Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. No czuwac calą noc doktor mi nie pozwolil i już jestem w domu, ale gdy wydawało się, że problemy będą duże, taki był plan. Kochany doktor Słowiński byl u suni co godzinę, trochę krawiła, co wynika prawdopodobnie z tuszy, jak ona wstanie czy się przjedzie to ten cięzar uciska.. ona waży ponad 40 kilo!! Dostawała rózne zastrzyki na przeciwdziałanie krwawieniu. [SIZE=4][COLOR=Red]Chcę podkreślić ogromne zaangażowanie doktora Słowińskiego!!:loveu::loveu: Nie każdy wet by to zaproponował i kursował tam i z powrotem do bezdomnej suki w nocy po całym dniu pracy od 8 rano i dwóch operacjach naszych psów. sam mi zapropnowal, że ją przechowa i podogląda, bo naprawdę sytuacja była dramatyczna: jak tu wieźć krwawiącą sukę do hotelu w Wieliczce taki kawał drogi..[SIZE=2][COLOR=Black] Oczywiście Lesna mnie nie lubi:evil_lol::placz:tylko raz się przytuliła, a tak to warczała i ząbki czasem pokazała. natomiast doktora uwielbia: tuli się do niego i domaga pieszczot oraz merda. Zrobiłam jej foty. Trzymajcie kciuki żeby ten smok szybko powracał do zdrowia. Biorąc pod uwagę moje doświadczenie z za grubą szeunią (moja sunia ze schronu w Rudzie Śląskiej), oceniam, że kilka miesięcy trzeba ją będzie odchudzać. Mam nadzieję, że wszystko bedzie dobrze, że niedługo pojedzie do hoteliku, a ja kupię dla niej karmę dla grubasów. Acha ona ma bardzo długie niestarte pazury oraz piękne ząbki. czyli nie miała ruchu ale jest młodziutka. Skoro nie jest w ciąży, to pewnie trzymali ja w kojcu i niemiłosiernie tuczyli :angryy::angryy: jednak na smyczy i obrozy chodzi, więc nie jest źle... czekam w wielkim napięciu i w nerwach na [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE]telefon od doktora. każdy zabieg niesie przeciez z sobą ryzyko... zwłaszcxa jak sunia była tak koszmarnie chowana.
  2. mqr. gajko tez podjrzewa, że przy 4 centymetowej warstwie tłuszczu, którą ma ta sunia (to mi doktor powiedział) była tuczona na smalec:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: dlatego źle zosi narkozę, troszke krawienia jest, doktor ma ją pod obserwacją i jej nie wypuścił o ustalonej porze. Po oba psy jedziemy o 18. trzymajcie kciuki!
  3. [quote name='moana'][LEFT]Dopiero dzisiaj tak zbiorczo i wnikliwie przeczytałam cały Rudkowy wątek. Wcześniej tak tylko urywkami i ciągle mi się ryczeć chciało, więc nie kończyłam. Widzę z jakim zaangażowniem wiele osób mu pomagało...[/LEFT] [LEFT][SIZE=3]Dziewczyny, bardzo Wam wszystkim jeszcze raz dziękuję!!![/SIZE] :Rose: [/LEFT] [LEFT]I obiecuję, w miarę możliwości, pomoc. Tymczasem zgłaszam gotowość pomocy przy ewentualnym przewozie człowieka/psa swoim samochodem. [/LEFT] [LEFT]:)[/LEFT] [/quote] Tak juz nam nie uciekniesz!!!!
  4. Na razie czekamy u Wellington na telefon doktora. na tej klawiaturze nie ma polskich znakow.
  5. Rano 0 7 w wieliczce dostała od doktora W. zastrzyk oszałamiający. Zapłaciłam 70!!! :placz::placz: :placz: bo pewno uznał, że jazda w deszcz i o tej porze itd... no nie wiem, nawet rachunku nie dał.. wellington świadkiem. pozostawiam bez komentarza.. za jeden zastrzyk tyle kasy...ale nie miałyśmy wyjścia, skoro z suni taka charakterna dziewczynka... Doktor Słowiński wniósł smoka na rękach... już jest po sterylce. Ona w ogóle nie była w ciąży... Jest potwornie gruba!! dlaczego ktoś tuczył sukę a potem ją wyrzucil? teraz już rozumiem, czemu wskoczyła do prywatnego samochodu osobowego i go broniła: pewno podobnym przyjechała i sądziła, że domu wróci... czekała od czwartku w miejscu, gdzie kochany "właściciel" ją pozostawił...biedactwo!!! Bardzo licze na to, że mar. gajko pomoże mi wychować pannę, co by ząbków nie szczerzyła... choć dziś byo lepiej.. mi zabków nie pokazała, ale jak się zaczęła wybudzać to paniom asystentkom tak.. nie pozwoliła sobie pod noskiem posprzątać..Zaraz jedziemy po nią z wellington
  6. mar. gajko mi sms-a wysłała, że gdy wychodziła z hoteliku, to sunia merdała do niej i boczek wystawiała do głaskania przez kratę czyli może będzie bardzo fajna po sterylce, jak burza hormonalna minie.
  7. Zrobiłam dziś konferencję z dwoma moimi wetami, bo jak wiadomo, mając tyle psów pod opieką mieć jednego weta to mało za mało :evil_lol:. I teraz co postanowiliśmy; czekanie tydzień, jak propnują weci w Wieliczce to za długo i niepotrzebne jest, wcale nie wiadomo, czy ona za tydzień da się zbadać, czy nie będzie agresywna ze strachu nadal... itd. a poza tym, ja chcę już wiedzieć, co jej jest, czy to ciąża rzeczywiście itd... nie będę umierać z nerwów przez nastepny tydzień.. Na jutro jest wezwany wet, który da jej zastrzyk oszałamiający i jutro zawozimy ją na 8 rano do doktora Słowińskiego. zrobi jej wszystkie badania diagnostyczne, które są potrzebne w tym momencie. Jeslim okaze się, ze jest to możliwe, jutro będzie sterylizacja suczki. jestem umówiona z doktorem słowinskim na dwa zabiegi naszych psów: Bunga i Leśnej...
  8. PIERWSZY RAZ KTOś CIę POCHWALIł? E ...NIE BUJAJ, JA cIę ZAWSZE CHWALę, ALE BęDE WIęCEJ, BO ZASłUGUJESZ:loveu::loveu::loveu:.
  9. bardzo dziękuję za zainteresowanie sunią, a na mar. gajko liczę jak zawsze, bo jest niezastąpiona w trudnych przypadkach (na wątek Bunga nawet nie weszła, bo wie, widzi że to miodzio i tu będzie łatwiej:eviltong:) Patia dziś do mnie dzwoniła, weci w Wieliczce byli, mówią, żeby tydzień odczekać, zeby się uspokioiła i że już może być za poźno na sterylizcję, tylko być może musi urodzić i zostawi się jednego szczeniaka. ja się na tym nie znam...
  10. Dziekuję Ci bardzo, że do nich dzwoniłaś... tak jak już mówiłam zawiezienie do Krakowa tej suni w takim jej stanie na rqazie jest bez szans... ale mar. gajko już ją polubiła i herbatikami karmi. :loveu: napisała mi to w sms-ie, że ;dziewczynka powarkuje, ale herbatnika zjadła. mar. Gajko ja nie mam żadnego doświadczenia z trudnymi sukami :placz::placz: i wiem, ze jestem okropna, ale liczę na Ciebie troszkę:eviltong:moje jazdy do hotelu przy pięciu pach na opiece (bo bungo na tymczasie) są niemożliwe...Dobrze przynajmniej, że młój malżonek to wszystko toleruje. dziś spotkał swojego ucznia, gdy szwedł z dwoma psami, a potem z trzecim i ten go [B]zapytał, dlaczego ma tyle psów... a mój mąż: "po tylu latach uczenia w szkole odczuwam nieprzepartą chęć obcowania z inteligentną formą życia":diabloti: [/B]
  11. Patia dzięki wielkie za wstawienie :calus::calus::calus::calus::calus:
  12. to foty wykąpanego Onyksika, więc minka trochę nietęga:evil_lol::loveu:.
  13. jest świetnie już...pojechałam z kagańcem Huga i dziś pokazałam pani, jak radzić sobie z uparciuszkiem... pani niemożliwie go rozpieszcza (np. dziś po jednym jego piśnięciu poszła na spacer o 4 rano:crazyeye::crazyeye: . Jest tak łagodna, że nie wyobrażała sobie, by troche na siłę do tej windy go wciągać..No ja uważałam odwrotnie, że jednak chodząc razem na 10 pietro 3 razy dziennie oboje padną na serce:evil_lol:. od dziś [B]Onyks bo to nowe imię psa[/B] nie tylko jeżdzi windą, ale pozwala sobie ubierać kaganiec oraz wycierać łapy po spacerze, a poza tym został przez mnie wykąpany a pani wyszkolona w zakresie wychowania słodziaka. Onyks szalał w wannie, ale ja już tyle psów wykąpałam (prawie zawsze kąpię te, które wydaję), że sobie poradzilam. Szeleczki pani mu wysuszyła suszarką. [B]uwielbia tego psa a on ją (w windzie pod spódnice jej wchodzi a cały czas patrzy z miłością, merda i brzuch daje do głaskania)[/B]. Na dwóch fotkach, które do Pati wysłałam, odpoczywa po stresie kąpieli:eviltong:.
  14. a my Ciebie:loveu::loveu::loveu: i Twoją Mamę oraz psiaki
  15. Wczoraj, gdy jechałysmy z Wellington do Kielc po Bunga z otwartym złamaniem łapy, zadzwoniła Erka, że własnie się dowiedziała, że od czwartku w miejscowosci pod Kielcami leży suka w wysokiej ciąży, ktorą ktoś wyrzucił w lesie tuż przy drodze...Odetchnęłyśmy, ze w samochodzie miejsce jest, i kierowane przez erkę najpierw wzięłyśmy Bungusia a potem we trzy udałyśmy się tam. naszym oczom ukazał się widok następujący: suka szczerząca zęby w otwartym samochodzie osobowym osoby, która ją znalazła. Po prostu tam wskoczyła i zajęła miejce przy kierownicy.Uznała zapewne, że ten wozik znakomicie nadaje się na miejsce porodu :evil_lol: . gdy zblizalismy się do samochodu chciała gryźć..Uratowało nas to, ze wellington miała przy sobie sucha karmę. Wysypalysmy do paki samochodu Wellington tę karmę i wabiłysmy spokojnie suczkę. Ale ona wchodziła tylko przednimi łapami.. wreszcie zdecydowałyśmy się na szybki manewr podsadzenia jej od tyłu za nogi do autka, gdy była zajęta jedzeniem. udało się !!! w drodze warczała. najpier zobaczył bunga i ją (oczywiście przez kraty tak się rzucała Doktor Słowińki), potem zawieźliśmy Bunga do mojej mamy a sunię do hotelu. Mimo 5 sedalinów !!! w ogóle nie była oszołomiona, choc czekalismy w sumie 5 godzin. Pan Tomek musiał wziąć ja na chwytak i dać do kojca. najgorsze, że po drodze zabłądziłyśmy i gdyby nie telefoniczne instrucje patii i jej męża nie wiem, co by było.. dziś u suni mają byc weci z Wieliczki i oni ustala termin badań i sterylizacji suczki. na wiezienie jej do Krakowa przy takim zachowaniu nie ma bowiem szans. oczywiscie jak nam powiedziały Amicusy taka agresja wynika ze stresu ciezarnej suki . mam nadzieję, że po sterylce okaże się miła. jest śliczna, młoda... W drodze powrotnej błądziłysmy dwa razy...:roll::roll::mad:w domu byłam koło 24...dobrze, że mial kto wyjść z moimi psami:loveu: [SIZE=3][COLOR=red]Bardzo dziękuję Erce, która z pracy musiała się zwolnic, Weelington, panu Tomkowi, który nie miał juz miesc w hotelu a jednak kazał nam przyjeżdzać i ak fachowo zajał się suczką i oczywiście pati, ktora wezwała do suni lekarzy z Wieliczki. [/COLOR][/SIZE]
  16. [quote name='Jagienka']No i macie poryczałam się jak głupia :placz: :placz: :placz: Koszyk ma już śliczniutki i ciociu AgoG poznajesz ręczniczek?? :cool3: I kosteczke gryzie tak cudnie i buziaki rozdaje... :placz: :placz: :placz: [B][SIZE=5]moana dziekuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: [/SIZE][/B][/quote] Piekne fotki szczęściarza!!! a ręczniczek poznaję:loveu::eviltong: wędrował trochę z piesiem: pani Ela, pani agnieszka, tymczas, no i wreszcie jest jego w jego koszyczku w jego domku z jego kochaną pańcią, której jest jak czytamy oczkiem w głowie. .
  17. pani codziennie zdaje mi raporty:lol:, z windą cały czas problem... pani chyba jest tak łagodna, że "nic na siłę", ze smakolykami probowała, ale on na razie w ogóle bardzo mało je i smakolyki nie sprawiają, by wszedł do windy. Obecałam, że jutro po amuptacji łapy Bungo pojadę tam na ćwiczenia. No faktycznie zjedziemy pare razy i musi być ok.
  18. dzwoiniłam już, żeby podziękowac pani, która skontaktowała się ze mną znalazłszy plakat "mojego" Murzyna i dzieki której Misiek ma dom.. chce dalej pomagać.. az się popłakala, jak jej powiedziałam , że od wczoraj i Murzyn i Misiek mają dom. :multi:
  19. Na razie jest jeden problem z Murzynem: bardzo boi się windy, ze mna wtedy wszedł, z pania na razie nie... a ona mieszka na 10 piętrze... Chodzi z nim na piechotę :crazyeye::crazyeye::crazyeye:odpoczywając po 5 piętrze. mówi, że on jest bardziej zmeczony niż ona... pracuje nad nim, by się przyzwycził, powiedziała, ze w tej sytuacji nie bierze dla niego 3 dni urlopu ale tydzień... je i pike mało, ale jest cichutki i łasi się, w nocy sprwdza noskiem, czy spi na wersalce, spędza noc przy jej lózku na dywanie.. kto ma doświadczenie z psem, który się boi windy?
  20. Myślę mefimej, że to zasługa pracy:eviltong::eviltong: kilkaset plakatów w zeszła sobotę i kilkaset w tę.
  21. Chyba Majaa możesz zmienić tytuł [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images1.fotosik.pl/150/2cbf7fc5b91f3dd2.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images2.fotosik.pl/141/d98953ea1f54c8bb.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images3.fotosik.pl/141/e6469509919c6798.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images4.fotosik.pl/104/f75fa51be3f4c8ee.jpg[/IMG][/URL]
  22. Black-sheep ok, ale proszę dopisz, że on kocha ludzi i to bardzo... byłam z nim w ziemie na spacerze i ... był cudowny!!!!
  23. :loveu::loveu::loveu::loveu:Hurra !!! Potop ma dom!!!!! Ktoś go zauważył tu u nas i wziął:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
×
×
  • Create New...