Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Na razie nie było powtórki z demolką. :) Majunia wygrzewa się na kanapie, gdy wychodzimy, bo zawsze kudełki białe znajduję:) Staram się poza tym ostatnio tochę zmęczyć Majunię zbierajac ją i Zahira na codzienny długi spacer. Łazimy do parku, potem na koniec osiedla nad rzeczkę, gdzie jest co wąhać :) Majunia bardzo bardzo lubi spacery, ma mnóstwo energii. zawsze podskakuje przed drzwiami klatki, nie mogąc się doczekać, aż wyjdziemy. Pewnie chciałaby sobie luzem polatać, ale ja panicznie się boję, by nie zwiała, jest taka wrażliwa, dużo przeszła, nie odważę się jej spuścić ze smyczy.Zamierzam jednak odnaleźć długą pięciometrową linę i tak zapewnić jej więcej swobody.
  2. [quote name='sleepingbyday']hej Aga - ale to nie do końca chodzi o wdzieranie sie w sferę prywatną. rok temu rodzina josi napisala, ze potrzebuje pomocy ze względu na jej zły stan zdrowia, a my - cisza. nie wiem, jaki diabeł zadziałał. jest mi wstyd. bo powinnismy wtedy się zebrać do kupy i dowiedzieć, co jest grane. o nas mi chodzi i naszą skandaliczną reakcje. nic nie wiedzieliśmy, nikt, kto ma z josi kontakt nie sprostował tego postu wtedy - stąd nerwy. łaska boska, że masz Aga jakies informacje i kontakt. syn synem, ale nie możemy zostawić josi, jesli będzie potrzebować naszego wsparcia.[/QUOTE] cisza na dogo nie oznacza ciszy w ogóle. :) nie wszystkie rzeczy nadają się do omawiania publicznie. Josi wie, że może liczyć na pomoc. Nawet dziś moja koleżanka blisko niej mieszkaaca z nią rozmawiała. Chcę jednak podkreślić, że Josi ma kochanego TZ i nie potrzebuje w tej chwili pomocy dla zwierząt, które zreszta czują się dobrze. natomiast jej stosunki z synem są jej prywatną sprawą i proszę by ich nie komentować.
  3. mogę napisać tyle, że moja koleżanka nie dalej jak tydzień temu spotkała TZa Josi na spacerze z Frotką. Nic nie wspominał o szukaniu nowego domu. ps. Wiem, że Josi ma obecnie dwa psy Frotkę i fafika. Barbisia odeszła na wylew jakiś czas temu
  4. no niestety trzeba się na taką ciszę przygotować :( ja przez trzy lata miałam jeden telefon o Gucia i to od alkoholika :( ale może masz możliwość zrobienia suni ładnych plakatów i powieszenia ich np. w lecznicach weterynaryjnych? to czasem przynosi lepszy efekt. ps a sądząc z Twoich rysunków, to TY już kochasz tę sunię :) nie może u Ciebie zostać? :)
  5. AgaG

    Maks za TM

    Maks cudnie wygląda. widać, że jest bardzo szczęśliwy.
  6. 1izabelka1 może się obędzie bez klatki :) dziś nie było demolki. uff wycałowałam ją z radości, że nic nie nabroiła.
  7. [quote name='Malgoska']razem w spanku cięzko będzie je rozdzielić śliczne pysiaczki[/QUOTE] U Oli psy mają cudowne życie i zawsze mnie zdumiewa zgoda między nimi. Dom Oli i Andrzeja jest po prostu magiczny:)
  8. Tak ostatnio chwaliłam Maję, ale wczoraj niestety zdemolowała mi pokój gdy wyszliśmy. Nasz błąd, że kubki z kawą i to po turecku parzoną zostały na stole. Po przyjściu zastałam zalanych kilkanście moich książek, mocno uszkodzony nowiutki regał, totalną ruiną na podłodze. Jak się Maji udało dokonać wejścia na stół, wywrócenia kawy w taki sposób by wszytko ochlapać i zniszczenia regału nie wiem, Musiałam się bardzo opanować, bo cóż było robić. Martwię się, żeby się to nie powtarzało. Parę raz zgryzła jaieś kartony czy doniczkę zbiła, ale teraz zastałam widok straszny. Może powodem była folia na wesalce, której się przestraszyła. No nie wiem. Mówi się trudno, oby Maja się uspokoiła, bo nie chciałabym kupować kenela i tam ją zamykać na czas wyjścia z domu, choć wiem, że podobno czasem inaczej się nie da gdy pies demoluje.
  9. Sayrel wielki szacunk dla Ciebie, że pomogłaś suni. szkoda,że tak trudno o domy dla kudelków. :( "Mój" znajda już trzeci rok w hotelu i mimo wielu ogłoszeń kompetna cisza.. Oby w przypadku te suni poszło łatwiej. Ma mile oczka i jest urocza. :loveu:
  10. Wysłałam już dwa nowe zdjęcia suni do wstawienia do Pauliny:) a teraz nowe wieści od Oli ".[I]U nas wszystko w porządku.Melba ma się dobrze,biega po ogrodzie i zachęca do zabawy.Zaprzyjażniła się z Betinką,suczką rasy "jamnik małopolski".Razem chodzą na spacerki i razem śpią na jednym legowisku.Pod koniec stycznia kontrolne rtg,ale chyba będzie ok patrząc na jej wyczyny.Pozdrawiamy" [/I] No to można się tylko bardzo cieszyć, Sunia miała wielkie szczęście. Patrząc na jej zdjęcia widać pewą siebie, zadowoloną sunię. :)
  11. Majunia pozdrawia. Wciąż u nas remont, wiec nawet nie mam jak zdjęć robić. aparat się zawieruszył w totalnym bałaganie. Ale obiecuję, że za jakiś czas porobię. Maja bardzo słodką jest sunią. Najczulej mnie wita ze wszystkich moich psów, gdy wracam do domu. Buziakom i podskokom nie ma końca.:loveu:Sunia ma też swoje lęki, bardzo się boi nagłych hałasów. W sylwester panikowała. dopiero nad ranem się przemogła, by wyjść z mężem na siku, ale bardzo ciągnęła na smyczy w kierunku domu. Wczoraj, gdy brałam ją i Zahira do parku i nagle usłyszała w odali jakiś spóźniony wystrzał, ogromnie się przestraszła i przez cały spacer była nerwerowa. (Moja najstarsza sunia Pomidorcia ostatnio chodzi osobno na spacery, bo starość bardzo się jej daje we znaki, nie ma siły, by dotrzymywać kroku pozostałej dwójce psów, no i niestety ma coraz większe problemy z trzymaniem siku, więc nosi pampersy). Dobrze, że Majunia nie wykazuje zazdrości o względy, jakie ma Pomidorcia, która sypia wtulona we mnie. Pomidorcia też szybko zrozumiała, że Mauni nie musi się bać, czasem zasypają w jednym psim łózeczku. Majunia na szczęście bardzo ładnie zachowuje czystość. Apetyt też ma ostatnio lepszy, kocha parówki drobiowe, ale chyba jeszcze bardziej naleśniki z serem z biedronki :) Do suchej karmy się przekonać jej nie da, no niestety. :p
  12. Romi dziękuję. :) Gucio ewidentnie nie lubi pozować i boi się aparatu. Nie tak dawno welington była u niego w odwiedziny i też mi mówiła, że jest dosć wycofany wobec obcych, lubi siedzieć w swoim pokoju i tyle. Uf lękliwego psa jeszcze trudniej wyadoptować. :( w ogłoszeniach o tym nie piszę, a telefon i tak milczy :( Na dniach Gucio będzie szczepiony przeciw wściekliźnie
  13. Romi dziękuję. :) Gucio ewidetnie nie lubi pozować i boi się aparatu. Nie tak dawno welington była u niego w odwiedziny i też mi mówia, że jest dosć wycofany wobec obcych, lubi siedzieć w swoim pokoju i tyle. Uf lękliwego psa jeszcze trudniej wyadoptować. :( w ogłoszeniach o tym nie piszę, a telefon i tak milczy :( Na dniach Gucio będzie szczepiony przeciw wściekliźnie
  14. [quote name='Malgoska']jak Melba w nowym roku?[/QUOTE] Melbunia bardzo się zaaklimatyzowała. Ola mówi, że jest idealnie grzeczna, często wyleguje się razem z innymi pieskami. Nie ma w niej cienia agresji.Mam niedługo dostać nowe zdjęcia. Jak tylko dojdą, prześlę do wstawienia
  15. [quote name='jusstyna85']Ale sie cieeeeeeeszeeeeeee.....:smile: Wzięłaś ją ....:smile: W końcu szczęście uśmiechnęło się do niej,a Karina ma poważne problemy przeze mnie od 1,5 miesiąca...nigdy nie byłam zawistna,ale ma to,na co zasługuje... strasznie sie ciesze, jesteś aniołem :smile:[/QUOTE] Nie jestem oczywiście aniołem :) natomiast Maję bardzo kocham, Dziś napędziła mi strasznego stracha. Wyrwała się mezowi z zapiętych szelek. Chyba chciała dłuższego spaceru, bo mąż wziął ją tylko na chwilę na odsikanie przed naszym wyjściem z domu. Ja czekałam z dzieckiem przed blokiem. To był chyba nasz błąd, bo Maja bardzo za mną przepada i nie chciała sama iść z mężem do domu. Pieronica na moje wołanie odwracała głowę, ale cwałowała przed siebie, ogromnie się bałam, bo ulica jest tuż tuż. Na szczęście po paru minutach wróciła do nas kucających i przyzywajacych ją. Wycałowałam ten głupi nochal łobuziary i coż jak widać czasem lepsza ciasno założona obroża niż szelki choć je zawsze uważałam za bezpieczniejsze. Po powrocie naszykowałam obrożę z dość ciasną regulacją. W domu będziemy ją ściągać, a na zewnątrz trzeba głupich błędów unikać. Bardzo się winię za dzisiejszą sytuację.Całe szczęście, że ten koszmar krótko trwał, ale umierałam ze strachu. Gdy wróciłam z zakupów Maja wylizywała mi twarz bez opamiętania :) Cóż jeszcze, aha Maja bardzo mnie broni, gdy ktoś przychodzi do domu. Groźnie szczeka i pilnuje ) To niesłychanie wierny pies. Kocha też mojego męża i dziecko, wobec którego zachowuje się idealnie. a co do pani Kariny... porzucenie każdego psa jest skandalem,, a takiego psa kochanego jak Majunia skandalem którego nie mogę pojąć. Ta sunia jest moim promyczkiem. :)
  16. Zaraz sprawdzam stan konta po krótkie nieobecności. A najpierw wieści od Oli. :) "[I]Byłam do kontroli z Melbą .Wszystko w porządku.Za 3 tyg jeszcze jeden rtg z łapą w specjanej pozycji i tu Melba bedzie musiala dostac lekką narkozę .Przytyla 2 kg ,duży udzial ma w tym karma którą dostala a którą wcina na śniadanie.Postaram sie zrobic nowe zdjęcia to prześlę.Korzystając z okazji chcialabym podziękować sympatykom Melby za wsparcie,ciepłe słowa,za wszystko i życzyć Zdrowych ,Spokojnych Swiąt i Wszystkiego Dobrego na dziś na jutro na cały Nowy Rok.Ola"[/I] [B]Jo37 Twojej wpłaty nie ma.[/B] Sprawdź proszę czy nie pomyliłaś numeru konta. Przedostatnia wpłata już przeze mnie podawana jest od terra z datą 12. 12. [B]a potem 20. 12 wpłata od zachary 50 złotych.[/B] Już wpisują wpłatę od zachary na pierwszą stonę i bardzo dziękuję w imieniu psiaka :) .Jo 37 wysyłam na pw. numer konta sprawdż proszę czy nie ma pomyłki :)
  17. Kochany ten staruszek. Biduś wreszcie grzeje stare kości. Oby jak najdużej udało się utrzymać go w tym DT.
  18. Melba kuśtykając gania już po ogrodzie, choć zawsze Ola musi w drzwiach domu stawać, by sunia czuła się bezpieczna. :) Bardzo dobrze dogaduje się z psami i kotami, jest niesłychanie grzeczna. We wtorek Melba przejdzie badania w arce, rtg kontrolne będzie zrobione
  19. Liceum Pijarów ul Akacjowa w Krakowie (blisko reala) organizuje zbiórkę ksiązek polskich dla dzieci i młodzieży mieszkajacej na Białorusi. Potrzebne są książki polskch autorów (zwłaszcza klasyka) i podręczniki do historii. Jeśli ktoś ma zbędne i może pdarować, proszę o kontakt na pw. lub np. dostarczrenie do bibioteki Pijarów znajdujacej się w liceum
  20. Melbunia pozdrawia w coraz lepszym nastroju i kondycji. :) Ola mówi, że jest przegrzeczna i kochana.
  21. [quote name='hop!']Trzeba to koniecznie dopisać, bo to ważne informacje. :) A jest szansa na jakieś fotki domowe? Gucio na kanapie i takie tam. ;) Ja mam na tymczasie jednookiego Buśka. Świetny jest. Z figury "Guciowaty". :lol: [URL]http://img11.imageshack.us/img11/4513/jr1x.jpg[/URL] [URL]http://img196.imageshack.us/img196/4007/37r1.jpg[/URL][/QUOTE] Zapytam panią Bożenę o fotki domowe :)
  22. Rumi dziękuję za wstawienie zdjęć Melbuni a Tobie terra za bazarek jabłuszkowy :) to duża pomoc. w sumie jak na razie dogomianicy wpłacili na operację Melby 571,20. bardzo dziękuję w imieniu suni
  23. to zdjęcie najbardziej mi się podoba. Widać jaka zrelaksowana jest Melbunia :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-RMwN1UncG_8/UqsGRAxsFMI/AAAAAAAADKA/IFpV-EMAKRg/w512-h384-no/P1011028.JPG[/IMG]
  24. moja Zosia po 11 latach schroniska dobrze wiedziała, że załatwiać się należy nie w domu. w ostatnich miesiącach życia co prawda czasem zrobiła siku na podłogę, ale to dlatego, że miała jakieś schorzenie polegające na niezagęszczaniu się moczu. więc bądźmy dobrej myśli, że sunia poradzi sobie z nauką czystości
  25. dziś dotarł przelwe od terra z bazarku 71,20. bardzo dziękuję i już wysyłam dla Melby
×
×
  • Create New...