[quote name='ewunian']Nie jest dobrze, dziewczyny. IRYS ZWIAŁ OD DZIADA. Najprawdopodobniej z połową łańcucha - czyli wrócił na niego w trybie 24/7 jak dziad poczuł się bezpieczny. Dziś gadałam z kolegą, był tam jak wybierał się na Dębowiec. info: "[COLOR=#3E454C][FONT=Helvetica]na pewno uciekł,bo byłem tam i łancuch nie jest odpięty ,a zerwany w połowie.[/FONT][/COLOR]"
Od sąsiednich działkowiczów dowiedział się że psa nie ma już ze 3-4 tygodnie!!![/QUOTE]
No to jakto?
[quote name='togaa']W życiu[B] Irysa [/B]nic sie nie zmieniło, niestety. Nadal tkwi w swoim kojcu.
Byłam dzisiaj w tamtej okolicy.
(Kładą nowy asfalt na jezdni, utknęłam w korku i zniecierpliwiona czekaniem, skręciłam do [B]Iryska.[/B])[/QUOTE]
To jest czy uciekł?