Jump to content
Dogomania

ayshe

Members
  • Posts

    11461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ayshe

  1. ja mam ksiazki jeszcze drukowane w Zbroslawicach-nie sadze zeby jednak byl problem z zamowieniem np.w necie.klusak rosyjski to rasa wyhodowana z polaczenia klusaka amerykanskiego[taki maly folblutowaty kurdupel:cool3: :lol: ]i klusaka orlowskiego[ech to te z trojki:razz: ].moj byl bardziej w typie orlowskiego.nasi wschodni sasiedzi maja genialne konie.wezcie takie achal tekince-rany bosskie normalnie poezja[rasa starsza od arabow].albo te ich budiony....wspaniale konie do jazdy,temperament ech super ale jednoczesnie nastawione na prace z czlowiekiem......:loveu: .z innych koni ktore robilam to wspominam milo nieodmiennie folbluty i fryzy.ale to klusaki sa moja wielka miloscia.i te achaly-boszsze dlaczego my tepo patrzymy na zachod-hanowery,oldenburgi itd.....a na wschodzie maja konie.......nie kazdy chyba chce startowac CSIO nie?.:cool1: przepraszam za OT:oops:
  2. [quote name='PATIszon']Czyli podszedl do koni jak do psow. W sumie fajnie. MUsze kupic ta jego ksiazke....[/quote]dokladnie.:grins: .
  3. d'Orgeix jest......hmmm......kontrowersyjny tak odmienny a jednoczesnie czerpiacy z monumentalnych jezdzcow takich jak Caprilli czy nawet Pluvinel.nagradza konia za rozluznienie i pierwsza czesc jego metody to praca nad calkowitym rozluznieniem konia,motywowaniem go do zabawy z jezdzcem jednoczesnie wymagajac bezwzglednego i natychmiastowego wykonywania polecen..daje nam konia qwykonyjacego polecenia jezdzca z calkowita swoboda a jednoczesnie blyskawicznie i bez oporu.bylam pelna sceptycyzmu dopoki bez szemrania nie wzielam sie za klusaka.i okazalo sie ze kon skrajnie trudny ze wszystkimi problemami oprocz problemow z obsluga,ale z totalnym brakiem zaufania,lamany munsztukiem ,po karierze na torze,zostal przeze mnie zagrany do klasy C WKKW.mial 156 cm w klebie.potem robilam kilka koni jeszcze juz zachlysnieta genialnoscia d'Orgeix-a wszyscy pukali sie w glowe.i wszystkie poszly do sportu.wszystkie te konie to takie beznadziejne przypadki:roll: rozwalone ,znerwicowane,dwa byly bardzo agresywne do ludzi.ale pisze jeszcze raz-czytajac jego metode mozna otwierac szeroko oczy:roll:
  4. PATIszon-na pewno ci sie uda!wiem.RR pieknie umieja lazic wlepione w przewodnika.wiem to ze szkoleniowej autopsji:grins: .Mirabel-a probowalas pracowac ze soba i koniem wg Jean'a d'Orgeix?bardzo czlowieka otwiera jego trening.choc trudny to wyrabia krok po kroczku obopolne zaufanie.wprawdzie autor kontrowersyjny,ale wspanialy skoczek i z ogromnymi sukcesami-tak szybko zapomniany:-? ....zbyt kontrowersyjny ale nie M.Roberts-uprzedzam:cooldevi: .w kazdym razie ja pracowalam jego metoda z paroma baaaardzo trudnymi konmi wtym z moim ukochanum klusakiem rosyjskim klasycznym 5 chodzcem,wspanialy temperament,ech....te klusaki.....:loveu: .wiem ze to chodzi o ciebie a nie o konia ale to zawsze dziala w dwoch kierunkach.im bardziej kon ufa tobie tym bardziej ty jemu.przepraszam za takiego offa :oops:
  5. ze szkoleniem w warszawie-nic.z tym ze treserzy tyz ludzie-duzo:roll: :lol: .AM -biedna babcia:evil_lol: .no coz opowiesci dziwnej tresci to ja miec duzo.:cool1: .np.rzucanie pilki.mozecie mi powiedziec jak rzucic pilke zeby poleciala tam gdzie chce?no i czesto gesto wymach i trafiam ale siebie.kiedys kupilam taka intiligentnom-na gumce.jak sie nia palnelam to od razu mi przeszlo:cool3: .aaaaa i aport przez palisade.rzucam metalem[4kg].palisada wyzsza ode mnie.dobra......zostan,biegne do palisady ,podskok,koziolek spada po drugiej stronie,do psa i koncze cwiczenie.raz,slownie raz udalo mi sie przerzucic metalowy aport.na czysto.moze jakbym na stolku stala ekhem to tenteges :roll: .wydarzenie nr2miliony dziesiec:roll: :uganiam sie po polu szkolenia ryczac ze smiechu za wlasnym psem ktory mi ukradl plecak[pilki:loveu: ]po czym w pieknym stylu ryje zebami przed kursantami.....,na przerwie leniwie podchodzi do mnie labek,gadam[jak zwykle],nagle czuje ....normalnie mnie obsikal:roll: ,dobra,zdarza sie,twarda jestem:cool1: ,za chwile podchodzi bokser i robi to samo-zemsta czy jak?:razz:.testow tez bym nie zdala,bo po pierwsze mocuje sie zawsze ze spustem tanczac taniec sw.wita po drugie dostaje zawalu zawsze jak ktos strzela czy na testach czy na egzaminie,pet wyrzucony przez okno samochodu czy popiol ZAWSZE spada spowrotem na mnie........i tak dalej i tym podobne.....
  6. profil moj masz.ze stolycy jezdem:cool3: .alez ja moge jeszcze was uraczyc paroma innymi wydarzeniami z mojego niestety dluuugiego juz zycia..........np.na ratownictwie podczas zjazdu mialam mocniej blokowac line-kiwnelam glowa ze ok rozumiem i.............puscilam line:splat:.w zyyyciu tak szybko nie gwizdlam w zaspe.manewry byly udane-odkopali mnie:tard: .a moze cos OT?ano zima,jade konno do chlopa zalatwic owies[to byl 78 rok:oops: :hmmmm: ] no i oczywiscie ja wiem lepiej ktoredy.droga.jade droga.jebud-okazalo sie ze to akurat byl row-kon jak zwykle mial racje:D .byla zima dopowiem.snieg mialam wszedzie.takze doswiadczenie mam.:candle: .nie mowiac juz o rozdartych bryczesach po crossie,pilotazowych lotach bez konia nad przeszkodami [rowniez fosami].moje zycie jest booogaaate w tego typu kretynskie doswiadczenia:B-fly: :shithappens:
  7. [quote name='r_2005']Zaraz znajdzie się ktoś obyty w tych sprawach:p Wstawisz...?:modla:[/quote]jesooo musialabym byc pijana ,z goraczka[no to w sumie jest aktualnie],oswieconego kogos dorwac i ..............wyprowadzic sie do hondurasu pozniej:lol: :lol: :lol:
  8. [quote name='r_2005']E tam, ciesz się, że za dużych gaci nie miałaś:lol:[/quote]hmm.no tak.to fakt:roll: .
  9. w pelni zgadzajac sie z powyzszymi radami ciesze sie ze moj majtasowaty temat odszedl na plan dalszy.:cool3: .kochane kobitki nawet jakbym uwierzyla ze filmik ow nie przemieszczal by sie w sieci ku uciesze gawiedzi:lol: to i tak nie wiem jak to cos zamiescic poniewaz jest na kasecie vhs:eviltong: .a ja jestem komputerowy imbecyl kompletnie niewyuczalny:cool1:
  10. w zyyyyyciu na dgm nie bede swiecic gaciami....cfaniaczki:eviltong:
  11. proszem uprzejmnie AM:cool1: .:cool3:
  12. AM a dodam ze takie dowciapne rzeczy to ja chyba przyciagam:razz: :lol: .a i majtasow to za seksownych na sobie nie mialam wtedy,tenteges:evil_lol: ....wogole luzik....wyciagnelam tego hardcore'a zeby sie wam zabawniej zrobilo....poswiecilam sie znaczy siem dla .....hmmm....:cool1:
  13. :B-fly: dziekuje za zainteresowanie ale ....po moim trupie normalnie:grab: :peace: jak ja to komus pokaze.:cooldevi:
  14. :oops: to najbardziej zasekretowany sekretny sekret .jassssne ze mam nagrane-zawse kurka wodna jakis nadgorliwy mi sprezentuje taki filmik....ale porzuccie nadzieje:diabloti: ......w zyciu tego nie pokaze:oops: .ja mam 154cm wzrostu[kurdupl ze mnie taki]a pozyczylam spodnie z kumpla co mial z 190:oops: ....dobra juz sie nie tlumacze:eviltong: .to sie nazywa obciach w czystym wydaniu:roll: :lol:
  15. no pozorant to super wazny ktos w zyciu psa:lol: :loveu: .moj najnaj wiekszy obciach ktory sobie zrobilam to..................zgubienie spodni podczas pozorowania wlasnie:oops: .zenada:oops: :oops: .bylo to publicznie w Linz.:oops: :oops: .mialam pozyczone spodnie no i kolega byl wiekszy i szelki mi siem rozpiely i padlam potknieta o nogawki[spodnie w dole],majty na widok pbubliczny,leze i wypluwam trawe z zebow......pies zlapal no luz:razz: ....oklaski dostalam...ale tego wstydu to ja nigdy normalnie nie zapomne:oops:
  16. sprostowanie-dyspazja nie wystepuje u onkow NAJCZESCIEJ.bez przesady:cool1: .
  17. komiczna to jestem ja z moimi psami.opisalam wczesniej swoja indolencje :potykanie sie o psa,zapinanie karabinczyka na rekawiczke,szukanie kolka pol godziny i dodam jeszcze jedna.........otoz ja z uporem maniaka nie moge zapamietac ze smycz odpina sie w siad:oops: .tj.pamietam o tym jak prowadze zajecia,pamietam o tym jak cwicze z psami ale nie pamietam na egzaminach itd.:oops: .powtarzanie sobie w myslach nic nie daje poniewaz ja daje platz i dopiero odpinam smycz-kompletnie sie w tym zacielam i koniec.no kretyn normalnie:roll: .popis dalam kiedys na zawodach landowych w schh-pobieglam tak z 5 m razem z psem na poscigu po czym wyrylam i poplakalam sie ze smiechu.pies mnie olal i robil swoje:diabloti: .mam kasete vhs z tego wystepu-nie do upubliczniania.w sumie poszlo nam niezle ale normalnie co moglam to spapralam.ja-nie pies.niestety moj mozg nie pracuje w stresie.z wyksztalcenia jestem astrofizykiem-niech mi ktos powie jak ja to zrobilam bo ja ...........nie pamietam:icon_roc: :drinking:
  18. ayshe

    Białaczka!

    Lazy-trzymaj sie,teraz potrzebne ci beda duzo sily i wytrwalosci:calus:
  19. [quote name='Wind'][B]ayshe,[/B] Juz sie tak nie chwal tymi ranami w boju odniesionymi :cool3: Co powiesz na to: -notorycznie mam poobgryzane palce, od wyszarpywania grillowanego kurczaka, ktory przygotowuje jako nagrodki, -moja leciwa Babcia juz etatowo ceruje dziury i oberwane kieszenie w treningowych kamizelkach i kurtkach wygryzione przez mojego psa w poszukiwaniu aportu, -wszystkie zasuwaki w treningowym plecaku sa nadgryzione, poniewaz sucz nauczyla sie je odsuwac i wybierac pileczki do szarpania :evil_lol: I pomyslec, ze wszystkie te "szkody" ja przyjmuje tak: :cunao: Moj york kochany :loveu:[/quote]wind a takie to bylo male i niewinne w tym koszyczku nad jeziorkiem:lol: .....ech zycie......chwalic sie ranami nalezy to siem chwale:oops:.ps.a mi nie ma kto cerowac.sama se musze.a wyrywna nie jestem;)
  20. [quote name='asher']A przycinasz sobie rękawiczki, ewentualnie palce karabińczykiem? :megagrin:[/quote]rekawiczke zawsze-to norma:megagrin: :megagrin: ,paluchow nie pamietam bo juz nie pamietam jak bylo na tyle cieplo zeby lazic bez rekawiczek:peace: .poza tym notorycznie jestem szczypana w tylek [przez psy:cool3: zeby nie bylo....]i mam dziury w kazdym rekawie:motz: .do tego dodam nieskromnie iz zdarza mi sie nader czesto potknac o psa podczas cwiczenia na pacholkach:B-fly: co wywoluje u psa radosne przyjecie propozycji zabawy i kolejnego siniaka[czy ja pisalam ze mam rabniete psy:cunao: ]na moim czyms tam:cool3: .czasami mowie ludziom-prosze nie patrzec na psy tresera:lol: bo one maja kompletna maniane:cunao: .ale......dodam ze sa pod moja pelna kontrola zeby nie bylo.....:saint1:
  21. moim zdaniem,po latach praktyki:mad: uwazam ze koleczka som po prostu wredne:PROXY5:
  22. [quote name='Berek']"krzyczom na mnie z tym koleczkiem kurka wodna[wyjasniam-otoz ja NIE POTRAFIE zapiac smyczy bez gmerania gdzie ukrylo sie to ......pi....pi.....pi....koleczko od obrozy:icon_roc: ,dluuugiego gmeranctwa co moich kolegow po fachu doprowadza do purpury na niemieckiej,nordyckiej twarzy" Ayshe, nie wiesz że oni sobie instrukcję obsługi kółeczek obrożowych zapisują po wewnętrznej stronie dłoni? :lol: Nie daj się wpędzić w kompleksy! Przypomnij sobie taki jeden rysunek Andrzeja Mleczki... tego... ale chyba można o tym rozmawiać dopiero po 22.00. :lol:[/quote]:megagrin: Berek no prosze cie:megagrin: .....oni cos do nas mowia[do mnie i iwonki-mojej prawej raczki:razz: ]a my tiaaa i papierosek:smokin: .z tymi jak mam stawiac nogi,i wogole......przeciez jak pojade na egzamin to i tak jak potluczona chodze:mdrmed: .ale nie ma tego zlego..........jak oni pokrzycza na mnie[tj.uwe reszta nie krzyczy:mad: ]to ja pokrzycze na innych i luzik:siara: .aaaa przypomnialo mi sie...........jak uwe ulozy mi slad to mozna z centymetrem zasuwac i kazdy krok rowny:splat: i tak 2-3 kilosy,ksiazke mozna przeczytac i prasowke zrobic:sg168: .....dziiiiwni ludzie:grins:
  23. [quote name='Romas']No jak juz tak zupelnie zeszlysmy z tematu to ja dorzuce moja opinie :-) Chlopiecy w typie blondyni ,nieuzywajacy kolczatek :-) Co prawda moj osobisty blondyn jest teraz lysawym blondynem :-) ale trzeba brac co los daje :-) Ayshe ja tez uzywam ,dla moich psow halti,czasem :-) wiec jest nas wiecej :-)[/quote]Romas-przywracasz mi nadzieje:loveu: .co do facetow-otaczaja mnie nordyccy blondyni-austryjak i 3 niemcow:cooldevi: .krzyczom na mnie z tym koleczkiem kurka wodna[wyjasniam-otoz ja NIE POTRAFIE zapiac smyczy bez gmerania gdzie ukrylo sie to ......pi....pi.....pi....koleczko od obrozy:icon_roc: ,dluuugiego gmeranctwa co moich kolegow po fachu doprowadza do purpury na niemieckiej,nordyckiej twarzy:pissed: ].i wogole mnie rozwalaja swoja akuratnoscia ale to insza inszosc:help1:
  24. Zosiu nie lubie szorek:oops: .jesli ktos pracuje na szorkach -ok.nie ma problemu.ale..........no irracjonalnie zupelnie byc moze ale nie znosze pracy na szorkach-na sladzie tez nie.tj.grupa pracuje w szelkach-ja nie:oops: .ps.bardzo niewiele psow ma problem-to wlasciciele maja problemy i to im trzeba pomoc w zrozumieniu swojego psa,akceptacji go i czerpania radosci z pracy z nim.
  25. ostatni raz cos dorzuce-obiecuje:roll: .jestem ciekawa jakby szczeki poopadaly moim kochanym kursantom jakby przeczytali ze zdaje sie zostalam zakwalifikowana na milosnika kolcy:megagrin: :roflt: .jeszcze by sie zbiesili :mad: :mad: ze gonie ich do ciumkania i zabawy[ostatnio stwierdzenie bylo ze czuja sie troche kretynsko:stupid: :cunao: ]a tu sama prooooszem baaardzo:cooldevi: ....
×
×
  • Create New...