Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. [quote name='Ank@']Potwierdzam, Murzynek jest przecudny. Taka trochę ciepła kluska. W przenośni i dosłownie, bo ma nadmiar ciałka :) Murzyn zgadza się z psami, kotami. Z pewnością może zamieszkać w dziećmi. Fajnie jakby trafił do osoby, która zapewni mu spokojną starość. Nie jest to umierający psi dziadek, radzi sobie całkiem dobrze, czasem nawet troszkę pobiega na spacerze, no ale mimo wszystko zasługuje na dobry dom. Tak jak pisała Avaloth Murzyn mieszka z Klikiem. Klik czeka od 2009r. W ciągu ostatnich 2 lat bardzo się postarzał. Wydaje mi się, że jest bardziej zrezygnowany, mniej energiczny, schudł też - no taki typowy staruszek. Co prawda na niektóre psy jeszcze burknie, ale wolontariuszki, które się nim zajmują mówią, że teraz dogadałby się z innymi psami. Oczywiście najlepiej byłoby gdyby był sam, ale spokojny psi towarzysz nie powinien mu przeszkadzać. [URL]http://olx.pl/oferta/wesoly-klik-z-naderwanym-uchem-szuka-domu-CID103-ID1pC6N.html#3d73ae019a[/URL] Z naszych krakowskich weteranów jest jeszcze Zaza, która została ostatnio pogryziona. Również czeka 9 lat. Sunia należy do tych lękliwych i wycofanych. Co prawda przez ostatnie 2-3 lata zrobiła dość duże postępy, ale nadal nie zaliczyłabym jej do tych odważnych. Suńka potrzebuje czasu i spokojnych właścicieli. [URL]http://olx.pl/oferta/przepraszam-ze-zyje-CID103-ID2iYxp.html#63af481bd4[/URL] [URL]http://olx.pl/oferta/przepraszam-ze-zyje-CID103-ID2iYxp.html#63af481bd4[/URL][/QUOTE] Zazę pamiętam. To koszamar, że tyle lat siedzi. Niestety wiem, że jest skrajnie płochliwa, kilka razy usiłowałam ją wyadoptować, ale ludzie widząc jej zachowanie w schronisku wybierali zawsze inne psy. Indra biedny dziki :( też go pamiętam, a już tyle lat minęło. Murzyna nie znam. Dobrze, że go ogłaszacie, ale w tym morzu ogłoszeń pewnie nikt go nie wypatrzy :( co do Klika biedak musi iść do domu bez psów, w innym mu nie wróżę dobrze. Niestety. :( bardzo trudna adopcja Klikuś staruszek nie lubiący innych psów :( Szkoda że już nie ma wątku krakowskich weteranów :(
  2. Rozumiem tamb, że nie było telefonów w sprawie Yodunia? :(
  3. więc czekamy i głaszczemy Misia w myślach. Oby Misiaczek czuł się dobrze.
  4. [IMG]http://i59.tinypic.com/nofsbc.jpg[/IMG] na tym zdjęciu widać, jak lubi inne psiaki. Dla dzikiego psa to duża szansa poobserwować, że inne psy lgną do człowieka. Mocno trzymam kciuki za socjalizację Karolka i cieszę się, że to hotelik z polecenia i sprawdzony. :) adres do wysyłki karmy dla Karolka już przekazałam Oli K. kudlataja życzę Ci wytrwałości. To wielkie wyzwanie pomagać tylu bezdomnym psom i kotom. ufff oby jak najwięcej osób przybyło tu na wątek i zostało aż do szczęśiwej chwili, gdy kiedyś Karol i Misza będą mieć stałe domy. Ale już teraz są powody do radości.. Oba psiaki są bezpieczne, blisko człowieka, zaoopiekowane. :)
  5. [quote name='ania75']może mieszać z puszką - np jakąś galaretkowatą - ja tak robię ale moje suczydło to raczej na brak apetytu nie narzeka :roll:[/QUOTE] niestety po puszkach Fenuś miał starszne biegunki, choć kupowaliśmy najlepsze. Powinien tylko suche jeść, ale choć karma z najwyzszej półki i podobno smakowita zjadł jej tyle co nic :( na razie jeszcze nie schudł, ale boję się, co będzie jak znowu zacznie tak grymasić. Dlatego wybieramy się w tym tytgodniu do weta.
  6. ja też bym chciała wiedzieć, jak śliczny dziadeczek się czuje?
  7. [quote name='handzia']Aguś wiem, że jesteś znudzona dziękowaniem ode mnie, ale w Twoim przypadku nie da się inaczej :) Więc dzięki bardzo, bardzo wielkie!!!!:loveu:[/QUOTE] hi hi hi.. Tobie wszystko wolno względem mnie, przecież miałam od Ciebie mojego ukochanego nieodżałowanego Pomponika. :) a tak poważnie, to wiem, że pewno czasem bardzo się niepokoicie o to, co będzie dalej, zwłaszcza z finansami, bo przecież Karolek może długo szukać domu. I dlatego tak ważne jest, byście nie były z tymi problemami same. Mam nadzieję, że tu na wątku będzie nas coraz więcej i wspólnymi siłami uda się doholować finansowo Karolka do tego dnia, gdy znajdzie wspaniały dom.:)
  8. [quote name='kudlataja']Tak u Pati jest zabezpieczenie pod ogrodzeniem i Karolek juz porzucił próby podkopowe, zniechęcił sie chyba. Za to nadal wyje każdej nocy. Poza tym bez zmian, do psiaków jest bardzo otwarty, natomiast ludzi boi się panicznie, chociaż ostatnio jak Pati wróciła z pozostałymi psiakami ze spaceru to witał sie z nimi radośnie i nawet obecność Pati nie przeszkadzała mu i nie uciekał na jej widok. To już jakiś plus..Pati pozytywnie nastawiona, więc staram sie nia martwić na zapas.[/QUOTE] w sumie więc wieści pozytywne! Całe szczęście, ze posesja dobrze zabezpieczona i że Karolek tak polubił psiaki u Pati. Pewnie Karolek nigdy nie będzie taki jak psy socjalizowane od małego, ale najważniejsze, by czuł się szczęśliwy.
  9. [quote name='ania shirley']Aga, mój Koks też czasem ma długie zęby do karmy. A podanie mu czegoś innego kończy się makabryczna biegunka. W sobote dostal gotowana, chuda cielecine (bo pieseczek nic nie je, te kulki paskudne mu nie smakują). W nocy był 7 razy. W dzień to nawet nie wiem. Slaby, lal się przez rece.Po chudej , gotowanej cielecinie....Musi być na suchym i koniec...[/QUOTE] no tak by było najlepiej. On miał dziś biegunkę po wołowinie chudej :( na szczęście tylko raz taka kupka fatalna. Uff jak go zachęcić? już wszystkiego próbowałam by polubił suiche i znów się zawziął :(
  10. [B]kolejna kobietka, ania75 [/B]dziękuję, że zaglądacie. Guciosław wciąż czeka..
  11. Grzybcio znowu nie chce jeść suchej karmy, a po czymś innym niestety miewa biegunki. Natomiast poza tym jego samopoczucie jest bardzo dobre. Ostatnio gdy się zdrzemnęłam, szukał mnie drepcząc po całym mieszkaniu. :loveu:
  12. [quote name='Avaloth']Murzyn jest bardzo przyjacielski, raczej bezproblemowy. Średniej wielkości, taki pod kolanko i ciut przygruby :D Z tego co wiem raczej nic mu nie dolega, przynajmniej jeszcze niedawno wszystko z nim było ok, ale mogę jeszcze posprawdzać. No tylko już starszy, do tego czarny i zwykły, i domu brak... [URL]http://olx.pl/oferta/syndrom-czarnego-psa-powiedz-nie-i-daj-murzynowi-dom-CID103-ID1pCM5.html#cf8300cc40[/URL] jego ogłoszenie[/QUOTE] do psów też przyjacielski? szukam mu domu intensywnie..wiem, że czarne mają pod górkę.. dlatego mam trzy czarne. Boję się, że on długo nie wytrzyma... 7 lat w schronie, a to starszy pies... :( :( Oczy ma takie przejmująco smutne.. jest w boksie którymś czy na wybiegu z budami?
  13. [quote name='Anula']Ja też zdrówka życzę,powracaj do zdrowia.Może jakieś maści zastosuj? Dość skuteczny jest Majamil ale jest na receptę,mi pomaga.[/QUOTE] Figuniu majamil jest też w tabletkach. ale bywa, że bardzo uczula, nawet z takim skutkiem, że niektórzy pęcherzy dostają na skórze. Nie wiem, czy maść też tak może uczulić, ale tabletki na pewno. Trzeba ostrożnie wypróbować, jak działa. :) Moim zdaniem na kręgosłup najlepsze pływanie. Godzina w tygodniu na basenie i jest o wiele lepiej. :) Życzę Ci powrotu do zdrowia.
  14. [quote name='handzia']Madziu, w następnym tygodniu prześlę Ci pieniądze z bazarku, będzie na jakiś czas. Boję się, że trzeba będzie zapłacić jeszcze fakturę za karmę, której nie zapłacą raczej poprzedni "właściciele"...:( A tam jest ok 400 zł, bo przecież taka gromada potrzebuje jedzenia. W ogóle przeraża mnie wizja jesieni i kosztów. Niedługo będę robiła kolejny bazarek, może znowu coś się uzbiera, ale na dużo nie możemy liczyć, bo mam tylko kilka rzeczy na tenże bazarek...:( Karolek na pierwszy miesiąc karmę ma zapewnioną, [B]może znajdzie się jakaś dobra dusza, która zechciałaby wysłać Karolkowi jakąkolwiek karmę? same sobie nigdy nie poradzimy...[/B].:([/QUOTE] handziu ponieważ rozpuszczam wieści wśród przyjaciół, to właśnie kochana OlaK spoza dogo zaproponowała, że mu wyśle karmę. Podaj mi proszę na pw adres Karola do wysyłki, to przekażę Oli. Obiecuję też wkrótce bazarek dla psów. Na razie gromadzę fanty :)
  15. [IMG]http://www.schronisko.krakow.pl/files/objects/25351/9/_IMG_1112%20%282%29.jpg[/IMG] [B]MURZYN[/B] [B]P 3/05/07[/B] [B]Data rejestracji: 2007-05-01 [/B] [B]Gatunek: pies [/B] [B]Rasa: mieszaniec [/B] dziewczyny, zwłaszcza wolontariuszki z krakowskiego schroniska co wiecie o tym nieszczęśniku? Siedzi już 7 lat w schronie (wklejam ze strony schroniska) strasznie nieszczęśliwy, Ktoś go zna? Jak on się obecnie czuje? jak sobie radzi?
  16. No to mocno trzymam kciuki za cudowny domek. a Yoda jest przeuroczy, w tym swoim bronieniu domu przed Waszym synem też :)
  17. [quote name='malagos']Mogę pokazać moją Nutkę, znów? Jakoś w tych dniach kończy 11 lat :). moja babinka kochana! [URL="http://postimage.org/"][IMG]http://s29.postimg.org/eyvkcborr/SDC18216.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] poza słodka :) mina zradza wybitną inteligencję:) urok wyjątkowy:) jednym słowem bliźniacza siostra mojej Pomidorci :) tylko dużo młodsza. Pomidorcia ma powyżej 15.
  18. [quote name='ania shirley']Jak nie ma biegunek , jest przytomny i jada w granicach przyzwoitości to bym się nie martwiła. Choć nie wykluczone, ze trzeba dawkę sterydy zwiekszyc- dr wróci z wakacji to zadecyduje. Feniusiu, jedz i nie choruj - nie martw swojej Pani. Nadal tak dużo pije?[/QUOTE] Biegunka ostatnio była raz. Martwiłam się, że nie ma apetytu, trochę mu uległam w kwestii szynki z indyka i niestety mu zaszkodziła. Przytomny jest o wiele bardziej i w ogóle lepiej wygląda. Nie sterczą mu kostki, futerko ma błyszczące i zdrowe, ale okrągły nie jest :( Nadmiernie nie pije, zdarza się jeszcze często, że zapomina po co podszedł do miski z wodą, więc muszę go pilnować. Po niedzieli pójdziemy do doktora, by ustalił, czy zostajemy przy dotychczasowych dawkach leków, czy coś zmieniamy. Fenuś merda do kochanych cioć :)
  19. [quote name='kudlataja']Dostałam właśnie smsa od Pati: "Karolek jest po pierwszej próbie ucieczki - [B]kombinował w nocy podkop pod bramą - nieudany. [/B]Tak jak poprzedniej nocy wył - tym razem nieco dłużej. Jest nadal bardzo przestraszony - jak już wyjdzie zkryjówki, to chodzi przyczajony i bardzo czujny. Trochę komunikuje się ze szczeniakami, ale byle puknięcie, byle szmer i ucieka za garaż.." Martwię się, oby Karol tam się odnalazł:([/QUOTE] Uff ta wiadomość jest niepokojąca.. Czy na pewno nie sforsuje bramy za którymś podejściem? O różnych przypadkach słyszałam, w tym o takich właśnie, że jeśli nawet na całej posesji jest podmurowanie (rozumiem, że u Pati jest?:)), to pies potrafi wynaleźć jedno jedyne miejsce bez tego zabezpieczenia czyli bramę.. i zwiać.. Może lepiej by na noc był w kojcu? O ile oczywiście udałoby się go przekonać do wchodzenia tam.. Biedak oby poczuł się bezpiecznie u pati
  20. Zaglądam do Sarci. Jutro wyślę ciuszki na bazarek :) Cieszę się, że malutka taka mądra i kochająca ludzi.
  21. [quote name='Poker']Ja też mam dziadzia Pokerka, 16/17 lat.Prawie nie widzi i nie słyszy i węch też stracił.Wcale nie jest prosty w obsłudze. Całe szczęście ,że mogę na ogródek na sioo go wypuszczać kilka x dziennie. Często chodzi, popiskuje i sam nie wie czego chce. Na każdy dotyk reaguje lękiem i natrętnie liże podłogę. W nocy schodzę do niego na dół z 15 razy.Gorzej niż z niemowlakiem. ALe cóż, takie jest życie staruszka.[/QUOTE] Mój Pomponik kochany był podobny trochę w zachowaniu do Twojego Pokerka. W Fenusiu na szczęście nie ma takiego niepokoju. Natomiast czuwać trzeba nad nim nadal i na pewno z równą uważnością jak nad całkowicie bezradnym niemowlakiem. Pracy w każdym razie mamy huk:lol:. To, co mnie ostatnio odrobinę martwi, to fakt, że trochę mniej je. Jakby organizm przyzwyczaił się do dotychczasowych dawek sterydów. Zobaczymy, co powie doktor. Mam nadzieję, że to stan prześciowy. Bardzo bym chciała, by Zahir podzielił się z Fenusiaczkiem swoim apetytem, ten niedźwiedź waży 30 kilo,a gdybym go nie pilnowała, to upasłby się jeszcze bardziej. Stwierdzam u niego wręcz obsesję na punkcie jedzenia:roll:
  22. [quote name='MALWA']Bardzo się cieszę, ze u Feniulka poprawa. Pamiętam jak to była mizernota na początku, kiedy został wyciągnięty ze schronu, kiedy nie jadł, kiedy był chory i słaby. Ja tez mam w domu staruszka, ma 14 lat i jest prawie zupełnie głuchy, no niezupełnie, bo wprawdzie przelatującego F16 nad domem nie słyszy, ale już reaguje na klaskanie. Niedawno, jak chciałam, by przyszedł do odmu, to gwizdałam, teraz to już nie ma sensu, bo nie reaguje. Kiedy małe jest na dworzu i biega po podwórzu, i chcę go przywołać do domu, to klaskam w dłonie, i wierzcie Dziewczyny, że w życiu się tyle nie naklaskałam, co teraz.............. Staruszki są kochane, takie nieskomplikowane i mało wymagające, tylko nieraz myślę, ze strasznie paskudna jest ta starość, z choróbskami i innymi przypadłościami........[/QUOTE] MALWA wygłaskaj ode mnie swojego staruszka kochanego:loveu:. Oby trzymał się dziarsko tak jak mój Fenomenek ostatnio. A co do chorób, dobrze, że weterynaria tak bardzo się rozwinęła i na wiele przypadłości istnieją skuteczne leki. Na starość niestety nie ma lekarstwa :(, ale pod dobrą opieką przecież staruszki młodnieją:p. Przypomniałam sobie o tym dziś rozmawiając z koleżanką, która parę lat temu adoptowała weterankę Simę z krakowskiego schroniska - kilkunastoletenią schorowaną sunię.. Simunia czuje się świetnie, jeśli czyta nas ktoś, kto ją pamieta z krakowskiego schroniska, pewnie będzie zdziwiony, że ona wciąż żyje.. Bardzo bym chciała, by Fenomenek też tak odmłodniał jak Sima i był z nami całe lata. :loveu:
  23. [quote name='Panna Marple']Feniulku, jedz, pij, baw się i ciesz się nowym życiem:loveu:[/QUOTE] Przekazałam Fenusiowi na uszko życzenia :) Malutki był dziś ze mną u mojej wetki na obcinaniu pazurków i osłuchiwaniu serduszka. Waga weterynaryjna pokazała nieco mniej niż domowa, no ale pocieszam się, że dlatego, iż Fenuś był przed obiadkiem. Obiadek zjadł spory, czasem robię odstępstwo od suchej karmy, gdy nie ma biegunek przez dłuższy czas i Fenomenek wykazuje ochotę na jakieś pyszności. Dziś pochłonął chętnie kilka parówek z indyka i spory kawałek bagietki:)
  24. bardzo się cieszę, że Ci się udało kudlataja :loveu:tak skutecznie wszystko poprowadzić i umieścić Karolka w dt :) i z postępów Miszy, który odrobinę się oswaja też się bardzo cieszę! :multi:
  25. Tamb, a jak Yoduś radzi sobie w ogródku? już sam znajduje drogę, czy tylko na smyczce orientuje się w terenie?
×
×
  • Create New...