-
Posts
3935 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fela
-
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
Fela replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Przedwczoraj nie było ze stefankiem najlepiej. Wróciła straszna sraka, facet chodził smętny jak nie wiem co. Grażyna się przestraszyła nie na żarty i już miałyśmy wczoraj lecieć do weta. Na szczęście po delikatnym środku przeciwbiegunkowym (nazwę mam na ońcu języka, ale zabijcie mnie, nie przypomnę sobie) biegunka przeszła i wrócił humor. Na razie nie ma mowy o innej karmie, wsuwamy ryż z kurczakiem. I wiecie co? Stefan nigdy w życiu nie miał prawdziwego posłanka, może jakąś derkę co najwyżej. Strasznie śmiesznie chłopak się cieszy, że dostał posłanko, poleguje raz na lewym, raz na prawym boku przeciąga się i wyciąga jak książę jakowyś :cool3: -
[quote name='Kanzaj']:flaming:.................[/quote] Z kasy zbiórkowej wszelakiej płacimy tylko (albo aż!) za 10 psów plus karma dla 11 (czyli dla Elzy) No bo Małą Fifi, psiaka czarnego u Ewusek, większą Fifi, Kromkę, Daktylka, Małe Bździu utrzymują domy tymczasowe, a Seda sponsoruje Milady. Za pobyt tych sierot wszystkich wychodzi nam ok. 190 zł za dobę, to się równa 5700 zł miesięcznie. I teraz to można naprawdę :flaming:
-
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
Fela replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Miewa się lepiej, jest też spokojniejszy. Na deszcz wychodzi niechętnie, woli domowe ciepełko. I spryciul nie z tej ziemi, organizuje sobie poduszeczki pod chudą dupę, jak tylko może. Tylko sika dużo, często i niestety wszędzie. -
Kromeczka za TM, odeszla w domu pełnym miłości
Fela replied to ronja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pogódka, czy to ta pani, o której mówiłaś? Napisz koniecznie! -
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
Fela replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='gdgt']przydałyby się jakieś nowe zdjęcia, co by go już ogłaszać.[/quote] Nowe zdjęcia w sumie nie będą się niczym różnić od tych ze schroniska :-( -
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
Fela replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Wczoraj wieczorem Stefan pojechał do hotelu. To dosłownie kościotrup. W schronisku podobno nie był długo, nie wiadomo, co działo się z nim wcześniej – łatwo nie było, to pewne. Świadczą o tym m.in.liczne blizny na pychu. Stefana lekarka oceniła na ok. 5 lat – po wynikach badania krwi raczej niż po wyglądzie. Bo wygląda na starego psa. Wychudzenie dodatkowo zmieniło wyraz pyska, że tak powiem, no i sierść szczeciniasta... Niestety, facet teraz dla odmiany ma gigantyczną srakę. Chodziliśmy dość dugo, zanim udało mi się wsadzić go do samochodu. Sikał na wszystko, na co się dało (w duuuuużych ilościach), ale nic poza tym. Natomiast w samochodzie sraka go dopadła (czeka mnie pranie tapicerki, bo to samochód pożyczony). Od jest w takim stanie, że trzeba chyba wystawić allegro cegiełkowe na niego. Tym bardziej, że powinien jeść specjalistyczną karmę. No i pobyt w hotelu kosztuje. Kto mógłby się zająć spłodzeniem aukcji cegiełkowej dla Stefana? -
Kromeczka za TM, odeszla w domu pełnym miłości
Fela replied to ronja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witamy Panią Kasię Kromkową! :loveu: -
Kromeczka za TM, odeszla w domu pełnym miłości
Fela replied to ronja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak, możesz. -
Kromeczka za TM, odeszla w domu pełnym miłości
Fela replied to ronja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Taki list właśnie dostałam: Dobry wieczór! Jakaż ta nasza Kromeczka złośliwa, ojej! Nie daj Boże wziąć ją na łóżko albo kolana jak nie chce. Takie odgłosy jak wtedy wydaje, jak w horrorze!!! Jestem szczęśliwa, że z nami jest, jej zachowanie mówi samo za siebie, nie będę pisała, że gdybym mogła to....bo to nic nie da, ale no niech jej tylko ktoś krzywdę zrobi to nie ręczę!!! Wstyd mi wczoraj było wysłać Pani zdjęcia , jak wyglądała moja kuchnia po jej wizycie z nową koleżanką, i w żaden sposób prośby ani groźby nie skutkowały, chyba pójdę na psychoterapię, może ktoś mi pomoże, żebym miała większy posłuch u tych moich „aniołków z piekła rodem”. Ale nie żałuję swojej decyzji nawet przez sekundę, to wspaniałe zwierzę, naprawdę... I do dziś się dziwię, że ludzie chcą tylko młode, u mnie tych starowinek pełno, królik ma chyba z dychę i do innego świata mu się nie spieszy... A póki tej małej złośnicy nie znajdziemy super domku, to nie ma mowy, żebym oddała ją w jakieś niepewne ręce.Pozdrawiam wszystkich, którzy zajmowali się sprawa mojej kochanej kruszynki. :loveu: -
Zabieram go dziś do Otrębusów. Wydaje mi się, że im szybciej, tym lepiej - tam będzie miał o wiele lepsze warunki, więcej miejsca dla siebie i spacerków, biegania ile wlezie - a tu tylko niewielka, ciemna klatka szpitalna. Nie ma sensu trzymać go w szpitalu dłużej niż to konieczne, tym bardziej, że koszty podobne, o ile nie takie same. Jedziemy dopiero wieczorem, więc jeśli wcześniej udałoby się komuś go odwiedzić, byłoby super.
-
Przepraszam, że tak rzadko się odzywam, biegam między pracą i dwoma kobitami chorymi na zapalenie płuc (mama w szpitalu i małe bździu w domu). TZ siedzi na miejscu, pilnuje stada, gotuje papu i karmi. Apetyt trochę mniejszy, widać że żarłoczność to był efekty wygłodzenia. Nadal ciężko oddycha, ale głównie w nocy albo kiedy mości się do spania. Dzień spędza głównie na kanapie, obserwuje, jak Ściema wariuje z zabawkami. Czasem powalczy z jakimś pluszowym potworem, naszczeka na kocyk, potem sobie poodpoczywa i tak dzionek mija.
-
Kromeczka za TM, odeszla w domu pełnym miłości
Fela replied to ronja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pani Kasia opowiada o Kromce ze wzruszeniem. Po początkowych obawach (Kromka na nią naburczała, naszczekała na jej synka, całe dnie tylko jadła i spała) jest wszystko super. Dogadała się z sunią rezydentką, obie teraz się wściekają jak gówniary. Kromka wszędzie wsadza pychol, ale absolutnie najbardziej domaga się brania na kolana. Potrafi siedzieć obok pani i tak długo jęczeć i szczekać, aż weźmie ją na kolana :cool3:. Albo podbiegać i z nienacka… całować. Oj ma się Pani Kasia z Kromeczką. -
Kromeczka za TM, odeszla w domu pełnym miłości
Fela replied to ronja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dostałam wczoraj od jej pani nowe zdjęcia, wszystkie "przytulone". Prześlę je zaraz do Magdarynki z prośbą o wstawienie. -
Grudniowy pobyt jest już rozliczony (przelew poszedł pod koniec ub. tygodnia - pieniądze niestety musiałam "pożyczyć" z innej puli, nie wiem, jak my załatamy wszystkie długi :( ), pozostaje jeszcze rozliczyć styczeń. Poczekam jeszcze chwilę, zanim zacznę się cieszyć z domku Kory:loveu: , bo strasznie boję się zapeszyć
-
To, że płuca są zajęte, wyszło ewidentnie na prześwietleniu (nacieki czy jakoś tak). Na początku u mnie miała wysoką gorączkę, potem w czasie mierzenia w lecznicy temperatury nie było. No i od początku miałam wrażenie, że zbyt szybko się męczy, pokłada. Pobawi się trochę, a potem leży jak flaczek na kanapie. No i wydawała mi się zbyt spokojna jak na swój szczenięcy jeszcze wiek. Apetyt ma, ale to wynika pewnie z długiego okresu głodowania. A gwałtowne pogorszenie było tylko i wyłącznie wynikiem stresu. Chociaż właściwie to nie musiało być gwałtowne pogorszenie - sunia miała kłopoty z oddychaniem, a jak zaczęła ziać ze stresu, wyglądało to groźnie. Choroba się rozwijała co najmniej od tygodnia... Zalecenia: standard - antybiotyk, środki podnoszące odporność, jak będzie trochę lepiej robimy morfologię.
-
Tak jak pisałam Hop!, mała przez ostatnie kilka dni nadal oddychała dziwnie: krótko, dysząco. No i męczyła się szybciej niż powinna. Nos ciepły, ale temperatury nie było. Jak się okazało, nie lubi jazdy samochodem. Już poprzednio bardzo się śliniła. Teraz zestresowała się jeszcze bardziej i zaczęła się podduszać. Położyła się na boku, oddychała głośno, chrapliwie i ciężko. Wywaliła jęzrek który robił się sinawy (albo mi się tak wydawało :roll:). Chyba dobrze ze wpadłam w lekką panikę i w ostatniej chwili, kilka kilometrów przed domem mamy Hop! zmieniłam trasę i pojechałam na Gagarina. Od razu została umieszczona pod tlenem. Potem prześwietlenie - ewidentne ostre zapalenie płuc. mała została na kilka godzin na obserwacji w szpitalu, odebrałam ją późnym wieczorem. Noc z przerwami, ale raczej spokojna. Tak sobie myślę: szkoda że gdy w zeszłym tygodniu bylismy u weta nawet nie została osłuchana stetoskopem, choc mówiłam, że może być przeziębiona. :shake: