-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
I co u chłopaka? Mam nadzieję, że to "kennelowanie" było incydentalne, on mógł mieć te ataki nerwowe przez zamknięcie w ciasnej klatce. I lepiej mu tego nie fundować. Nie wiem, ale na zdjęciach ma otarty nos, chyba nie miał, może to w tej "próbie kennelowej" sobie obtarł, jak się próbował wydostać. Dobrze byłoby, jak sugeruje Perełka1, dopytać co je Boguś, co to jest to "gotowane", oby to nie była kasza, ryż z tymi puszkami, bo w tym nic nie ma. A on musi mieć wartościowe jedzenie, przynajmniej przez czas jakiś. -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że się aklimatyzuje. Pewnie za tydzień, dziesięć dni, jak już całkiem się przyzwyczai i trochę pogrubi, można będzie planować weta. Bo zawsze stres dla psiaka. Nie miał tych ataków? Nic Pani nie zauważyła? -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
mar.gajko replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Już zima idzie, a podobno ma być wczesna :) Misiulec przepięknościowaty :) -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
mar.gajko replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Togusiu, ja wiem, że nie masz czasu, I tyle zwierzaczków na głowie. ale Miaczek na sercu leży mi, i zerkam na pierwszą, jak tam jego finanse, żeby za bardzo nie zbiedniał i miał za co lekarstewko kupić sobie. I dlatego tak się dopominam, żeby wiedzieć jak tam Misio, czy ma na leki. -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Czy kwestie jedzenia uzgodniłyście z Panią z hotelu? Bo te puszki to takie sobie, chyba. Czy on je suchą? Jak było w Punkcie? Za ile przewidujecie wizyty wetowskie? Ktoś zna jakiegoś dobrego weta w Lublinie? -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Jesu, jaka bida ta Kora. Przerażenie samo. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
I co tam na froncie? Już zjechaliście ze wsi? Rok szkolny zaraz. -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Sorry bardzo. Już odetkana :) -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Faktycznie wyglada na "wyluzowanego". To dobry znak, w pierwszy dzień i tak dobrze. Aby się nie "pokłócił" z jakimś psiakiem jak się ostoi w hotelu. On nie kastrowany? Z powodu zdrowia, tak? -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że więcej. Diagnoza może kosztować. No i jedzenie jakieś lepsze, niż to co widać na zdjęciach, prosimy :) -
Zależy od charakterów. Pogryźć się mogą, jak jedna broni zasobów lub człowieka. I trzeba "zapanować". Ale jak w schronie w kojcu się nie gryzą o żarcie, to raczej nie powinny, bo ustaliły sobie już hierarchię. Jak ustaliły to i w odniesieniu do innych rzeczy, też człowieka, zapinania na smycz, posłania.
-
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Też zachwytu nie ma z mojej strony. Ale ... w punkcie i schronie szans nie miał. Nie wiem kto mieszka " w pobliżu" żeby rzucić okiem, jak zachowuje się Boguś wśród tych psów. Czy bardzo się stresuje, czy ma te "ataki"? Trzeba go wziąć do weta. Dobrego. Pewnie do Lublina, nie do Lubartowa. I jakoś zdiagnozować. Pewnie będzie problem z neurologiem. Czy ten hotel jest na Dogo? Czy jakieś "pisane" wieści, oprócz króciutkich info na FB będą? Chcę nr konta przeleję na badania, jak obiecałam 100 i stałą 30. -
Tolu, mądrze piszesz. Wiem, że serce boli też na ludzkie smutki, ale Tusia może nagle zostać sama, w schronie, czy wyrzucona w chorobie, czy w razie najgorszego, a my nawet o tym nie będziemy wiedzieć. A to Tusi musimy zagwarantować spokojne i dobre życie.
-
No i??? Pan z Krakowa jest OK? Udało się wpaść na wizytę?