-
Posts
4268 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kaerjot
-
Ale jesteście wredne, czepiacie się mojego Zuluska(*), który już się nie może bronić. Ona po prostu prowadziła akcję edukacyjną, a że my bylismy bardzo głupi, więc i pomoce naukowe musiały być dosadne. Najpierw wymyśliliśmy, że na 4 piętrze nie ma możliwości spotkania z kocurem, więc jak sobie raz na jakiś czas trochę pomiauczą to nic im nie będzie. Później gdy Zuzitek(*) zaczęła znaczyć teren zaczęliśmy im dawać zastrzyki hormonalne, po jakimś czasie weterynarz powiedział, że trzeba zrobić przerwę, na jeden cykl, żeby hormony kotków doszły do siebie. W przypadku Zuzi(*) trochę to trwało, tak ze dwa miesiące właściwie. Muszę powiedzieć, że kotka, która ma ruję dwa miesiące non stop jest dość męcząca, szczególnie, że znaczenie terenu wróciło. Dopiero wtedy dwa głupie ludzie pojęły, że sterylizacja jest błogosławieństwem dla wszystkich. A wszystko dzięki Zuzannie(*). Proszę podziwiać jej geniusz wychowawczy, a nie czepiać się. PS. Gdzie teraz można wstawiać fotki, bo fotosik chce pieniędzy?
-
Bardzo ładny pies
-
Mniej więcej od 9 do 15.
-
Gdy Zuzia była malutka uwielbiała bawić się w samochodzik: rozpędzała się na parkiecie i z biegu rzucała się na kapcia, który jechał kawałek po podłodze. Gdy trochę podrosła i dostała rujkę postanowiła przebić jakoś konkurencję w postaci Klary, w tym celu zaczęła znaczyć teren. Wchodziła na szafę i z góry lała na zasłony, kiedyś przechodząc oparciem kanapy zatrzymała się i obsikała Rafałowi głowę. Za miesiąc miałaby 16 lat, tyle wspomnień........ Dwa razy wyskoczyła z balkonu na 4 piętrze, za każdym razem czekała na dole, aż ktoś ją zabierze do domu. Gdy pierwszy raz zobaczyła lustro, usiłowała odciągnąć je od ściany, chyba chciała uwolnić tego kota zza szyby. Tylko ona mogła zupełnie bezkarnie zabierać psu jedzenie z miski, Yodzie już dawno znudziło się odganianie jej. Kochała biszkopty, nazywaliśmy ją Ciasteczkowym Potworkiem. Posadziliśmy jej Złotokap i bratki, nie mogę jej zobaczyć, ale zawsze z nami będzie.
-
Nana,w typie dalmatyńczyka. Roczna ,domowa Sunia. WYADOPTOWANA
kaerjot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Jeden głupi film dla dzieci i tyle nieszczęśliwych psów w kropki -
PRZEKLĘTY! Już dwa miesiące wielki szczeniak w schronie. WYADOPTOWANY
kaerjot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Do zjedzenia cudeńko -
Owczarek wielkości osła.MA DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!
kaerjot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
O matko ............ -
A kiedyś przestanę się nad tym zastanawiać?
-
Stworek. O psie ,który poznał głód. W DT u Telmy.
kaerjot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
O żesz ............... to nie jest możliwe -
Klara nie podchodzi do nas, siedzi w kącie pokoju i patrzy, jakby wiedziała. Yoda wącha ulubione miejsca Zuzi i piszczy, jakby wiedziała. Gizmo asystował przy pogrzebie i teraz leży przy grobie, jakby wiedział. A ja wciąż się zastanawiam czy to co zrobiliśmy było naprawdę najlepszym wyjściem.
-
15 lat temu przyszła do nas sąsiadka i poprosiła o pomoc w szukaniu domu dla kociaka, którego znalazła w piwnicy, poszłam zobaczyć tego malucha i tak zamieszkała z nami Zuzia. Dziś musieliśmy podjąć o wiele trudniejszą decyzję, pozwoliliśmy jej odejść. Śpij spokojnie moje maleństwo.
-
Brązowa, głupi żart Ci przebaczę, ale nazwanie mojej księżniczki - ASOCJALNĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Socjalistka jedna się znalazła, phi
-
Tiko-krzyżówka WNK z seterem. Urodziwy,młody pies.WYADOPTOWANY
kaerjot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[COLOR=lightblue]Ładnie by razem z Sagą wyglądał [/COLOR] -
Cukierczek
-
Dzieci sąsiadów miały kiedyś myszkę, poszłam do sąsiadki na kawkę i nie wiem jak to zrobiłyśmy, ale mysz wzięła i uciekła nam z klatki. Rozebrałyśmy na części dwie kanapy i fotel, żeby to maleństwo złapać i wsadzić spowrotem do klatki. Mina sąsiada, który wszedł do domu i zastał nas wśród kawałków mebli - bezcenna.
-
Betbe, ja z tych co na widok krwi odlatują. Ale to nie znaczy, że nie jest mi przykro z powodu cierpiącej myszy.