Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Bardzo się cieszę, że Misiaczek taki żwawy, a futerkiem niech się nie przejmuje. Panowie nierzadko mają łysinkę a wcale nie są przez to mniej kochani.. :) a bywa, że i odwrotnie.;)
  2. [quote name='Gosiapk']Czyli masz dwie malutkie córeczki. ;) :D[/QUOTE] malutkie dwie:) a wszystkich trzy, bo jeszcze spora Majunia z Rudy :)
  3. No to dobre wieści. Maks widzę całkiem Twojego TZ zawojował, a tak się dawniej mężczyzn bał. Yoda bardzo sympatyczny, to widać na zdjęciach, może mu się uda dom znaleźć, skoro nieduży :)
  4. [quote name='handzia']Kochane dziewczyny, bardzo dziękuję za pieniądze, które przesyłacie kudlatej. Ona naprawdę ich potrzebuje, wydała już krocie na te wszystkie zwierzaki... Zapraszam na bazarek poświęcony w części dla tych psiaków: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254580-Mega-bazar-na-zamojskie-zwierzaki-do-10-go-sierpnia-Zapraszamy!!!-)[/URL][/QUOTE] Już zerknę na bazarek. :) a jak się trochę więcej uzbiera z mojego bazarku ciastkowego dla Miszy i Karola, to zrobię kolejną wpłatę.
  5. [quote name='ania68']Dopiero dzisiaj tutaj dotarłam, i czytam tak wspaniałe wiadomości :) Gratuluję decyzji Salibinko :) Co te psy z Olkusza w sobie mają takiego, że tak trudno się z nimi rozstać? Ja z moją Figą, którą wzięłam na tymczas, poddałam się po 3 miesiącach. Senusiowi trafił się domek najlepszy z najlepszych :) Bardzo się cieszę :multi:[/QUOTE] Podpisuję się pod kazdym słowem.. :) Pomidorcia moja też jest z Olkusza i to moja najcudowniejza niespodzienka. Senuś miał ogromne szczęście i jak widzę Ty też Salibinko. Bardzo bardzo się cieszę:kiss_2::angel::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:
  6. [quote name='Gosiapk']Dzięki za info Aga :) A co się dzieje z Pomidorcią, że wet musiał ją oglądać? :)[/QUOTE] Pomidorcia fatanie znosi upały. Ostatnio nie chciała nawet póżnym wieczorem pójść ze mną, mimo że znoszę ją i wnoszę na rączkach. Przestraszyłam się, bo niedawno taka słabość była początkiem infekcji. Miała wtedy duża temperaturę i gdyby mąż od razu nie wsiadł w taksówkę i nie pojechał z nią na nocny dyżyr do weta, kto wie, co by było. Ale na szczęście tym razem gorączki nie miała, lecz za niską temperaturę. Gosiapk ona jest niesłychanie delikatna -jak mały dzidziuś. Trzeba chuchać i dmuchać na cudeńko. :)
  7. AMIGA dziękuję za wstawienie zdjęć. :) Gdy tylko upały przejdą, zrobię ich więcej. Na razie moje psiaki rzeczywiście bardzo wymęczone tym gorącem i nic tylko leżą i dyszą. Na dodatek Fenusiaczek miał dziś biegunkę po mięsku i niestety chyba muszę mu tylko suchą karmę dawać. A Maji zaostrzły się objawy alergii, na razie moja weterynarz szuka przyczyny i nie wyklucza, że jeśli po zmianie jedzenia nie będzie poprawy, trzeba będzie zeskrobinę ze skóry pobrać. Majunia dostała dziś bolesne zastrzyki :-(i miała czyszczony gruczoł pod ogonkiem, więc bardzo się wydenerwowała, a ja z nią. :) Aha jutro będę kąpać Fenomenka.:loveu: Bardzo serdecznie pozdrawiamy wszystkie ciocie,a Fenuś merda pięknie, jak to tylko on potrafi z wdziękiem i bardzo delikatnie. Jest coraz śliczniejszy, a jutro po kąpieli z pewnością jeszcze cudowniej będzie wyglądał. :p
  8. [quote name='AMIGA']Oby Kosmitek nie kojarzył tego ciurkania wody z siuraniem:-) Strasznie sie cieszę z lepszych wieści i życzę Wam dalszych kroczków do przodu. A co do książeczki, to z tego co pamiętam Aga ma już jedną na sumieniu :-) Na zdjęcia czekam :-) pod tym "oby" to się moja podłoga w kuchni podpisuje i moje ręce też, i pralka :) . Chociaż umiejętność takiego zakładania pieluszki, by nic z niej nie wyciekło, mamy już do perfekcji opanowaną, i jeśli pieluszka się nie przesunie akurat jakimś dziwnym trafem, to ciurkania po podłodze nie ma i si zostaje w pamersie. [quote name='AMIGA']A może Kosmitek specjalnie tak często chce siusiać, żeby byc wciaż całowany? Kończy nam się niestety urlop, ale za to zbliża się moment, kiedy będę mogła osobiście wygłaskać Kosmitka i zobaczyć różnicę jaka zaszła w nim przez ostatni miesiąc. Cieszę się bardzo :smile: Nie można tego wykluczyć :) powiem doktorowi, żeby zweryfikował diagnozę dotyczącą częstego sikania:) i wpisał zalecenie do książeczki : ograniczyć liczbę całusów!:cool3: ps. a na wizytkę czekamy z całą rodzinką :)
  9. [quote name='asiuniab']strasznie się cieszę, że udało się, że można Feniowi pomóc, bo najgorsza jest nasza niemoc jak widzimy, że coś jest źle i nie wiadomo o co chodzi; Fenio się podnosi jak Feniks, super asiuniab tak, oddychamy z ulgą, że jest dużo lepiej. :) Fenio jak Feniks? Bardzo mi się podoba taka myśl. Bo Feniks jest nieśmiertelny :)
  10. [quote name='Felka z Bagien']Nic nie piszę,ale czytam z uwagą wszystko.Jesteście niesamowici wszyscy.Mnie tylko głupoty w głowie.AgaG ,ty bajki powinnaś pisać!Jestem pod wrażeniem.Fenusiu ucałowania.Każdy dzień zaczynam od wizyty u Ciebie i Twojej mamusi oraz całej rodzinki.Pozdrawiam[/QUOTE] Fenuś wczoraj był całowany w liczbie rekordowej, gdyż tyle pił ze względu na upał 30 stopniowy, że znosiłam go z 8 razy na trawkę, a jak już kiedyś wspomniałam, gdy mu służę jako lektyka, to podczas tej drogi zawsze buziakuję, korzystając z tego, że nie śpi i się mu nie naprzykrzam tymi karesami :)
  11. [quote name='Panna Marple']Feniu, skoro Twoja buzia to taka mała poczta, to powiem Ci coś jeszcze...Na pewno widziałeś tego dziwnego stwora, który nazywa się Pan Odkurzacz...Ty musisz być jak Pan Odkurzacz i wsysać wszystko, co Twoja Mamunia da Ci do wysyłki na poczcie;)[/QUOTE] Fenuś wkrótce odpowie na tę prośbę Panna Marple w formie opowieści.:p wszystkie słowa skierowane bezpośrednio do Fenomenka bardzo mile widziane:) . Płynie z nich inspiracja, a to podstawowy warunek pisania:). Poza tym Fenuś to przecież nie tylko przypadek medyczny:), ma swoją osobowość, przemyślenia,swoją wizję świata.. i będzie się z nią dzielił;)
  12. :-( bardzo Ci współczuję
  13. Dziś wracając z moją Pomidorcią od weterynarza, znów spotkałam dziarską Funię. :) Wyglądała tak, jakby czas nie tylko się dla niej zatrzymał, ale wskazówki zegara go odmierzającego zaczęły iść do tyłu :) Chwilę rozmawiałam z jej cudowoną pańcią. Chwaliła suniczkę, że bardzo złagodniała w stosunku do psów spotykanych na spacerach. Nawet im buzi daje na powitanie. Chwilę sobie porozmawiałyśmy z panią Funi, ile znaczy dla psa prawdziwy dom, gdzie jest w centrum uwagi:)
  14. [quote name='mar.gajko']To znaczy, że leki działają. I będzie już tylko lepiej. Dojdzie do równowagi. Całuski w łapeczki dzisiaj Właśnie dziś z doktorem o tym rozmawiałam. bez leków to byłaby katastrofa. Jak tylko się obudzi, wycałuję kosmaczka milutkiego od Ciebie i wszystkich cioć :) [quote name='ania shirley']CIesze się , ze Fenio lepiej się ma!!!! ( Dałabym emot., ale z komórki nie umiem). Co do sikania , to teraz przy tych upałach trudno coś konstruktywnego wywnioskować. Moze jesienią????? Aga, osoba o której Ci pisałam, nawet kąpać się szła ze szklanka wody ;). Ale moze jak mina upały to skończy się picie w ilościach przemysłowych. Całą noc mu wietrzę i układam mu łóżeczko w najchłodniejszym miejscu. Czekam na zmianę pogody bardzo.. Zwłaszcza, że Pomidorcia też fatalnie się czuje przy takich temperaturach:( A ja używam szklanki wody wtedy, gdy Fenio traci koncentrację, stojąc przy misce z wodą. Wolno wlewam tę wodę ze szklanki do miski, tak by usłyszał ten odgłos, i przypomniał sobie, po co przyszedł do miski. :)
  15. Misza wyglada na nich jak reprezentant jakiś pradawnych psowatych, ale skoro zaczał chodzić za panią Kają, to może zwycięży w nim duch psa, który pozwolił się nam ludziom kiedyś udomowić :) Ale Karolkiem to się martwię...Szkoda, że nikt tymczasu nie chce lub nie może mu dać :(
  16. [quote name='dziuniek']Ehhh, co tam upały...Moja biedna Jadwinka od dwóch tygodni co dzień kroplówki, teraz 2 razy dziennie, trzy razy do pyszczka na siłę strzykawką jedzenie i żadnej poprawy. Siedzi nieruchomo i tyle. Coś nie chce "zaskoczyć".[/QUOTE] Jejku...:( to bardzo bardzo źle.. Biedactwo, pewnie się przytruta czuje, niedobrze jej :(
  17. [quote name='ania shirley']Jak się ma Fenuś? Ożywił sie trochę? Chetnie je? Nadal duzo pije? Fenuś :loveu:ma się zdecydowanie lepiej:multi: Sił mu przybyło, a zwłaszcza poczucia rzeczywistości. Udaje mu się znacznie częściej reagować na to, co się dzieje w jego otoczeniu. I tak np. o wiele więcej merda, częściej odpoczywa w sposób przytomny i z otwartymi oczami, a nie jest pogrążony w jakiejś prawie śpiączce. Je bardzo chętnie, nawet suchą karmę gastro intestinal, nie tylko mielone surowe mieso. Upały są w Krakowie straszliwe, więc pije dużo i dużo siusia. Choć znosimy go przynajmniej 5 razy dziennie na trawkę, to jednak czasami nie potrafi doczekać tej minuty, gdy wkładamy buty i przygotowujemy smycz i robi si do pampersa. Zrobiłam mu wczoraj parę zdjęć, gdy odpoczywa. Jutro wyślę dziewczynom :) Ciocie Fenuś dziekuję że o nim pamiętacie :) Temat pisania książeczek jest mi bardzo bliski, no ale to ewentualnie na pw. )
  18. Bardzo się cieszę Tamarko, że Yoda już po kastracji. A Timonka ucałuj. Tak dobrze pamiętam dzień, w którym ten biedak z odgryzionym na moich oczach ogonem :( trafił wprost ze schroniska do Ciebie, do Twojego domu. Ależ on miał szczęście. A Oziemu przekaż, że zazdrość szkodzi piękności, więc niech już da spokój bratu. :)
  19. kochane ciocie, skoro podobają Wam się OPOWIEŚCI FENOMENA :loveu::loveu:będą kolejne ich części. Oto część III: :p Mama obiecała, że jutro po porannym spacerze pokaże mi pocztę. „Zaniosę Cię tam i będziesz mógł zobaczyć, dokąd prowadzi droga biegnąca tuż obok Twojego Ustronnego Ogródka”. Ustronny Ogródek znam już doskonale i rozumiem, po co jest. Ale po co jest poczta? Niedawno tata opowiadał mamie, że pani na poczcie aż ślinka ciekła, gdy jej podał pudełeczka z ciastkami: „Patrzyła jak sroczka, aż w końcu nie wytrzymała. A co, a co pan tam ma? - spytała szeptem… No i zdradziłem jej, że ciasteczka”. „A ona na to co?” - chciała wiedzieć mama. „Powiedziała tylko: Aaa…”. Chyba więc poczta służy do wysyłania ciasteczek? Zapytam o to jeszcze mamę, może wtedy, gdy przyniesie mi do łóżka czerwone krokiety i będzie prosić: „Fenuniu, zrób am”. No właśnie, czy czasem czerwone krokiety to nie są takie specjalne do mojej buzi doręczane ciasteczka? A moja buzia to taka mała poczta, z której mama wysyła te ciasteczka, by dotarły do moich łapek, mojego ogonka, mojej główki? :p
  20. [quote name='DORA1020']W Psanatorium niestety strasznie drogo.......... ale wiem,ze tam psiaki kochaja i dbaja o nie....byl tam Barni,ktorego juz nie ma:([/QUOTE] Najważniejsze, by hotelik był dobry i dobrze sprawdzowny w sposób bezpośredni, dokumentujący swoją pracę z psami. :) jeśli takie jest Psanatorium, to bardzo dobrze. Ja tego hoteliku nie znam akurat, więc bardzo jestem ciekawa wiadomości :) Karolek jest moim ulubieńcem, codziennie myślę o braciach :)
  21. [quote name='kudlataja']Chciałabym Karolka umieścić w jakimś dobrym hoteliku, gdzie pracuje się z psami, ale sama już nie wiem gdzie, nie chcę sama podejmować decyzji. Zastanawiałam się nad Jamorem lub Gajową, ale jak tylko się na coś zdecyduję to ktoś mi zaraz odradza i sama już nie wiem,pogubiłam sie. Pani Żmiji nie zlokalizowałam, nie wiem kto to, ale dziś podpytam Panią Kaję o nazwisko/kontakt jakiś i zapytam o koszt i warunki hotelowania dla Karola. Właśnie sprawdziłam konto i na Karolka hotelowanie jest w tej chwili kwota 992,63zł. To dużo i mało zarazem, jeszcze nigdy nie oddawałam psiaka do hoteliku i nie wiem jak planować koszty. W przygotowaniu jest kolejny bazarek. Karol strasznie rośnie i tak sobie myślę, ze będzie coraz trudniej z jego adopcją póżniej, więc trzeba już coś postanowić. Ostatnia wpłata z bazarku ciasteczkowego [B]25.07 od Agnieszki_W 92,63zł. [/B]Poproszę Handzię, by zamieściła wpłatę z bazarku w pierwszym poście. Dziękuję bardzo:)[/QUOTE] No to trzymam kciuki za wybranie dobrego, sprawdzonego hoteliku dla Karolka:) Nie podałam nicku przy przelewie z bazarku ciasteczkowego. przepraszam zapomniałam. Agnieszka W. to ja. :)
  22. [quote name='Figunia']Ważne, że nic już nie boli, gryźć można całą paszczą :lol: i na szczęście trochę ich jeszcze zostało... [B]Pomidorcia maleńka jest cudna!:loveu: Pamiętam fotkę Twojej gromadki na kanapie [/B]i pytanie, który psiak wygląda na najbardziej szczęśliwego (jakoś tak...) - [B]już wtedy się w niej zakochałam :multi:[/B][/QUOTE] No cudeńko z niej, nie można się nie zakochać. :) I te maniery.. brak słów, by zachwyt wyrazić. Malutkie sunieczki takie właśnie bywają. Pomidorcia pewnie by się chętnie zaprzyjaźniła z Lolunią.
  23. [quote name='Panna Marple']Kosmiczny Grzybciu, musisz przetrwać te upały! Jesz ładnie? Za mamusię i za tatusia?[/QUOTE] [quote name='ania75']i ciocie ?[/QUOTE] :-PJem za mamusię, tatusia, za rodzeństwo i za ciocie jem, więc powiększyłem się już trochę. Mama chce, by jeszcze bardziej urósł mi brzuszek i zaokrągliły się boczki. „Kocyk i łóżeczko to nie wystarcza, by było Ci wygodnie. Przydałyby Ci się jeszcze trzy mięciutkie nieopuszczające Cię poduszeczki”. Nie wiem, kiedy spełnię prośbę mamy. Nigdy nie miałem takich poduszeczek, a ona chce od razu trzy. Ale bardzo się staram. „Uda Ci się” - mówi mama. I robię postępy. Dziś na przykład rozpoznałem pszczołę, która usiadła mi na głowie. Kręciłem na nią nosem i trochę się bałem. Gdy mama pochwaliła mnie przed tatą, jaki jestem mądry, tata powiedział, że dawniej nie zauważyłbym nawet czołgu. Nie wiem, co to jest czołg, ale wiem, kim jest pszczoła. Jest jak doktor, który wita mnie słowami: „co słychać mój Przyjacielu”, a potem szykuje wielkie żądło. Mama jest wtedy przerażona, mówi do mnie: „wytrzymaj Mój Kiciusiu”, a ja czuję, że zbliża się kłująca chwila. Za to później mama mnie całuje i całuje, w czółko, w nosek i uszka, a ja jestem bardzo szczęśliwy.:p
  24. [quote name='dziuniek']Z Jadwinią bardzo źle, wpycham jej strzykawką kilka razy dziennie nutridrink połączony z czymś podobnym dla zwierząt, dwa razy dziennie kroplówki, sterydy jakoś nie zadziałały. Myślę, że tym karmieniem ją męczę, ale jeszcze czekam na cud. Dobrze, że nie wypluwa tak wszystkiego jak wcześniej, trochę połyka, dlatego ciągle mam nadzieję na poprawę.[/QUOTE] Wiem, jak to jest. Z moim kotkiem Gawronkiem też tak było.. Jeżdziłam na kroplówki, ale niestety poprawa już się żadna nie dokonywała. Przestał w ogóle jeść.. :( Przesyłam duuużo sił Tobie dziuniek. i glaski delikatne dla kici. [SIZE=1]ps. jak byś robiła jakieś bazarki, to proszę mnie zaproś. Wisiorek od Ciebie wzbudza zachwyt przyjaciółek:) i musiałam im obiecać, że zakupię coś podobnego dla nich. [/SIZE]
  25. Cieszę się bardzo, ze u Lonieczki wszystko dobrze, pewnie nawet nie zauważyła, że ma mniej zabków, chociaż kto to wie:) Moja Pomidorcia przed znoszeniem jej na spacerek długo się dziś w lustrze sobie przyglądała. I nawet swój uśmiech oceniała, Pozdrawiamy serdecznie i z wieloma całusami dla Ciebie i przytulaneczki:calus::calus::calus:
×
×
  • Create New...