Jump to content
Dogomania

jotpeg

Members
  • Posts

    8543
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotpeg

  1. pewnie ciagle nie ma domu... :shake: Biafra zajeta, ale chybaby napisala, jakby cos sie zmienilo.
  2. Neris, najcieplejsze slowa dla Ciebie.
  3. no prosze, Bielsko bardzo ladne miasto, i w gory rzut beretem tak zwany :p powodzenia, dziewczyny! :multi:
  4. no tez cos! :shake: myslalam, ze dawno w domu! taki mikrus! a allegro on ma? moge Wam podeslac jakis text majacy skruszyc serca z lodu....
  5. Pati, co z tym platnym tymczasem? W razie czego ponawiam oferte pomocy materialnej.
  6. czyli zyje i jest w schronie. Dzieki Dziunia, bo nic nie wiedzielismy.
  7. Noc minale spokojnie. Obudzilo mnie rano glosne mlaskanie - to Noras sie wylizywal. Potem ponadgodzinny spacer. Na spacerze ciagnie jak... husky, zasuwamy truchtem, i to ma byc niby pies niepelnosprawny :evil_lol: Kot obrazony i urazony. Norek jest bardzo grzeczny na spacerach, nie zaczepia innych psow, nie interesuje sie smieciami. Dzis sukces - po raz pierwszy dobrowolne wejscie do klatki schodowej! :multi:
  8. mały-żółty jest charakterystyczny, bo utyka na przednią łapkę, budząc powszechne współczucie.
  9. a, i szczotke trzeba jutro kupic, bo siersc sie strasznie sypie, jakies witaminki tez. Kapiel za pare dni, jak nieco sie do nas przekona.
  10. to super, chociaz zauwazylam, ze Norek nieco boi sie duzych psow i prosi wtedy na rączki!
  11. Dzielna Wellington zawiozla Norka do dra Bakowskiego, zeby jeszcze obejrzal lapinke, powinno byc dobrze, ale za jakis czas. Operacyjnie nie ma sensu nic tam dlubac. Potem przyjechali do mnie, zobaczylam Noraska, jak grzeczniutko lezy na siedzeniu pasazera w samochodzie. :p Wszystko bylo dobrze az do momentu wejscia do klatki schodowej; Norka to smiertelnie przerazilo, wysunal szyje z obrozki i w dluga! Jak na inwalide zasuwal bardzo szybko! :diabloti: My za nim, ale sie rozlaczylysmy. Widzialam go caly czas przed soba, ale oddalal sie coraz bardziej. Przypomne; Norek zostal potracony przez samochod i ranny wyladowal w azylu, a teraz, lekko kulejac, pedzil w srodku miasta, miedzy samochodami! Juz myslalam, ze go mam, bo wpadl na ogrodzony teren zakladu samochodowego, ale jakis gosc go wyploszyl, i Noraz pedzil z powrotem w strone Hali Targowej! Niestety, widac bylo, ze ucieka przede mna - nieznana baba chciala go wciagnac na klatke schodowa! W oczach mial lek i obawe. Krzyczalam glosno >Norek<, ale widac bylo, ze do mnie nie podejdzie! Mialam tylko nadzieje, ze zwroce uwage przechodniow i... udalo sie! Nieznany facet z rowerem, ktoremu jestem b. wdzieczna, zsiadl z roweru i zastawil Norkowi droge pod Hale, w zwiazku z czym ten skrecil z ruchliwej drogi w osiedle, a kobieta z psem zajela uwage Norka, zblizylam sie wiec i cap malego na rece! Ale prawda jest taka, ze gdyby Noras byl w pelni sil i sprawny, to moglabym go gonic... :cool1: Wnioslam go do klatki schodowej, potem do domu i telefon do Wellington, ktora szukala go w osiedlu. Ufff! TZ po powrocie z pracy zostal obszczekany :cool3: Byli razem na wieczornym spacerze, Noras b. grzeczny, tylko w newralgicznym momencie - wchodzenia do klatki - staje deba i trzeba byc bardzo czujnym. Jutro zakupy - szelki i smycz wyciagana. Adresowke ma - Ciocie z Zor pomyslaly o wszystkim! Dziekujemy! :Rose: :Rose:
  12. Norek fantastycznie daje dobie rade, truchta b. zwawo, tylko wyglada to na bidnego kaleke i dzis nie moglam sie opedzic od wspolczujacych starszych pan ;) Na spacerze, zeby nie przeginac i nie przeforsowac lapki tym marszobiegiem, odpoczywalismy na lawce z pol godziny i nie bylo osoby, ktora, przechodzac, nie usmiechnela by sie - na moich kolanach, przytulony jak kot, siedzial Norek... :p
  13. Ogromne podziękowana dla Wellington, za nieocenioną pomoc!!!! :B-fly: :B-fly: :B-fly: :mdleje: :modla: :angel: :angel: :sweetCyb: Reszte opisze wieczorem, a to ze Norek nam... UCIEKŁ! Teraz siedzi u mnie w domu i... szczeka na psy szczekające na ulicy. Jest małym psiaczkiem (duzo mniejszyn i drobniejszym niz na zdjeciach), juz byl u mnie na kolankach! W najblizszym czasie zakup dobrze dopasowanych szelek.
  14. [quote name='wellington']Dam rade, mysle, go do poniedzialku przechowac. A jak on z kotami ?[/QUOTE] podobno calkiem obojetne mu sa. Ja tez mam Kocura, wiec tylko i wylacznie przyjaciele kotow poszukiwani. mysle, ze alfa i zuzia albo marmar napisza na ten temat. jeszcze raz dziekuje! :multi:
  15. welllington, byloby bardzo OK!! :modla: :modla: Jeszcze niech dziewczyny z Zor dadza znac, czy im to pasi, pewnie wieczorem sie pojawia! jeszcze jedna sprawa; czy dalabys rade go do poniedzialku przechowac? bo my mamy taka prace, ze musimy byc w niedziele i to do poznej nocy. :wallbash:
  16. najlepiej byloby [U]w przyszlym tygodniu[/U], moge sie dostosowac, bo wezme wtedy wolne w pracy, a w tym tygodniu nie da rady (z urlopem)
  17. i prosi: moze kto jedzie Zory - Krakow, albo Katowice - Krakow???
  18. to Noras jest boski!!!!! :evil_lol: :multi:
  19. ...Norku, mam niespodzianke dla ciebie, tylko nie wiem, czy ci sie spodoba.
  20. Norek tez będzie miał. Tak musi byc. Prosimy o wsparcie :mdleje:
  21. trzymamy kciuki, zeby pani byla mądra i miala cierpliwosc dla Chrapka...!
  22. rany, tyle czasu trwa męka tego psa...
  23. a czy załozycielka wątku cos wie? tj. czy on ciagle za kratkami w schronie?
×
×
  • Create New...