-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AgaG
-
barbarela, skrzeli dziękuję za informacje odnośnie Stefanowicza. :) Oby pomógł niewidomemu pieskowi, który ma zamieszkać w hotelu pod Krakowem.
-
[quote name='dana']Zapraszam wszystkich sympatyków Fenia :lol: na bazarek dla Fenomenka: http://www.dogomania.pl/forum/threads/252999-Bajeczne-czółenka-dla-staruszka-Fenomenka?p=22131556#post22131556 :lol:. Fenio ślicznie dziękuje :) O tej porze jak zwykle sobie śpi. Dobrze, że udaje mi się przymycać leki na stawy w jedzonku, bo pewnie dzięki temu lepiej się czuje. Muszę jeszcze zająć się jego poduszeczką w lewej tylnej łapce, nie wiem, czemu się nią tak interesuje i czemu jest trochę czerwona. Bardzo czekam, aż trochę utyje, żeby mógł się bardziej spacerkami cieszyć. na razie wciąż go nosimy do ogródka przed blokiem i tam tylko kilka kroczków robi i czeka, by go wziąć na ręce.
-
[quote name='Naupali']Jak tam Fenio dzisiaj? ;)[/QUOTE] Fenio troszkę si zrobił do pieluszki i się tym zestresował. Poganiał, by z nim wyjść.:) Myślę,że zaczyna jedzenie przyswajać, bo na kazdym spacerku jest i i si i kupka. Je parę razy dziennie, sam się dopomina i do miski z wodą też trafia. Podaję mu od wczoraj caniviton na stawy, zawinięty w plasterku szynki z indyka. Nauczył się wypluwać tabletkę, by dostać więcej niż jeden plasterek :) Wczoraj mąż zrobił mu parę zdjęć u mnie na kolanach. Wysłałam do wellington. :) Fenuś to pieszczoch i merdaczek. Ma w sobie ogromny urok, rozpieszczamy więc i rozpieszczamy.:loveu:
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
AgaG replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
Dziś znów spotkałam Smerfi/Funię z jej kochaną pańcią. Pani mówiła, że choć sunia już nic nie słyszy i dość kiepsko widzi, to czuje się wspaniale. Z pewnością wygląda rewelwcyjnie i przezywa drugą młodość. Już dwa lata minęły odkąd ma dom, więc dobrze, że miałam aparat przy sobie, by zrobić jej aktualne zdjęcia. Strasznie była rozbiegana, więc muszę sprawdzić, któr zdjęcia w ogóle wyszły i wyślę do wellington z prośbą o wstawienie. Smerfi chyba pamięta, że była u mnie na króciutkim tymczasie , bo według jej pani najbardziej lubi spacerować wokół bloku, w którym mieszkam :) -
[quote name='elik']No właśnie, czy weterynarze schroniskowi o tym nie wiedzą ? Chyba wiedzą jakie ma działanie uboczne lek, który przepisują i należałoby w takim przypadku zwrócić szczególną uwagę na psiaka, któremu go podają. Pisząc swój post miałam na uwadze to, co napisałam wyżej. A swoja drogą pocieszające jest to co piszesz o warunkach panujących w krakowskim schronisku :) Słyszałam bardzo złe opinie o tym schronisku. Widocznie były tendencyjne i nie pokrywały się z prawdą, co biorąc pod uwagę kto je głosił, jest bardzo prawdopodobne.[/QUOTE] Na tle innych schronisk wypada nieźle, co nie znaczy, że nie jest dużo do poprawienia. Wydaje mi się, że przeszkodą do korzystnych zmian jest bezkrytycyzm niektórych osób, które wszem i wobec powtarzają, jakie to wspaniałe schronisko "najlepsze w Polsce" . Ja z takim pogladem się nie zgadzam. Cały czas za mało robi się chcociażby właśnie dla starych psów. Są za rzadko badane, często uwaga zwrócona na nich zostaje dopiero wtedy, gdy po wielu latach wyniszczajacego pobytu, gryzienia i stresu już ledwo żyją. :(
-
[quote name='elik']No właśnie, czy weterynarze schroniskowi o tym nie wiedzą ? Chyba wiedzą jakie ma działanie uboczne lek, który przepisują i należałoby w takim przypadku zwrócić szczególną uwagę na psiaka, któremu go podają. Pisząc swój post miałam na uwadze to, co napisałam wyżej. A swoja drogą pocieszające jest to co piszesz o warunkach panujących w krakowskim schronisku :) Słyszałam bardzo złe opinie o tym schronisku. Widocznie były tendencyjne i nie pokrywały się z prawdą, co biorąc pod uwagę kto je głosił, jest bardzo prawdopodobne.[/QUOTE] Na tle innych schronisk wypada nieźle, co nie znaczy, że jest dużo do poprawienia. Wydaje mi się, że przeszkodą do korzystnych zmian jest bezkrytycyzm niektórych osób, które wszem i wobec powtarzają, jakie to wspaniałe schronisko "najlepsze w Polsce" . Ja z takim pogladem się nie zgadzam. Cały czas za mało robi się chcociażby właśnie dla starych psów. Są za rzadko badane, często uwaga zwrócona na nich zostaje dopiero wtedy, gdy po wielu latach wyniszczajacego pobytu, gryzienia i stresu już ledwo żyją. :(
-
[quote name='wellington']Niezla agentka z niej - w tym wieku .... :eviltong: ? Czy to znaczy ze juz przestala sie pchac do Twojego ?[/QUOTE] do łóżka Fenia pcha się za dnia z zazdrości, w nocy oczywiscie wybiera moje, wymaga utulenia i czułych szeptów przed snem :) mąż jest czasem również zazdrosny, no bo jak nie być zazdrosnym o miłość :loveu:
-
[quote name='wellington']Szukal luster zeby sie przegladac w nich :lol: ? Widocznie stwierdzil ze sie sobie podoba ;) no nie wiem, czy ma na tyle dobry wzrok, by zobaczyć, jaki jest śliczny. :p na pewno interesuje go ruch i dlatego na spacerach zawsze patrzy na robotników, którzy pracują pod blokiem. (Oni też patrzą na niego z dużym zainteresowaniem, a na mnie z jeszcze większym, jak widzą, ile póżniej psów jezcze wyprowadzam:evil_lol: Nie wiem, czy Fenio się sobie podoba, ale na pewno Pomidorci, która wchodzi mu do lóżka :) Ale najbardziej to się mi podoba i z wyglądu i przede wszystkim ze względu na charakter.:loveu: Zachary nie zawstydzaj mnie:oops:, ratowanie starszych chorych psów uwazam za obowiązek, który należy spełniać całe życie tak jak np. opiekę nad rodzicami, a na dodatek opieka nad psami jest o wiele przyjemnejsza, bo nie gderają:evil_lol::diabloti:. Ja się codziennie cieszę, że Fenuś żyje i jest bezpieczny. :loveu:dziwię się tym ludziom, ktorzy nie wyobrażają sobie, by zaadoptować starego psa, byliby o wiele szczęśliwsi:lol:
-
[quote name='Kamila Proc']fajny ten Fenio[/QUOTE] No pewnie :) ma wspaniały charakter, jest bardzo bardzo miły. dziś pięknie merdał. Zauważyłam, że obgryza i wylizuje sobie końce trzech łap, jedną tylną, i dwie przednie. Ma aż zaczerwienione i spuchnięte te miejsca. Pokazałam dziś wetce, dostał caniviton forte na kilkanaście dni (tabletki) i lek przeciwzpalny, który mam przestać podawać, gdyby kupa była po nim gorsza. Mam nadzieję, że jak będzie odczuwał mnieszy ból, to na spacerkach trochę się bardziej rozrusza.
-
[quote name='Felka z Bagien']AgaG możemy wszędzie wchodzić praktycznie, z dowolnej strony.Do boksów również.Ja wiem,że Fenomenek gasł, ale nie da się pomóc wszystkim.Ja mam sporą sforę,jak zapewne wiesz.Mimo tego,w grudniu wzięłam ze schroniska też taką biedę.Był u mnie 3 miesiące.Właściwie to tylko dzięki codziennym kroplówkom i lekom udało nam się spędzić ostatnie tygodnie w cieple, spokoju i wzajemnej miłości.Do schronu przychodą czasem ludzie,którzy proszą o największą biedę,najbardziej potrzebującego psa.O dziwo ten boks,gdzie był Fenomenek jest szczęśliwym boksem.Fenomenkowi też się udało,bo trafił do Ciebie.No i oczywiście ostatnio dużo młode wolontariuszki pracowały aby go pokazać w internecie, aby znalazł dom.[/QUOTE] Ten piesek, którego wzięłas na ostatni czas też był z boksu a1? wiem, że w Krakowie są osoby wrażlwe na psie nieszczęścia. Nie wiem, co by się działo wschronisku, gdyby nie przychodziły po psy... jakiś koszmar :( bo trafiają tu ich setki.. a tym wolontariuszkom, które zrobiły zdjęcia Fenusia i wstawiły na stronę podziękuj, bo dzięki temu on jest u mnie :)
-
[quote name='bea100']AgaG: a jak się przedstwaiają finanse Fenomenka? Jestem pewna, że psiak w długach. Pytam, bo na 1 stronie uaktualniasz tylko wpłaty, a gdzie są wydatki? Nie jest w długach :) na razie nic nie płaciłam w arce, a u moich wetek Fenomenek z pewnością jest ulgowo traktowany. jeśli za coś wisimy, to za pierwszą wizytę w niedzielę, gdy miał usg i dostał kroplówki. doktor Małgosi muszę przypomnieć, vbo wtedy nic nie płaciłam :) będę robić foty paragonów może nawet dziś mi się uda. Na razie wydatki to: 212 zl. (z 5 maja), 126 (z 6 maja), jeden paragon mąż zgubił z 7 maja więc to bierzemy na siebie :) 38 zł. (z 9 maja) razem wydatki w gabinecie moich wetek 376
-
[quote name='bea100']AgaG: Dwie ososby decyzyjne Skarpety im. Talcott przyznały pomoc dla dziadusia :loveu:- w kwocie 150zł. Proszę o pw do agusiazet (Skarbnika Skarpety) z numerem konta do wykonania przelewu. Potem proszę o potwierdzenie na temacie Skarpety (link powyżej zamieściłam).[/QUOTE] bea100 wysłałam, ale na razie nie doszła ta pomoc.
-
[quote name='Felka z Bagien']jeśli dzieje się coś złego z psem, to reakcja jest natychmiastowa.My bardzo często chodzimy do wetów z jakimiś drobnymi nawet sprawami,jak skaleczenie,twardy brzuch,trzepanie główką itpW ciągu dnia pracownicy i wolontariusze cały czas się kręcą po schronisku, więc można wyłapać szybko jeśli coś się dzieje złego.Gorzej jest w nocy,bo opiekun dopiero rano może zadziałać.Psiaki dostają generalnie suchą karmę,którą pracownicy im wcześniej rozmaczają w wodzie.[/QUOTE] a możecie wchodzić od strony wewnętrznego korytarza? żeby widzieć psy, które nie wychodzą z częsci wewnętrznej boksu na beton? Bo te często są w gorszym stanie, albo zdominowane, albo np. cały czas śpią i wątpię, czy wtedy dojadają. Warto też obmacać psa o gęstym futrze, czy czasem to futro nie maskuje psiego szkieletu. Jakby tak zobaczyć Fenia bez futerka, to można by się po prostu przerazić, jaki on chudziutki. Całe szczęście, że chodzicie do schroniska! że te psy was mają, waszą uwagę i czułość.wielkie podziękowania i buziaki dlka Ciebie Felka i innych wolonatriuszy krakowskiego schroniska :kiss_2: :kiss_2::kiss_2: Fenio bardzo do głasków przyzwyczajony. Dziś jest bardzo kontaktowy i zainteresowany światem. Lustra wszystkie i szafki lustarzne lubi. Przegląda się w nich. Z trudem i wolniutko albe obszedł całe mieszkanie :)
-
Felka z Bagien psy w schronisku dostają tylko suchą karmę? a jeśli wolonatriusz alarmuje w gabinecie schroniska, że stan psa bardzo się pogorszył, ma biegunkę czy jest słaby, to jest na to szybka reakcja? Kto i jak często robi obchody boksów (z dwóch stron) badajac stan psów, sprwdzajac ich kondycję?
-
Mam prośbę do krakowskich wolonatariuszy..Czy ktoś może opisać, jakie ma doświadczenia w związku z opercyjnym leczeniem psa niewidomego u doktora Stafanowicza? Zerknijcie na wątek Alfika http://www.dogomania.pl/forum/threads/252867-Niewidomy-1-5-roczny-maleńki-Alfik-w-typie-Shih-Tzu-szuka-DS-DT, ma zapaść decyzja, gdzie go operować.. Czyj pies odzyskał wzrok po opercji u Stafanowicza? bo ja różne rzeczy słyszałam, nie za dobre
-
Niewidomy 1,5 roczny Alfik w typie Shih-TZ już w DS.Widzi!
AgaG replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Zasięgnijcie jeszcze informacji na temat skuteczności - tj. odzyskania wzroku u psa niewidomego po operacjach u Stefanowicza. Bo z tego co ja wiem, w tych skomplikowaych przypadkach dużo większa jest skuteczność Garncarza. a Stefanowicz bywa, że obiecuje, że pies będzie widział, a niestety tak potem nie jest. Ja napiszę pytanie na wątku zbiorczym psów z Krakowa pytanie w tej kwestii i zaproszę osoby które coś wiedzą na wątek. -
[quote name='elik']Horera, a może to swoisty sposób na seniorów w schronie :angryy: Mdli mnie i maksymalnie wnerwia, gdy myślę co te biedaki przechodzą. takich podejrzeń nie mam.. to chyba niemożliwe?ale wystarczy brak ostrożności, obserwacji, odpowiednich badań. Starsze psy muszą mieć często powtarzane badania... ich stan się zmienia, waga też..a dawkowanie przecież do wagi się dobiera... to powinno być kontrolowane, zapisywane..z drugiej strony jest taka masa psów w schronisku, że z pewnością tak się nie dzieje..Badania krwi powinny być standartem u starych psów..i to REGULARNE . elik ja też aż nie chcę myśleć, co te staruszki przechodzą...jak cierpią. :( podaję dzisiejszą wpłatę Martyna Wioletta Sz. z Łowicza (nie było nicku) 30 złotych bardzo dziękuję. jak trochę oddechu złapię, to porobię zdjecia paragonów za leczenie i karmę weterynaryjną.
-
[quote name='gluchypies']Cieszę się, że Fenuś taką trasę już pokonał :) i że z niego powolutku się robi łasuch. Dziś wlazł do pokoju dziecka i kręcił się w kółeczko, dając znać że chce na trawkę i wszystko ładnie doniósł :) ale przemieszcza się z trudnością, jeśli nie śpi, to wiecej stoi niż chodzi. Tak to wygląda, że zrobi pół kroczku, potem stoi minutę, dwie i znów zrobi pół kroczku. Na śniadanie niewiele zjadł, no ale wczoraj bardzo dużo, mam nadzieję, że apetyt się utrzyma.:) Jest natomiast bardzo towarzyski, chce być tam, gdzie my, snuć się za nami jak reszta psów po domu, choć jeszcze ne jest w stanie.Uwielbia tulenie. :loveu:Moja Pomidorcia czasem usiłuje mu jego kocyk zająć, bo widzi, że Fenus ma najlepiej. Jedzenie po pięć razy dziennie, podstawianie miseczki pod mordkę. Ale psiaki są bardzo zgodne, spokojne, żaden mu nie przeszkadza. Lenka_Toruń dziś będąc u wetek zapytam o leki na stawy, dziękuję za informację:lol:
-
[quote name='Felka z Bagien']Jej,Fenek spacerował wcześniej normalnie.To się podziało!Może Arthrofleks mu nie zaszkodzi! Zapytam wetkę. u niektórych moich staruszków wywoływał czasem biegunkę, ale na pewno coś trzeba zastosować. Podaję dzisiejszą wpłatę: Ewa D. (nie było nicku) z Krakowa :) 50 zł. bardzo dziękuję
-
Ziva - powodzianka, młoda, energiczna, do psich sportów!!
AgaG replied to zdwrdwd's topic in Już w nowym domu
[quote name='zdwrdwd']No i... :D:D:D Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to w ostatni weekend maja Ziva pożegna się z hotelem! Troszkę (troszeńkę tylko ;)) zmanipulowałyśmy informacje i tata tym oto sposobem przyjął wszystko ze stoickim spokojem. Mam teraz nadzieję, że Ziva nie będzie robić jakichś większych jaj jak już stanie się rodowitą mieszkanką centrum Krakowa. A zresztą... jakoś damy radę, choćby nie wiem co! :D[/QUOTE] Bardzo się cieszę, nie pisłam a wątku, ale często myślałam o tej suni, tak od dawna w hotelu jak mój Balonik/Gucio o którego nikt nawet nie pyta mimo ciągłych ogłoszeń. Może siostra zdecyduje się pójść z nią na jakieś szkolenie w kierunku posłuszeństwa? Ja niegdyś jeżdziłam z Hugiem na Błonia, treserka mnie uczyła, jak nad nim trochę zapanować. Co prawda agresji się nie wyzbył, ale pewne zachowania udało się utrwalić na zasadzie "automatycznej" reakcji i trochę to pomagało mi na spacerach. -
[quote name='bea100']Dobre!!! Psiarz zakręcony bywa ;) A ja kiedyś w sklepie płacąc przy kasie wyjęłam zamiast drobnych z kieszeni pokrojone w talarki parówki i położyłam je zdziwiona, że kasjerka ma wielkie oczy :evil_lol: no spsieliśmy wszyscy, :p:) i jeszcze lubimy jak przez nasze psy schodzimy na psy, jak Felka z Bagien co tak się cieszy, że jej sunia dziurki w ubrankach i kocykach powygryzała.:evil_lol::evil_lol: wellington tak! ma bolący staw, bo czasem piśnie jak go tam poruszam przy podnoszeniu i znoszeniu ze schodów. Stawami trzeba się zająć także. Wszystko wetkom powiem. Dziś jednak mimo tego bólu w łapce udało mu się pokonać trasę z trwanika pod klatką bloku do klatki, a gdy się najadł, to przylazł do salonu. Lubi biszkopty petitki :) kilka mu dałam na deser po kolacji. :)
-
[quote name='Cantadorra']A propos przemęczenia, to jak byłam wykończona mówiłam do mojego ówczesnego onka synku, czy Michałku a do Michałka "siad". Mózg płata figle :) mi zaraz po urodzeniu Zuzi zdarzyło się parę razy powiedzieć: np. "pańcia Ci zaraz zrobi jeść" :) pielęgniarki na mnie dość dziwnie :) a dziś nie raz do niej mówię imieniem mojej suni np. "Maja chodź tu :):evil_lol: Felka z Bagien no sece pęka, jak mu ostatnio w schronie musiało być strasznie tragicznie ...