-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AgaG
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
AgaG replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Mattilu']Marys! Duzo sily i zdrowia Tacie zycze! piesy kochane, a Ty jak zawsze wzielas na barki tego "mniej adopcyjnego"...[/QUOTE] i ja się przyłączam do życzeń, będę zaglądać do "mniej adopcyjnego". Wygląda bardzo poczciwie, przyjacielsko. :) Taki kłapciatek, którego oczu mówią: "uff chciałbym tu na dłużej wypocząć, bo jestem bardzo zmęczony życiem". -
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
AgaG replied to togaa's topic in Psy do adopcji
[quote name='togaa']Mamy wiadomość z [B]Lecznicy;[/B] [B]Diagnoza:[/B] [I]Zewnątrzwydzielnicza niewydolność trzustki przewlekła - rokowanie bardzo dobre w przypadku podawania z jedzeniem enzymów trzustkowych towarzysząca niewydolnoścć wątroby - rokowanie dobre zapalenie jelit jest wynikiem poprzednich schorzeń. [B]Generalnie [/B]: Duszek do końca życia będzie brał dodatek enzymów z jedzeniem,uzupełnianiem witamin /A,D,E/ .Obecnie dodatkowo leczę wątrobę,jelita. Ma apetyt ,kup zdecydowanie mniej.[/I] Na ten czas zalecona też została karma [B]Hill's Prescription Diet i/d Low Fat Canine. AgaG. [/B]Twoje puszczeczki podobno świetnie sie sprawdzają jako 'omasta" do karmy suchej, i też zostaną wykorzystane.[/QUOTE] cieszę się, że idzie wszystko ku dobremu. Przemiły ten piesek i mam nadzieję, że szybko dom znajdzie:) -
Obiecuję zrobić i ja bazarek :) i to szybciutko na potrzeby tych biedaków. aha, Zapomniałam, że dziś sobota, więc paczkę z puszkami animondy wyślę w poniedziałek. [B]kudlataja[/B] cały czas myślę o tych psach. i nie przestanę, aż nie znajdą swojego miejsca na ziemi. I tak miały wielkie szczęście, że mają w Tobie swojego Anioła.:)
-
[quote name='AMIGA']To ja się tu pochwalę ze łzami w oczach moim nieżyjącym już od dwóch lat Grzybciem Bonusiem. Nie tolerował żadnego psa (oprócz Amigi oczywiście, przed którą miał od początku wielki respekt). Ale jak mu się moja tymczasowiczka władowała do legowiska, to sztywniał i nic nie mówił :-) A moja Amiga to chyba też juz Podgrzybek, bo ma 11 lat ? Cho mnie się wydaje,że ona calkiem żwawa jeszcze jest (melduję posłusznie, że już jest porządnie ostrzyżona, więc nie wygląda już tak nieporządnie) Bonuś był niepowtarzalny i miałaś do tego diablo-grzybciusia anielską cierpliwość :) A Amiga to jeszcze podgrzybek :) daleko jej do grzybciusia, natomiast widzę wielkie podobieństwo do GRZYBIENIA BIAŁEGO :crazyeye::cool3: http://www.swiatkwiatow.pl/poradnik-ogrodniczy/grzybien-bialy-id830.html
-
dziewczyny, a nie znacie kogoś w okolicy, u kogo w ogrodzie mogłyby stanąć kojce dla tych dwóch psów i kto by z nimi pracował, oswajał je? Biorąc pod uwagę, jak długo może trwać hotelowanie dzikusków i szukanie im domu, może taka opcja byłby lepsza? To znaczy uzbieranie na kojce.. no oczywiscie jest pytanie, czy ktoś sensowny by się znalazł do pracy nad psami..
-
[quote name='Panna Marple']Najlepsze jest to, że nigdy nie słyszę głosu w domofonie...taki jazgot... [quote name='mar.gajko']Ta moja biała sunia głucha jest całkiem. Chyba od urodzenia była. I najśmieszniejsze jest to, że to ona głównie szczeka. Obserwuję Zulę i jak Zula do drzwi, to ona szczekocze. Panna Marple jaki tam "jazgot" mar. gajko jak to "szczekocze"? wszakże to muzyka sfer! najpiękniejsza dla ludzkiego ucha, świadcząca o doskonałej harmonii stworzenia:p:evil_lol:
-
Kapelusik wycmoktany :) a co do nóżki.. hmm biorąc pod uwagę, jak nieruchawy jest Fenomenuś ostatnio, muszę uznać, że jako Grzybciuś nad Grzybciusiami postanowił z czterech swoich łapek uczynić jedną nóżkę:crazyeye:i jak już na niej stanie, to stoi i nigdzie nie zamierza się ruszać Gdy go na trawce stawiam, a on ani prawo ani lewo dłuższy czas, to się zaczynam nerwowo zastanawić, czy on nie zaczął z tej nóżki korzonków wypuszczać.. i szybko go przestawiam parę kroków dalej..:cool3:
-
[quote name='mari23']ciesz się, że tylko trio.....u mnie to cała orkiestra ;) a najgłośniej szczekają przygłuchawe staruszki :dog: Panna Marple i jej harmonijne trio kozaczkowo-podrzybciowe mari23 i jej orkiestra pod batutą grzybciusiów, które zawsze nadają ton :) Bardzo mi się to podoba:) zachary to czekam na zdjęcia :)
-
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
AgaG replied to togaa's topic in Już w nowym domu
upały bardzo groźne dla staruszków :( Moje skarby odżywają późnym wieczorem. Misiaczku uważaj na słoneczko! i dużo odpczywaj w cieniu -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
AgaG replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='mari23']aż się zarumieniłam:oops: dziękuje za te miłe słowa, podnoszą na duchu, ale nie zasłużyłam na aż takie komplementy... psiakom byłoby na pewno lepiej, gdyby były jedynakami w swoich domkach, z braku takich domków mieszkają w wielkiej psiej budzie, jaka jest mój dom :) złapana wczoraj sunieczka jest u koleżanki, a do złapania jutro mamy dwa duże psy - jeden w naszej miejscowości, drugi kilka km stąd, kulejący i wychudzony, więc będzie u mnie, ten drugi trafi do Beaty na działkę a ja dzisiaj dzień prawie cały spędziłam u taty w szpitalu, bo rano zabrało go pogotowie, pod wieczór odwiedziłam umierającą na nowotwór koleżankę z chóru..... no i wystarczy, by mieć wielkiego doła :([/QUOTE] pewnie że zasłużyłaś na wszystkie komplementy. Kochana z Ciebie Osoba. żeby więcej osób miało tyle serca i bezinteresowności w sobie, świat byłby inny zupełnie.. a Twój dom to dla zwierzaków okaza wytchnienia i radości . :loveu: Bardzo mi przykro z powodu choroby Twojego Taty i tak złego stanu koleżanki :( Świat pod wieloma względami jest fatalnie urządzony :(Duuużo sił Ci życzę. A do pieska wychudzonego zaglądnę, gdy już będzie u Ciebie. Postaram się choć odrobinkę pomóc. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
AgaG replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='mari23']cieszę się bardzo, że tu jesteś !!!!!!!!!!!!!!! i dziękuję za "córeczkę" ;) poczułam sie młodsza, bo Kasia to moja wnusia jest :)[/QUOTE] no to miałyście Ty i córcia swoje córcie chyba jako nastolatki:);) wyglądasz tak młodziutko i ślicznie :) a psiaki pod Twoją opieką, to są ogromni szczęściarze:loveu: -
Ziva - powodzianka, młoda, energiczna, do psich sportów!!
AgaG replied to zdwrdwd's topic in Już w nowym domu
[quote name='zdwrdwd']Wczoraj moja siostra wróciła do mieszkania po jednodniowej nieobecności (Ziva została ze współlokatorką). Przyjechał z nią też tata i... skojarzyła go jako (słowa mojej siostry): "Pan kiełbasa", bo Zivolec od razu zamerdał szukając właśnie kiełbasy. Chodziła sobie luzem, chociaż jeszcze w kagańcu i wciąż i wciąż chciała kiełbachę. A kilka dni wcześniej był w odwiedzinach tata współlokatorki i przy nim chodziła bez kagańca także szukając kiełbasy :)[/QUOTE] jednym słowem kiełbasa dobrze wpływa na poprawę charakteru :) -
handziu może dobrze byłoby w pierwszym poście dać fotki tych dwóch dzikusków które szukają obecnie pomocy z informacją taką podstawową i zbiorczą o nich typu: rozmiary, waga itd. zaobserwowane cechy... może wtedy łatwiej się jakaś pomoc zgłosi.. Ja ze względu na Gucia od trzech lat w hotelu :( nie mogę zaproponować niestety deklaracji, ale może np. jakieś puszki dla tych psów wysłać pod wskazany adres?
-
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Niestety telefon milczy mimo tylu ogłoszeń Guciunia -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
AgaG replied to mari23's topic in Psy do adopcji
mari23 niedawno odkryłam ten wątek, bo na podforum dolnośląskie raczej nie zagladałam. I... na pewno kiedyś przeczytam całe 142 strony.. :) a na razie będę zaglądać, bo z całą pewnoscią jesteś moją pokrewną duszą :) buziaki dla Ciebie, córeczki i tego cudeńska suni Maji -
Dziadek Duduś walczy o życie ! Próbujemy odmienić jego los - pomóż!
AgaG replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
jejku następny biedny stary zaniedbany pies... spodziewam się, że niestety wyrzucony:( Całe szczęście, że spotkał Ciebie Jak duży jest? na zdjeciach wydaje się dosyć spory.. z tym brakiem wylewności to nic dziwnego u starych psów.. zwłaszcza takich po przejściach. One wyrażają uczucia bardziej subtelnie. -
malagos Twoja Nutka wydaje mi się jest bardzo w typie mojej Pomidorci. a ona to dystynkcja, godzinami polerowane pazurki, przekonanie o wlasnej wyjątowości:) mar gajko Twoja Zulcia ma oczka takie kochane, a to białe cudeńko do zacałowania:) zachary choć jednego swojego grybciusia pokaż ciotkom :) [quote name='azalia']Mar. gajko różnica zapewne jest taka,że grzybcio jest starszy,a podgrzybcio trochę młodszy. Oczywiście !! no to ja mam trzy grzybciusie bardzo zgrzybiałe a jedną podgrzybcię Majunię, która udaje maślaczka czy kozaczka :) a kozaczka swojego to tylko dwa razy miałam w życiu, a tak poza tym to same grzybciusie zgrzybciusiałe :)
-
[quote name='mar.gajko']Aga nas wyrzuci z wątku, ale wklejam mojego drugiego grzybcia, też ma 11-12 lat. Mniej więcej. Aga nie tylko nie wyrzuci:) ale zachęca do dalszego pokazywania Grzybciusiów! :loveu::loveu:Chwalmy się naszymi cudownymi pieseczkami! jestem trochę w biegu, bo Fenomenek dziś grymasi..uff ale będę w nocy dokładnie czytać, oglądać i odpowiadać kochanym ciociom:loveu::loveu: Fenomenek śle grzybciowe buziaki:p
-
Marycha35 a mnie się ostatnio śniły grzyby właśnie..sitacze. :) dużo ich było gdzieś w krzakach znalazłam. jeden rósł obok drugiego i pamiętam, że z ich znalezienia byłam bardzo dumna..:evil_lol: No jeśli każdy symbolizuje psiego staruszka, to wszystko jest jasne.. zagrzybiała Aga? JASNE! i do tego bardzo z tego zadowolona! :p a jak cioteczki odwiedzające Fenomenka tak kochają Grzybciusia, to też z pewnością są zagrzybiałe i pewno nie jedna ma taką siwą psią mordkę do kochania:loveu:.. a w sercu to są na pewno zagrzybiałe totalnie! która z nas nie nosi w sercu zwierzaków, które już odeszły ze starości, z powodu choroby... a wciąż pamiętamy te kochane Grzybcie..
-
[quote name='Naupali']Wiedziała kogo do maleństwa nie dopuszczać ;) Z tymi zarazkami to jest jakaś masakra, czy Ci ludzie nie wiedzą, że zarazki są wszędzie, nie da się ich wyeliminować. Zresztą nie ma to najmniejszego sensu. Dzieciaczki, których mamusie mają świra na tym punkcie, później idą do przedszkola i co chwile jakaś choroba, antybiotyki... Fantastycznie podejście mają nasi przyjaciele. Ich najmłodszy synek(ma dwa latka) kocha naszą sunię, przytula się się do niej, całuje, kładzie się na jej poduszeczkę. Chwila naszej nieuwagi i nawet potrafi jeść z nią ciasteczko, gryza piesek, gryza Franek :evil_lol: Rodzice nie mają nic przeciwko(no z tym ciasteczkiem to trochę malucha hamujemy ;)) i dziecko jest zdrowe i radosne. wspólne jedzenie ciastek, ale też serków na przykład :) z psim przyjacielem to wielka frajda dla małego brządąca, coś o tym wiem:p, a poza zdrowiem i nastrojem dobrze też wpływa na charakter. Maluch się uczy, że należy się dzielić, a jeszcze i tego, że to jest bardzo miłe! Grażyna 49 znam te nosensy, które słyszałaś: "zarazki" od psa... no.. a od czterech psów to dopiero jest "zarazków" ! hi hi hi