Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. [quote name='ania shirley']A ważenie było? Na razie tylko na domowej wadze, która pokazuje prawie kilogram więcej:multi:Dziś nie zdążyłam z Fenomenkiem pójść na podcinanie pazurków i "profesjonalne" ważenie, bo w gabinecie musieliśmy pokazać naszą Maję, która nadal ma problemy skórne na tle alergicznym. [quote name='auraa']podczytuje ten wątek i cieszę się, że jest lepiej Zmiana jest ogromna. Dziś Fenomenek czuł się chyba jeszcze lepiej niż wczoraj. Dużo chodził po mieszkaniu, nadstawając mi raz po raz główkę do głaskania i merdając swoim pięknym błyszczącym ogonkiem.:loveu: Poza tym sam się dopominał jedzenia. :multi: [quote name='Figunia']Pozdrowienia dla kochanego psiaczka i Jego Wspaniałej Opiekunki i równie kochanej i wspaniałej Rodzinki!!! bardzo dziękujemy i nawzajem dla Ciebie i Lonieczki :)
  2. A jaka duża Sarunia? tak mniej więcej ile waży? a na bazarek zerknę jeszcze dziś:)
  3. [quote name='Martika@Aischa']zaglądam sobie do słoneczka Fenusia :)[/QUOTE] Fenomenek lula zadowolny, że jest ciut chłodniej. Wczoraj wyjątkowo dużo jak na niego potuptał po domku bardzo przytomną minka, cieszył się z miziania i buziaków.:loveu: Myślę więc, że czuje się całkiem dobrze. Czekamy na doktora, który jest na wakacjach, by pójść na wizytkę kontrolną.
  4. Na pewno jest w ciąży :( sterylkę trzeba robić jak najszybciej, tylko pytanie gdzie potem pójdzie.. podnoszę wątek na zaproszenie Gabi79. Gabi fanty na bazarek bym miała:) ładne sukieneczki na malutką dziewczynkę i inne ciuszki. Podaj mi proszę adres na pw. :) wyślę
  5. [quote name='paula_t'][B]Cudownie jest patrzeć na bezpiecznego i spokojnego dziaduszka:loveu:[/B] Tamb, wybacz, że jeszcze nie wzięłam się za robienie bazarku, ale zwaliło mi się na łeb opróżnianie mieszkania i już nie wiem, w co ręce włożyć :-([/QUOTE] O tak! psiaki u tamb mają po prostu nadzwyczajną opiekę.. ale koniecznie trzeba pomóc. My z Olą K. też się nie możemy zabrać do bazarku :oops: paula_t gdybym przeoczyła Twój bazarek, koniecznie wyślij mi proszę zaproszenie:)
  6. [quote name='tamb']Babunia jest u mnie od roku, cudowna. Ma wspaniały charakter, jest inteligentna a przy tym bardzo zabawna. Cieszy się wszystkim jak szczeniak, śmiesznie podskakuje, jak jest zadowolona kladzie się do góry brzuchem i robi rowerek. Kochana jest. Z krakowskiego schroniska jest Timon, Mieszko, Senta i Yoda. Ostatnie 11 miesięcy swojego życia była bardzo stara i chora Dorcia, no i 2 miesiące [B]Mobi, który znalazł dom lepszy od mojego[/B].[/QUOTE] Czy to Mobiego adoptowali państwo D. :) bo tak słyszałam, że jakiegoś biedaka bez oczka wzięli i niesamowicie rozpieszczają. :loveu:
  7. AMIGA a ta działeczka Twoja i psiaków to gdzieś nad Rabą? Bo tak mi znajomo rzeczka wygląda? A Nurunia widać, że taka szczęśliwa. Bardzo serdecznie Was całujemy, ja, mąż i psiaki :)
  8. [quote name='tamb']Z tego samego schroniska.[/QUOTE] A to nawet nie wiedziałam, że ta babunia też z krakowskiego schroniska. :) śliczna i chyba łagodniutka.
  9. cudne mordeczki, jak rodzeństwo psiaki wyglądają :)
  10. [quote name='mar.gajko']Duszek w ogóle słodki jest.[/QUOTE] No bardzo, a co do siusiania hmm jak już sika w lecznicy i zapach si czuje, to moze utrwalać w sobie taką skłoność. :(dom tymczowy bardzo by się przydał.
  11. Figuniu czytając o Twojej miłości do Loni, go nie mam wątpliwości, że będziesz bardzo płakać, jak sunieczka domek docelowy znajdzie. Znam ten ból, choć większość moich tymczasowiczów czekała na dom w mieszkaniu mojej mamy:)
  12. [quote name='ania shirley']Mile wieści u Fenusia. Co do chodzenia na zewnątrz, to kiedyś w sąsiedztwie był niewidomy, przygarnięty pies. Po domu nauczył się chodzić, powoli poznał ro,klas mieszkania. Natomiast na zewnątrz bal się i właściwie tylko załatwiał się na trawce. I stal. Zapięty na smycz dreptal za właścicielem bardzo nieporadnie. Nie czul się bezpiecznie na zewnątrz. Nawet tu, na dogomanii był watek niewidomej suczki, która po operacji zacmy drastycznie zmieniła zachowanie. Wcześniej była agresywna ze strachu, gdy zaczęła widzieć zrobiła się przyjacielska i ciekawa świata. Ważne , ze Fenus, je, nie ma problemów z brzuchem i poznaje powolutku mieszkanie. No właśnie! to już bardzo bardzo dużo. A co do zachowania na spacerch :Mój niewidomy Kasanova bardzo chętnie chodził na spacerki, traktując dość napiętą smycz jak pęmpowinę :)dawała mu ona poczucie bezpieczeństwa. Był w stanie nawet całe osiedle okrążyć ze mną. No ale Kasanova niemal do końca życia był ruchowo dość sprawny. Myślę natomiast, że Fenuś z racji kalekiej łapy i konieczności ustawicznego koncentrowania się na tym, by się nie potknąć, nigdy tak smyczy nie potraktuje.
  13. [quote name='AMIGA']Aga widać, że apetyt rośnie w miarę jedzenia ;). Dopiero się modliliśmy, żeby Feniutek cokolwiek zjadł, choćby okruszynkę. Żeby nie było biegunek. A tu proszę - je, oczka ma przytomniejsze, nie zalega wciąż w swoim łóżeczku, a my bysmy chciały teraz, żeby chodził po trawce, żeby sie zaokrąglił i żeby żył dłuuuuuuuuuuuuugo w zdrowiu. I tak się stanie, tak się musi stać, bo - jak widac - idzie ku lepszemu. Ufffffffffff ale się rozgadałam :oops:. Ale Kosmitek zapadł mi głęboko w serce strasznie sie cieszę jak czytam coraz pomyslniejsze wieści o nim :-) Aguś wyściskaj Kosmitka mocno ode mnie i ucałuj pachnący łebek :-)[/QUOTE] AMIGA Kosmitek wycałowany :) no ale przecież osobiście go wkróce wyściskasz? Zobaczysz, jaki Fenomenek śliczny! Czekamy na wizytkę:) Tylko mnie uprzedź proszę dwa dni wcześniej, żebym ciacha mogła upiec
  14. [quote name='Figunia']Trochę mnie nie było a tu takie dobre wieści!!!! Ogromnie się cieszę, że stan zdrowia Fenia wciąż się poprawia. Strasznie było czytać wcześniejsze relacje Opiekunki...ten stały brak apetytu Fenia, opadanie z sił... A teraz taka radość!!!! I dobrze widać tą zmianę na zdjęciach, to już nie ten sam piesio... A Aga jaka szczęśliwa...tak miło na Was patrzeć... Serdeczności moc!!!![/QUOTE] Figuniu dziekuję za miłe jak zawsze słowa od Ciebie :) Myślę, że ostatnio Fenomenek osiągnął naprawdę dużo:multi:.Jego obecną kondycję psycho-fizyczną określiłabym jako podobną do samopoczucia mocno starszego pana, który co prawda żyje zupełnie innym rytmem niż młodzian, łatwo się męczy, ale radzi sobie we własnym domu, ma swoje radości, życie sprawia mu przyjemność, a nie ból. Czy uda się jeszcze coś więcej uzyskać? Nie wiem, bardzo bym chciała, ale już teraz jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, że Fenomenek cieszy się życiem tak jak może, czuje naszą miłość i ją odwzajemnia :loveu:
  15. [quote name='ania shirley']Wlasnie, jak z chodzeniem? Chodzi więcej? I czy biegunki minęły?[/QUOTE] Po mieszkaniu trochę więcej, po trawce niestety nie. Parę kroków to wszystko. Stanu zapalnego w łapie z pewnością nie ma dzięki lekom. To, iż nie widzi, też nie tłumaczy tej ograniczonej ruchliwości. Starość jego chyba niestety tłumaczy.. :( Do takich wniosków dochodzę porównując zachowanie Fenomenka z innymi bardzo sędziwymi staruszkami, jakie miałam (zwłaszcza z niewidomym Kasnową) czy z tymi, które ma moja koleżanka Ola. Nie sądzę, by wiele się tu zmieniło pomimo powrotu przytomności Biegunek nie było od dłuższego czasu. Raz kupka nieco gorsza..Ale poprawa pod tym względem jest ogromna:)
  16. [quote name='Ajula']super, bardzo się cieszę :loveu: uśmiech Pomidorci przepiękny! ps. Aga jaka Ty ładna kobieta jesteś :)[/QUOTE] Ajula Pomidorcia na pewno jest zachwycająca :) a Fenomenek dostarcza nam każdego dnia przemilych niespodzianek. Wczoraj na przykład bezbłędnie trafił do małego pokoju, gdzie siedziałam przy biurku i był z siebie bardzo zadowolony:loveu: [quote name='Felka z Bagien']Cudowności!Miód na "sterane serce".Niech to szczęście trwa wiecznie!Feniulku,milion dziubasów!W dodatku jesteś pachnący![/QUOTE] Wycałowaam od Ciebie:)
  17. [quote name='Kamila Proc']taka codziennosc jest super[/QUOTE] No jeszcze trochę jest do zrobienia :). Na przykład pazurki. :) Fenuś z tego powodu, że bardzo mało chodzi w ogóle ich nie ściera, z drugiej strony całkiem króciutkie być nie mogą - zwłaszcza w przednich łapach, które ustawia inaczej przez kalectwo i trochę wbija w podłoże dla równowagi. W każdym razie w poniedziałek wybieramy się do wetki w celu przycięcia pazurów tyle, ile można, no i będziemy ważyć Grzybcia kochanego) [quote name='Grażyna49']Piękne zdjęcia,cudne psiaczki,zachwycający w swoich przeobrażeniach Kosmitek. Pozdrawiam serdecznie.[/QUOTE] Grażynko dziękuję Ci bardzo, my też pozdrawiamy, przeobrażony Kosmitek właśnie zjadł na późną kolację ugotowaną wołowinkę:)
  18. i ja jestem na zaproszenie Gabi79. :) Będę zaglądać do biedactwa. Dziewczyny on jest nieprawdopodobnie śliczny i adopcyjny. Postaram się pomóc w szukaniu domu. :)
  19. [quote name='Gosiapk']Aga, a czy teraz Majunia próbuje uciekać i iść pod dom tej :angryy: Kariny :angryy: ?[/QUOTE] ależ skąd :) Majunia uciekała do niej ze schronu na terenie Rudy Śląskiej pod dom Kariny w Rudzie, czy w okolicach. Justynna85 na pierwszej stronie watku o tym pisze, tłumacząc to tym, że Maja usiłowała "idealizować swoją namiastkę domu." Majunia jest bardzo ze mną związana już od czasu naszej podróży z wellington po nią i nigdzie się nie wybiera:)
  20. [quote name='1izabelka1']staruszki są cudne , a te mordeczki siwe to mnie rozklejają całkowicie . Nie potrzebnie się ludzie boją wziąć starszego psa , wiadomo , że to praca , siuśki czasem latanie po wetach ale ile one dają radości :) dziadzio który jest u mnie to promyczek , zawsze jak mam zły dzień a na niego tylko spojrzę to od razu mi się gęba cieszy :) uśmiech Pomidorci bezcenny :) Masz rację. Jest właśnie tak, jak to opisujesz :) Ja czasami nazywam moje psiaki słoneczkami:loveu:.. i cóż jednym z ważnych powodów, dla których prowadzę ich wątki, jest wiara w to, że może ktoś, kto jeszcze nie odważył się adoptować staruszka ze schroniska, postanowi tak zrobić. Taka decyzja jest nie tylko źródłem wielu pracochłonnych i czasochłonnych zająć, ona jest przede wszystkim źródłem dużej przyjemności. :) [quote name='asiuniab']widać, że oczka takie bardziej przytomne a staruszki do zacałowania [quote name='AMIGA']Właśnie też miałam pisac, że widać wyraźną różnicę w "przytomności" oczek [quote name='Panna Marple']Spojrzenie dużo bardziej żywe-leki działają! Hurra!!! Tak zdjęcia uwidaczniają drogę Fenomena do przytomności, czego warunkiem było zwalczenie koszmarnej, obezwładniającej słabości.
  21. [quote name='Gosiapk']O co chodzi z tą Kariną? Kim ona jest?[/QUOTE] Wiem tylko tyle, ile na wątku napisała jusstyna85. Między innymi to, że Karina niby dała kiedyś Maji dom, ale ją z niego wygnała. Maja raz po raz trafiała do schroniska, ale psia wierność kazała jej wracać do tej "właścicielki", uciekała ze schroniska do niej. Ale Karina jej nie chciała, nie wpuszczała jej do domu. Maja, by się zagrzać, jeździła w zimie autobusami. :( :( Po jakimś czasie zabrana z ulicy na długo trafiła do schroniska Gdy po nią pojechałam to był zalękniony, przybity psychicznie pies, który nie wychodził z budy :( ale już w drodze ze schroniska widziałam, że mi zaufa.:) To była bardzo piękna chwila ..patrzyłyśmy sobie w oczy i ja zobaczyłam w jej oczach nadzieję.:loveu:
  22. [quote name='kudlataja']myśle, że pati miała na myśli to, żeby na razie Karol się stopniowo przyzwyczajał do psich akcesoriówi, dlatego zasugerowała obróżkę. Oczywiście jeśli się to w ogóle uda, po sedalinie spróbuję wyposażyć go w obrożę i szelki tak ja radzisz:) Miszka np nie dał sobie nic założyć, obrożę rozpracował bardzo szybko.[/QUOTE] Oby się udało. Trzymam nieustannie kciuki:) wielki szacunek dla Ciebie za to, co robisz dla tych psiaków.
  23. [quote name='salibinka']Nie znam niestety szczegółów, tyle, że ma długi staż w hoteliku i to co w tekście do ogłoszeń, i wiem od Bożenki, że... niestety wrócił z adopcji.[/QUOTE] Ojej.. :( mam nadzieję, że szybko to się stało i nie robili mu za długo nadzieji. nieodpowiedzialność ludzi i podłość bywa szczytowa. Całe szczęście, że u Bożenki ma dobrą opiekę. Jak tylko uda mi się wybrać do Niepołomic zaglądnę do niego.
×
×
  • Create New...