-
Posts
11461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ayshe
-
a ja wzielam uzytka a mam surykatke:watpliwy: :drinking: :sg168:
-
Gosiu-nie obawiaj sie-nie wyrzuci:diabloti: :diabloti:
-
Pafka-Lamia jest bardzo fajna sunia i zachowuje sie standardowo po onkowemu w tym wieku[znaczy sie jest niemozliwa:lol: ].
-
:mdrmed: asher-o to mi chodzilo.jesli nie chcemy zeby ktokolwiek nam zarzucal ze onki to sie kanapowce zrobily-robmy cos z tymi psami.Gosia-dzisiaj cie kopne:mad: .przestan ja cie prosze.dla mnie najwieksza frajda jest to ze AKCEPTUJESZ juz onkowa ...nature.......swojego psa.to podstawa,fundament-a reszta juz przychodzi z praca.jesli jednak nasz onek to zrodlo ciaglej frustracji bo nie jest cywilem:cooldevi: to nic z pracy z nim nie bedzie.trzeba zaakceptowac swojego onka.jego wady.a wtedy mozna zaczac budowac z nich zalety .
-
[quote name='Eddiii']A ja mam pytanie do Tresserki. Mało sie tu odzywam na forum (prawie wcale), ale zagładam czasami i czytam. Mam ONka 7 miesiecy. Miałam i mam nadal duzo checi do pracy z nim, ale.... Mamy przeciwskazania lekarskie do przeciążania kończyn :( i jak to pogodzić ze szkoleniami i pracą z psiakiem? Jestem w kropce i nie wiem co robić. Skończyliśmy przedszkole i chodzimy na PT. Choc wet mówi: żadnego skakania, aportowania, gonitw z psami. Ale jak takiemu maluchowi odmówić tego co najbardziej uwielbia? I jak rozładować inaczej jego ogromną energie? A ja bym chciała coś wiecej .. :)[/quote]praca wechowa-slady:lol:
-
polecam hodowle De-Bes.uczciwie prowadzona.a to juz sporawo:roll: .i bez nerwow-polecanie hodowli w onkach to........no dosc sliska sprawa.mozesz tez srobowac sciagnac onka z czech lub slowacji.eksteriery tez maja dobre.a jakiego szczeniaka wybierzesz-to juz inna inszosc:roll: .hodowla to jeszcze nie wszystko -nawet w hiper super darzaja sie mioty-niewypaly :cool1: .poszukaj.popatrz na wyszkolenia[nie w polsce robione egzaminy] to i cos wybierzesz.Gosia a ty nie przesadzaj:razz: z tymi moimi zaslugami w robieniu sziry.pomieszkala u mnie tylko troszku:cool3: .
-
nie kazde szkolenie to sport.nie kazde szkolenie to ...hmm....tresura.ja niestety nigdy nie zgodze sie na traktowanie onka jako ozdobnika domowego.nic na to nie poradze.moge to przyjmowac do wiadomosci ale nie akceptowac.i naprawde onek nie wymaga baaaardzo duzo od przewodnika.natomiast wymaga kontaktowej pracy umyslowej.chodzenie na smyczy od krzaczka do krzaczka albo wylacznie bawienie sie z piesiami na spacerkach to za malo dla tych psow.i wymierne niestety sa tego skutki.spacerki na smyczy-zadymy ,bawienie sie z psami na calych spacerach-przewodnika mam w d..... wazniejsze sa psy....ja sportu od nikogo nie wymagam.namawiam.nie wymagam.jesli ktos nie chce -to co mi do tego?przeciez to jego/jej pies.onki to robole-nie nadaja sie na kanape i nie powinny tam spedzac swego zycia zeby nikt za 20 lat nie potraktowal ich jak ....np.collie.prosze,tylko nie to:shake:ps.jeszcze jedno-dalas przyklad grupy z Pola-a dlaczego sa klopoty?;)
-
nie sadze zeby praca raz w tygodniu z obca osoba wyrzadzila taka krzywe waszym relacjom.ale jedno jest pewne-z wlasnym psem pracuje sie samemu.moze ci ktos pomoc ale nigdy nie bylo mowy o wyreczaniu cie w pracy z joshem.ambitna mozesz nie byc-majac onka to nie ma nic do rzeczy.to rasa pracujaca.pracowac z nimi trzeba-na miare swoich mozliwosci ale trzeba.ambicja ma sie tu nijak do decyzji o posiadaniu takiego psa.i oto wlasnie chodzi mi glownie.zakladajac przemyslana decyzje zakupu psa rasy nieozdobnej tylko sensu stricte pracujacej "skazujemy'sie na plac szkoleniowy i inne formy aktywnosci z onkiem.to onek determinuje nasza aktywnosc-kupujac go bowiem zgodzilismy sie na nia a priori.:cool1:
-
[quote name='Mrzewinska'] PS A swoja droga.... fatalne jest miec bodaj raz w zyciu bardzo twardego, nieustraszonego psa, potem kazdy zbyt miekki sie wydaje....[/quote]wybierajac onki do hodowli mam typ psa ktory mi odpowiada.sa rozne ale typ ten sam.mam jednak suke ktora[juz wprawdzie emerytka-teraz skacze agility z moja 9 letnia corka-w domu i zabawowo rzecz jasna,moje dziecko uczy pracy z psem i szacunku dla partnera]na wybor ktorej wplywu nie mialam.i mowiac szczerze czasem mnie denerwuje jej zachowanie.nie przepadam za tego typu onkami.dziamgot,taki fruwajacy ciagle szczurek :roll: .i szczenieta po niej zawsze byly bardziej pobudliwe.z wieksza uwaga zawsze je obserwowalam i pracowalismy z nimi wczesniej,wczesniej tez byly odsadzane od matki.rzeczywiscie majac suki stabilne,twarde,bardzo ruchliwe ale z przelacznikiem:koniec pracy-spac,szybko wyciszajace sie i szybko rozkrecajace na wskazany bodziec-Fee stanowi dla mnie lekko denerwujacy wyjatek mimo,ze do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic:roll: :lol:
-
Wizytówka miłosnika buldoga angielskiego - zgroza!!!
ayshe replied to akucha's topic in Buldog angielski
serencza-ja sie na buldogach nie znam.na mopsach tyz nie.hodowla tych ras to dla mnie magia-nawet czarna.chodzi mi o to ze dla mnie to psy "kanapowe"a tu taki rozdzwiek-i to powoduje moje "zaniepokojenie"-takie poczucie czegos nie w porzadku.i tyle.a to czy hodowla jest prowadzona ok to powinny mowic kontrole miotow i zdanie nabywcow szczeniat.od oceniania kogokolwiek i czegokolwiek trzymam sie z daleka.nie czuje sie kompetentna.natomiast mam prawo podzielic sie swoimi myslami zwiazanymi z tematem.i to tez zrobilam.widzac psy na zdjeciach czuje zaniepokojenie.kropka. -
poczekaj az pojdziesz na poszukiwanie "zaginionego":diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: albo sladzik 2 km:cool3: .zwlaszcza poszukiwanie z psem luzem:diabloti: .zaczynaj sie usmiechac do magdy od zamci-moze sie przebiegnie dodatkowo:roll: :lol:
-
Wizytówka miłosnika buldoga angielskiego - zgroza!!!
ayshe replied to akucha's topic in Buldog angielski
wtrace sie w ta hmmm dyskusje i z gory za to przepraszam;) :lol: .mam hodowle tzw.kojcowa onkow.mieszka w kojcach 15 psow.2 mam w domu -taki "kaprys"ze adoptowalam dwa onki i ze wzgledu na ich dotychczasowe zycie przed adopcja nie moga mieszkac w kojcu.kojce sa otwarte.zamykam je gdy wiem ze obecnosc kicajacych 15 onkow moze przeszkadzac komus.zatrudniam szkoleniowcow z niemiec i pozoranta z austrii[4 osoby]+moja przyjaciolka -wszyscy spedzamy z moimi psami czynnie czas na pracy z nimi.szczenieta sa socjalizowane np.zabierane do centrum warszawy,pracuja na zdobyczy,sa "napalane'na aport,slad.praca ze szczenietami zaczyna sie gdy maja 6 tygodni.szczenieta przebywaja w stadzie psow-mamy,ciotek,emerytek,wujkow[nieczesto kryje wlasnymi psami swoje suki].pisze to po to bo boli mnie czasem okreslenie ze hodowla kojcowa to psi koszmar nastawiona na zysk fabryka i rozmnazalnia.bardzo kocham swoje psy i caly swiat sie wokol nich kreci.jednak zdjecia przedstawione tutaj mnie troszke zasmucily.onki wracaja do kojcow bo tam spia -sa zmeczone po pracy,spacerze,kojce to ich azyl,miejsce spokoju i odpoczynku.nie jestem pewna czy buldogi i mopsy przedstawione na tych zdjeciach tam tylko odpoczywaja:cool1: .hodowla musi na siebie zarabiac.inaczej nie stac by mnie bylo na psychiczny komfort jej prowadzenia.jednak istnieje cienka granica po ktorej ilosc psow w hodowli przekracza zdolnosc ich kochania,poznania.bo [przepraszam za to okreslenie z gory]suki to nie sa tylko macice do rodzenia.nie oceniam przedstawionej hodowli.czuje tylko zaniepokojenie czy te psy wchodza do tych swoich "azylow"z checia i po ich otworzeniu nie bardzo im sie chce z nich wyjsc bo wlasnie odpoczywaja po spacerze:cool1: ..... -
zalozylam temat u mnie na forum-zapraszam.grupe zamkne na max.8 psach[szczerze mowiac powinno byc kolo 6:roll: i tak bym wolala].barosza zapraszam w piatek:multi: .bedzie josh[inaczej :angryy: :lol: ],norasek-bo to ich grupa,szira,lalunia[mam nadzieje ze sie wyrobia na 19:oops: ].aha i chcialam dodac ze beda jeszcze moje dwa durne onki:cool3: oraz bialy onek ktory kamufluje sie w skorze bulla-no macie sumienie nie przyjac bulla ktory jest onkiem-Zamci?:roll: :lol:
-
sroda 20.normalnie.bez zmian.ciesze sie ze blokada dziala ale............zweryfikujemy to w srode slonko:cool1: :lol:
-
doadam ze jak ktos bedzie mogl to oprocz weekendow grupa onkowa bedzie tez w piatki o 19.zapraszam.ewa-jo-my to sie widzim w srode juz kobieto:diabloti: .macie spoooooro pracy z onkami kochani.jestem pelna sil witalnych to wam je bede przekazywac na zajatkach:diabloti:
-
byl szejk i barosz i to kurka wodna lekko spoznieni.ale cos mi sie zdaje ze ocena zajec nie nalezy do mnie.:cool1: .szejk sobie przypominal co umie,barosz -pani uczyla sie pracy z pilka.:razz:
-
[quote name='asher']Ayshe, nie w tym rzecz :lol: Sabina boi się qnia, boi się krowy, więc łowiecek też się pewnie będzie bała :lol:[/quote]no chiba ze tak:roll: :lol:
-
zajecia prowadze lajtowo-na razie:diabloti: :lol: .podkrece srubke jak zacznie wam jakos wychodzic-nie boj zaby.:cool3: .a co to za radocha z owiec?chita ma hgh.zrobila spiewajaco po 2 miesiacach pracy przy owcach.shado tez zaganial.poza tym onki pasa caly czas.nie widzicie tego?:-o a co one robia bawiac sie w gnojonko?:roll: :lol:
-
a jak owce wroca bo wreszcie rusza prace przy budowie owczarni to onki zaczna pastuchowac!!!!!!!!!:multi:
-
jedziecie pod wiadukt mostu lazienkowskiego nie wjezdzac w brame.wolalabym zeby to sie przeistoczylo w takie zajecia "klubowe"niz normalne szkolenie.:oops: .jutro o 9.jestem z 2 wrednymi onkami-latwo mnie poznac.:mad: .taki maly,nieprzewrotny kurdupel:cool3: .jutro mam nadzieje ze sie cos wykluje.marzy mi sie taka nieformalna grupa onkarzy pracujaca razem ze swoimi psami:loveu:.ps.spotkanie jutro bez wzgledu na pogode.
-
a ja wczoraj bylam z psami na towarowej w warszawie-super sosjal bo stoi tam lunapark:lol: .polecam warszawiakom.test z miejsca:cool3: :lol: .moim psom poopadaly szczeki jak zobaczyly ogromna hustawke ,takiego bujajacego sie "mlota" robiacego piekielny halas i pokrzykujacych ludzi w srodku.bylo:uo matko a co to jest?idziemy normalnie zobaczyc.mam powalone psy:loveu: .jest tez kolejka i wogole patrzylismy sie wczoraj na nie z radocha bo byly strasznie ciekawskie.tak 10 minut.potem olaly to wszystko i troszke pocwiczylismy na boczku.moze mam gluche psy?:razz: :oops: :lol: .tak na powaznie miejsce genialne.bo i laczki kawalek jest zeby pocwiczyc przy tym zgielku ....a jednoczesni sunia uzytek ktora byla katowana w poprzednim domu a psy mialy z niej worek treningowy[rottki i mastify]jak za plotu raptownie zaatakuje pies to malo zawalu nie dostaje.reszta psow nie.tylko ona.po 20-30 sek.juz sie go nie boi ale tego sie juz nie da chyba wyeliminowac.tak samo jak facet wykona jakis raptowny gest nad nia.....czasem przypomina jej sie cos i widze przerazonego przypadnietego do ziemi psa.wystarczy jednak powiedziec dooobry pies i juz kica jak gloopia[czyli norma].
-
iiiiiiiiiiiiiii dokladnie sie z tym zgadzam.josh to onek-onki sa genialne:razz: -josh to diamencik:roll::mad: -skrot jasny?:diabloti: i pragne wytlumaczyc sie:na punkcie onkow normalna to ja nie jestem:ghost_2: :iloveyou: :grins: .wrocilam juz ze sladzikow.nie ma zimy:sweetCyb: :sweetCyb: jest bossko:sweetCyb: .
-
onka masz kobieto[znowu:megagrin: ]to oznacza dodatkowy etat.wpadlas.:diabloti: .a ja jako fanatyk onkow nie moge patrzec na diamencik ktory czubieje albo gnusnieje na mazurach.na mazurach mozemy zrobic spotkanie -warsztaty sladowe:evilbat:
-
josh-:megagrin: :peace: :cooldevi: tak.jeszcze nie widzialas mojego powera.na razie sie budze z zimowego snu:candle: :knuje:
-
8 rano tyz dzien nie?:mad: .pogadamy w sobote jak bedziemy miec czas.wioooooosnaaaa przyszlaaaa treser zaczyna czuc powera:diabloti: