Być może się to wiąże ze stereotypami, tego rodzaju zachowania, ubiory, styl są w pewnego rodzaju subkulturach, nie zawsze przez wszystkich akceptowanych.
Mi tatuaże, ani kolczyki, ani co nie przeszkadzają, czasami bawią. Jak widze niewiastę w moim wieku z "błędem" przeszłości na ciele.
Bo styl się zmienił i z ostrej panienki zrobiła się stateczna niewiasta w tradycyjnym stroju spod którego wyziera jakiś tatuaż, bo usunięcie drogie. I 12 dziurek w uszach, a w jednej bursztynki :)