Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. To trzymamy kciuki za niesikanie :) Fionki w domku i za nowy domek dla Mirulki.
  2. Pewnie dla swoich mamuś każdy z nich jest naj, najpiękniejszy :) Ja z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że moje dziewczęta sa najpiękniejsze i najmądrzejsze na świecie :oops:
  3. To prawda. Ja byłam gotowa po 5 miesiącach po odejściu mojej suni. Moja mama po śmierci psa trzy lata temu nie chce do dzisiaj żadnego. Chociaż ciągle każe mi przywozic moje dziewczynki, bo u mnie sie męczą w bloku :) , \ a u niej mają dom, ogród. Teraz ma wyłącznie koty. Ktos jej teraz na jesień podrzucił znowu kocie, no i zostało i jest. Ale sama, świadomie by go nie wzięła. Gdybym była na miejscu, to jakoś inaczej by to było. Mogłabym dać mamie czy cioci "na tymczas" z 100% prawie pewnością, że się zasiedzą. Bo najtrudniej chyba w pewnym wieku podjąć tę decyzję. Obie sa po 70-tce.
  4. Nie płacę na Stwiego. Nie widziałam go nigdy. Chciałam bardzo znaleźc mu dom, domowy hotel. Bo jest bardzo starym psem. Nie udało się. Operacja na kręgosłupie w tym wieku, to bzdura i mrzonka i męczenie psa. Musiałam podejmować takie decyzje. Były koszmarem. Ale musiałam. Jeżeli ani sterydy, ani Nivalin nie postawią go na nogi, to powinien móc odejść. Nie zazdroszczę Hałabajówce i współczuję jej bardzo. To najgorsze decyzje, które musimy podejmować.
  5. Może to i prawda, Jakoś uwrażliwia sie człowiek na te psy i koty, a jest niewrażliwy na ludzkie uczucia. No nie wiem.
  6. Lepiej żeby kradł biżuty na mieście, bądź gotówkę. To korzystniej by było.
  7. No tak. Nigdy więcej! Żadnych psów. Juz więcej tego nie przeżyje. Nie ma siły. Jeszcze płacze. Ostatnio usiłowałam namówić kolegę na psiaka, odszedł im ich mopsik. I okazało się, że nie mam serca. Współczucia, etc. Bo dopiero co, a ja jak hiena, już nowego im wtykam. Nie rozumiem bólu. I w ogóle bez uczuć jestem. Zobaczymy za miesiąc.
  8. Chcemy, chcemy i Homisia i Łatunia. Po sanacji powinno po dniu, dwóch byc już dobrze. Mówilam Ci, że moja Kasia miala. Usunięte chyba z 5 ząbków i czyszczenia. I ropkę miała. Po zabiegu, po dwóch dniach już zapomniała. Normalnie je suche. No mokre i mięsko :) też oczywiście, ale z suchym nie ma problemu. Trzymam mocno kciuki, żeby jak najszybciej starulinki doszły do siebie. Ściskam.
  9. Co u pięknego?
  10. Zadzwonię w tym tygodniu. To bardzo dobra kobieta jest. Trochę miętka. ten jej 50 kg psiuńcio chodził po stole :) z wersalki sobie wchodził i się pożywiał. A Ona tylko mówiła, że "co mam zrobić? mówię, że nie wolno, a on się tylko śmieje" :) Koty musi lubić, bo tam jest z 5,6 i ten niewidomy pupilek, co to wychodzi na podwórko wyłącznie pod nadzorem i na rękach.
  11. Męczę. Pewnie tak. Ale coś słychac u tego dziwadełka? Kochanego.
  12. Jutro musimy podlecieć do weta, ale bez Zulci, bo Karsivan nam się kończy i receptę na enkorton musimy wziąć. Zulcia w dobrym humorku. Ona lubi zimę. Śnieg bardzo lubi. Szalała zawsze w sniegu. Przewroty, norzenie, wywrotki.
  13. I co Panie ustaliły? Coś? Jak Nikuś? Ofutrzał? W humorku? Nikogo nie dziabnął ostatnio?
  14. I co tam u domnej i bezdomnej? Jakieś wieści są?
  15. wpadam do Misiulca kochanego :) Ściskam. Ukłony dla p. Ireny :) I czekamy na jakieś wieści, chociaz rozumiem, że czasu malutko, a obowiązków moc.
  16. Zadzwonię do cioci. Dzisiaj pytałam mamę, czy ktos jej już coś, hmmmm, wcisnął. Ale mama nie wiedziała. Tylko czy Ona nie za stara dla takiego psa :) ma 71 lat. Ale nie wygląda.
  17. Jesuuuuuuu. Kurna. Szczyle poogłaszane już??
  18. Będe z Wami myślami. I mocno, mocno trzymam kciuki za malucha.
  19. On tyle przeszedł. Nie wiadomo co wyjdzie jeszcze.
  20. Stare psy wymagają domu.
  21. No więc, tak dumam wlaśnie. Z ogrodem. Niedużym. Ale ogrodem. TYlko ja w Krakowie, Ciocia za Lublinem, a Hela w Łodzi. Jakby coś nie tak... to dupa. Ona jakies koty widuje? Bo u cioci kilka, a jedn w ogóle bez oczek i "pod ochroną".
  22. Pani Ola jest wspaniałym człowiekiem. Dobrym. Ciepłym. Współczującym. Sądzę, że gdyby Kora nie była tak ostra wobec kotów, juz mieszkałaby u p. Oli.
  23. Karolinko, ja nie. Nie chcę jeździć do hotelu. W których kojcach stoi Kora?
×
×
  • Create New...