czy nie zrobię mu krzywdy. Nie chcę patrzeć jak umiera samotnie w kojcu; ale czy jego śmierć nie bardzie samotna będzie w nowym miejscu????? -
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
mar.gajko replied to tamb's topic in Już w nowym domu
[quote name='Respev']Pani Luiza (wg. listy połączeń w moim telefonie) dzwoniła tylko raz wczoraj o 20:30, akurat wtedy, gdy byłem z Sabą na spacerze i nie wziąłem ze sobą komórki. Potem zapomniałem sprawdzić czy ktoś nie dzwonił i dopiero przed chwilą to zauważyłem ;)[/QUOTE] Dla niej to było powodem zadręczania mnie, czy coś isę stało? Czy moze uciekła? Czy ma sraczkę? Czy moze tam pojechać? A ja myślałam, czy coś isę stało??? Czy moze uciekła???? Może pojechać??? ;) -
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
mar.gajko replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Ona nei miała problemów z sikaniem. To "znaczenie" zwłaszcza posłanie jest typowe przy "nowym" miejscu. Ona zaznacza swoje, upewnia wg. jej mniemania wszytskich domowników, że to jej, że teraz ona tu jest. Jak będzie spokojna, pewna swojego miejsca u Was, to nie będzie tego robić. Mam nadzieję, że nei potrwa to dłużej niz tydzień. U niektórych samców, takie "olewanie" kątów, posłania, zwłąszcza poschroniskowych trwa do miesiąca; ale nie spotkałam sie z przypadkiem, że im to zostało, dla nich to nie jest sikanie, tylko sprawa terytorialna i oznaczenia swoich "rzeczy". ps. Proszę, odbieraj telefon od Luizy, bo jeszcze z jeden nieodebrany, a zameldujemy sie u Was;). -
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
mar.gajko replied to tamb's topic in Już w nowym domu
[quote name='Respev']Zauważyłem pewną rzecz, która dosyć mnie ciekawi; dlaczego u Saby końcówka ogona po jednej stronie jest łysa? W tamtym miejscu jest tak jakby już kilkudniowa rana, a końcówka wygląda tak, jakby po prostu ktoś wyrwał jej pęczek włosów z ogona i na dodatek dosyć dawno. Saba niekiedy to liże, stąd mój niepokój.[/QUOTE] Powinno zarosnąc niedługo. Niestety, w kojcach przy machaniu ogonkiem, przy niewielkiej powierzchni ona sobei ten ogon obijała o budę; zwłaszcza jak sie obszczekiwała z sąsiadem też ON, już ze dwa razy sobei go "obiła" do krwii i potem musiało sie wygoić. -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']mało tego - suknia przy dole miała małe, migoczace perełeczki :placz::placz::placz: i zwisała sobie, niczego złego się nie spodziewając, na wieszaku, z belki na poddaszu... ale skąd :angryy: -pytam sie SKĄD ja miałam wiedzieć :angryy:, ze te potwory tylko wyglądają na małe, puchate , nieszkodliwe kuleczki? :crazyeye: - a działanie ich jest na wskroś destrukcyjne, wyrachowane, obliczone jedynie na własny zysk i zaspokojenie żądzy polowania tudzież stępienie pazurów? :crazyeye: ...wszak [U]nie ja[/U] wychowałam się z kotami od kołyski :razz:[/QUOTE] Jesssu, a któż to trzyma suknie wieczorowe na PODDASZU; i wpuszcza tem neiwinne małe kuleczki;) A ja owszem, od kołyski, a wręcz podobno w kołysce razem z kotami, czego, wziąszy wiek niemowlęcy pod uwagę, nei do końca pamiętam,a co było utrapieniem matki mojej, bo wiecej kotów było w kołysce niz dziecka. Ale i z szcunkeim od małego traktowałam te cudowne istoty, pierwsze słowo:mama, drugie: kici, ku obrazie całej reszty rodziny podobno mówiłam. -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']kochana - wiem :p. również elegancko robią szmatę z mojej wieczorowej, długiej sukienki w subtelnym kolorze ecru - w której byłam RAZ JEDEN - a która poslużyła jako ścianka wspinaczkowa równie elegancko wpadają z wielkim impetem pod nogi - tak, ze odbijają sie jak piłka i lądują w wielkiej psiej misce z wodą, pozostawiając mnie z wielkimi wyrzutami sumienia, ze wlasne zwierzę utopię tak samo elegancko przerabiają nową tapicerkę na sofach - onegdaj GŁADKĄ - na mechatą... choinkę - na połamany badylowaty kikut BEZ bombek, ...itd, itp... :angryy: od pół roku mam pierwszego w życiu kota - który to łachudra TEŻ mi wyglądał na kota - przez cale dwa tygodnie - a potem okazał się kotką :razz:.[/QUOTE] Te powyższe to pomówienia i szkalowanie niewinnych istot. Jakąż trzeba być i...stotą, coby wieczorową suknie przy kocięciu niewinnym pozostawić na wierzchu. Od tego sa safy, garderoby skrzeętnie zamykane na kłódki, zasuwy lekko pod prądem. Choinka jest mglistym wspomnieniem dalekiego dzieciństwa. A tapicerowanei meble niepotrzebnym zbytkiem. Z tymi pćami, to chyba masz jakiś problemik ;). -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']no własnie - a co one tak byle jak? :angryy: czemu one nie unoszą elegancko nóg - jak chociażby kaukazy-psy? :shake:[/QUOTE] Kingo, koty sikają ELEGANCKO. Wchodzą z gracją do kuwetki, obkręcają się trzy razy, wygrzebuja niewielki, gustowny dołeczek w specjalistycznym. zbryającym się żwirku i wdzięcznie unosząc ogonek, lekko przykucająć z gracją i elegancją wielką oddają mocz (honorowo). -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga'] [B]Mariolu [/B]- zwracam honor. wykąpanie własnej komórki - to pikuś - wobec [U]całych dwoch dni[/U] :placz: potrzebnych na skojarzenie pozycji sikającego psa z jego płcią :oops:[/QUOTE] A bo to wszytsko przez te KOTY, on, ona, ono wszytskie tak samo sikają. -
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
mar.gajko replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Tak sobei wczoraj dumałam. Długo Sabcia była u nas; długo 7 miesięcy; wyładniała, sierść błyszcząca, cieszy się życiem, ma swoją szansę. ale przed oczami mi stanęły te bez szans: Paju, Ciapek, Grall. Pewnie my to ich całe życie, a hotel to ich dom. -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']Camarra juz sie z nami nie bawi, podejrzewam, ze Kinga tez.......:-([/QUOTE] Camarrrra jeździ po okolicy i psów szuka jakichś, pewnie, bo je to zawsze mało i mało. A Kingusia siedzi w aucie z głodną komorką i patrzy na wielkiego sikającego w kucki kota szablozębnego. Takie to życie. -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']dorodne to kocisko, troche tylko wyliniale.....ale gabaryty jakiegos prakota, cos jak tygrys szablozeby :-o[/QUOTE] A, bo jak ona coś wynajdzie, to wogóle. Z tym szablozębym to lepiej jej nie sugeruj nic. Bo jeszce jako egzemplarz rzadki, będzie jak z waleniem (za przeproszeniem) u Camary. Upchnie i rozmnoży. -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Wszystko się zgadza!! Koty tak siusiają!!!!!!! -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']Tym Stanislaw pisal felietony: Pies czyli kot......:multi: [/QUOTE] Czyżbyś sugerowała, że te od Kingi, te na k, to są ... koty. -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']Nooo Kinga - jednym słowem rozróżniasz kaukaza od nie-kaukaza po nosie. A psa od suki...?? :diabloti:[/QUOTE] Zero wrażliwościw tym narodzie. Zero. Czy wy ROZUMIECIE dylemat Kingi???? Ona nie wie! Nie wie czy to pies czy nie pies! -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Może starunio nie jest w stanie ustać na trzech nóżkach, poważnie mówię. Mój Paju, niewątpliwie chłopczyk, ma kłopoty z tylnymi nóżkami i czasami siusia jak dziewczyna. -
[quote name='Myszu']A tak całkiem poważnie to całe szczęście że nie odchodzi nigdzie daleko albo jeżeli to robi to dobrze że wraca - kochane, wierne psisko.[/QUOTE] Ja myślę, że on nie chce nigdzie iść. Ot, pobiegać. Wszystko z nudów, może;).
-
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']tak - i potem płacisz w sklepie cieżkie pieniądze za taką, jak chcesz nabyć :shake:- zamiast pokątną hodowlę, w szufladzie, po cichutku... ;)[/QUOTE] Kinguniu! Dla Ciebie mam inne hasełko: NIE KĄPAĆ komórek. -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
HASŁO DNIA: Nie karmić KOMÓREK. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewikS']byłam dziś w hoteliku i zaglądnęłam do Pajutka :) Weszłam do niego na chwilę bo miał słomę w misce z wodą... poprzytulałam ten piękny łeb i poszeptałam mu na uszko... może się spełni... [IMG]http://lh5.google.pl/e.siuda/R5JNsMY6DCI/AAAAAAAABCg/lsCc0WP4l9c/s400/IMG_5125.JPG[/IMG][/QUOTE] A właśnie coś Pajuś opowiadał, że ciocia była, tylko nie wiedział która ;), i przytulała. A to już wszytsko wiemy! I dziekujemy, on tak sie cudnie tuli do człowieka :). -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Tak sie mówi, wiosna nei wiosna... Z komóreczki, tkaneczka z tkaneczki ssaczek, z ssaczka walen (za przeproszeniem) albo inny na k. I tak się to ciągnie.