Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Heksa na allegro: [B][URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=304533936[/URL][/B]
  2. Lara na allegro: [url]http://www.allegro.pl/item304514336_piekna_madra_suka_pokochaj_uratuj.html[/url]
  3. Problem polega na tym, że Larka nie może być bardzo długo u Krysi. Dziewczyna swoją sukę ”wyeksmitowała” na czas przyjazdu dziewczyn do mieszkania rodziców i biega między dwoma domami (suka to dominantka, zjadłaby i Larę i Heksę).
  4. Prawdopodobnie będę w środę. Myślę, że tak czy śmak powinien trafić do lecznicy na dzień-dwa obserwacji, akurat do piątku, dzięki Dorothy. Biorę.
  5. Tak, Fistaszek jest chłopcem. Co się dzieje ze ślepkami, dowiemy się pewnie na dniach (będzie wetka w schronisku), jego historii pewnie nie poznamy, ale gdyby umiał mówić... ech... Jedno wiadomo na sto procent: ktoś go wyrzucił, Fistaszek bardzo długo się błąkał, nadal potwornie tęskni.
  6. Oczywiście, sterylizacja konieczna, tylko dziewczyna musi dojść do jakiej takiej formy.
  7. Dzięki, gdgt. Allegro zaraz zrobię, tam będą telefony (jeden do mnie, drugi do Krysi, która się nią opiekuje). W stosunku do innych psów i suk jest bardzo w porządku - da Heksę, z którą zamieszkała pod jednym dachem, warknęła ostrzegawczo przy misce, ale a.nic dziwnego, po takim wygłodzeniu; b.Heksa gówniara, musi znać swoje miejsce. Jest sporo mniejsza od doga, drobniejsza też od labka, w kłębie sięga do kolana. Waży około 15 kilo, myślę, że co najmniej o 10 z mało. Jest bardzo spokojna, całą drogę w samochodzie siedziała na tylnym siedzeniu i patrzyła przez okno (a trwało to ponad 1,5 godz.). Teraz głównie śpi. Jest osłabiona. Jutro rano lecimy na badanie krwi (w sobotę byliśmy w lecznicy, ale była za słaba, żeby ją stresować kłuciem). Je maleńkie porcje ryżu, miała biegunkę, ale już jest ok. Jest czysta, sygnalizuje, kiedy chce wyjść.
  8. Tak, oczywiście sprawdzamy wcześniej dom. Umowa adopcyjna obowiązkowo musi być podpisana ze zobowiązaniem do sterylizacji (sprawdzamy też, czy właściciel wywiązał się ze zobowiązania ;-) ). Wzór umowy jest na naszej (stowarzyszeniowej) stronie internetowej: [url]www.niczyje.org[/url]
  9. Piesek nie jest bardzo stary, sądząc po zębach nie ma 5 lat. Trzęsie się i płacze z człowiekiem. Wprost rozpacza w niebogłosy, rozdzierająco. Jest maleńki, wielkości yorka. Trzeba go koniecznie pokazać wetowi nie tylko w sprawie oczek (mimo bielma widzi dość dobrze, wodzi oczami za ręką), także zbadać, czy nie choruje - bo to dosłownie jest żywy szkielet. Właściwie nic więcej nie wiem. Do schroniska wybieram się w tym tygodniu.
  10. Jest w Warszawie na Mokotowie w domu tymczasowym. Pilnie szukamy docelowego.
  11. Widziałam niejednego psa w tragicznym stanie. A mimo to, gdy zobaczyłam to maleństwo w schronisku, zadrżałam. A gdy go dotknęłam, zrobiło mi się słabo. [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/9149/fistaszek1wi9.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img246.imageshack.us/img246/3631/fistaszek2ll4.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] Pod zbitą, sfilcowaną warstwą kołtunów nie znalazłam w ogóle ciała. Nic dosłownie! Nie mówię o mięśniach czy broń Boże tłuszczu. On nie ma nawet skóry, tylko jakiś cieniusieńki pergamin, którym obciągnięte są kości. Kości drobniejsze niż u kurczaka. Do tego chore oczy, pokryte jakby bielmem - na szczęście piesek widzi. Chciałoby się powiedzieć - jeszcze widzi, jeszcze żyje. Ale ile przetrwa bez pomocy? Na domiar złego to maleństwo, stojące w kałuży, która nigdy nie wysycha, na mokrym betonie, rozdzierająco płacze. Ciągle, bez przerwy woła - gdy tylko widzi ludzi. Ja musiałam udawać, że nie słyszę tego krzyku rozpaczy. Zatkać uszy i uciekać ze schroniska. Dawno tak podle się nie czułam :cry: Nie mogłam go zabrać - mamy już w Warszawie ponad 30 psów z Ostrowi - w domach tymczasowych, hotelach. Nie mamy miejsca, nie mamy pieniędzy. A może Ty możesz pomóc Fistaszkowi (on jest mały jak orzeszek)? Może znasz kogoś, kto znajdzie dla niego odrobinę miejsca? Bezsilność mnie zabije.
  12. Ma może pół roku. I jeszcze dziecięcą radość życia, energię. Po dziecięcemu lgnie do każdego, tuli się ufnie. Nie wiemy, co życie (czytaj: poprzedni właściciel) dla niej szykowało, ale możemy się domyślać. Jeśli ktoś wie, jaki koszmar kryje się za słowami: walki psów, przyzna - lepiej dla niej, że trafiła do schroniska. Nawet potworna schroniskowa trauma, mokry zimny boks są lepsze niż to, co mogło ją spotkać :-( [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/3076/heksa11at5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img181.imageshack.us/img181/767/heksa1gt4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img261.imageshack.us/img261/7477/heksa8ks4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/5854/heksa3hf6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img181.imageshack.us/img181/6342/heksa13sm5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img261.imageshack.us/img261/8201/heksa9ls5.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Heksę wypatrzyła w schronisku osoba, która pojechała tam po raz pierwszy. Spojrzała na jej dziecięcy pychol i powiedziała: trudno, niech świat się wali, muszę ją stąd wziąć. Krysia zabrała ją do siebie do domu (uratowała dwie suki - Heksę i Larę, zamorzoną niemal na śmierć). Gorąco proszę o pomoc w szukaniu domu dla tego uroczego stworzenia.
  13. Wątek zagłodzonej Lary: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9386539#post9386539[/URL] i uroczej szczeniorki amstaffowatej - Heksy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104920[/URL] Obydwie dziewczyny są pod opieką Krysi, która w sobotę była ze mną w schronisku. Zaglądajcie, proszę, musimy szybko pomóc jej znaleźć odpowiednie, dobre domy. Tu jest wątek maleńkiego pieska, który absolutnie natychmiast potrzebuje pomocy. Został w schronisku, ale - zupełnie bez przesady - nie wiem, czy nie będę miała go na sumieniu. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9386841#post9386841[/url]
  14. Nie będę wiele pisać, chyba nie trzeba. To spojrzenie i te zdjęcia mówią same... Lara ma ok. roku. Jest bardzo spokojna. Została znaleziona w lesie, przywiązana do drzewa, skazana na powolne konanie. Dwa tygodnie spędziła w schronisku. Nie miała tam szansy, by dojść do siebie. Teraz jest bezpieczna w domu tymczasowym u osoby, która nie była w stanie zostawić ją w klatce. [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/8141/larka4ni3.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/8016/larka5mx8.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img166.imageshack.us/img166/8044/larka6lj7.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img352.imageshack.us/img352/9649/larka1rl7.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/6365/larka3kw7.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img120.imageshack.us/img120/655/larka11zs5.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img352.imageshack.us/img352/4949/larka2rj6.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] Błagamy o pomoc - Krysia, która ją zabrała do siebie, wzięła jeszcze jedną sierotę z Ostrowi. Ma małe mieszkanie, własną dorosłą sukę, pracuje... Bardzo się boję, że nie da rady z trzema dużymi sukami. Jeśli ktoś może - niech prześle dalej informację o cudownej labkowato-dogowatej suni, prawie zagłodzonej na śmierć, która pilnie szuka domu. Prosimy też o wsparcie finansowe... :oops:
  15. nora, dzięki wielkie za opiekę nad Szamankiem
  16. [B]Olimpia,[/B] poprzednia pani Kropki z radością by ją zatrzymała, wciąż za nia tęskni i płacze. Ale za tydzień idzie na poważną operację i nie ma kto zaopiekować się Kropką, problem jest przede wszystkim w tym, że inni mieszkańcy domu nie zgadzają się na psa (Kropka przez nich została potajemnie wywieziona i trafiła do schroniska). Tu jest jej wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102597[/URL] [B]LittleMy, [/B]jeśli to jest możliwe, wolałabym, żeby na wszystkich ogłoszeniach nie był podawany mój telefon. Pracuję dość intensywnie, i tak wszyscy już się krzywo patrzą, że w pracy załatwiam psie sprawy.... Może na "pierwszy ogień" podać telefon do kogoś, kto może swobodnie rozmawiać i te sensowne osoby przekierować do mnie? Czy ktoś by się podjął? [B]Beka[/B] - niestety, tak jak pisała Esperanza, zbyt rzadko bywamy w schronisku :-( Na szczęście nie jest aż tak źle, że kaźda suka przy każdej cieczce jest zapładniana - suki jednak są oddzielone od psów. Niemniej wpadki się zdarzają. :-(
  17. [B]To tylko kilka psów z całego mnóstwa takich, które bardzo potrzebują naszej pomocy. Tymczasem wszyscy jakby o nich zapomnieli, zapomnieli o tej naszej nieszczęsnej Ostrowi :-([/B] Czy to dlatego, że zbyt dużo nieszczęścia w jednym miejscu przytłacza?
  18. Uroczy foksterierowaty, młody psiak. Bardzo tęskni za człowiekiem. Ogon, który "ucieka" z boksu, cały czas merda... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/5540/rubensvd2.jpg[/IMG][/URL] Piękny, duży, rudy miś. Ludzie, którzy go dokarmiali, nazywali Wojtek. Chodził koło szpitala w Ostrowi. Sama łagodność, ludzi troszkę się boi. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img175.imageshack.us/img175/6150/wojtek1ar5.jpg[/IMG][/URL] I kolejny, duży pies. Amstaffowaty znowu (ale dużo większy). Ma cięte uszy, cholera wie, co z nim robił poprzedni właściciel. W stosunku do ludzi jest niezwykle przyjacielski, bardzo łagodny. Pozwala zrobić ze sobą wszystko. Jednak w stosunku do innych psów może być agresywny. Nie wiadomo, jaki będzie jego los w schronisku. W najlepszym razie dożywocie w ciasnym boksie, w którym ledwo się może obrócić... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/238/bazylxb5.jpg[/IMG][/URL]
  19. Trzymaj się Pikuś, nie jedno juz przeszedłeś, bywało już niefajnie. Pamiętasz, jak chcialeś mnie pożreć? I to wcale nie na żarty? Musiało Cię boleć wtedy, oj musiało... Jeszcze Ci się należy parę skoków w bok, wycieczek... Wiosna za pasem, jeszcze ni jedna Twoja wiosna. Nie dawaj się chłopie.
  20. Ten piesek jest najprawdopodobniej po wypadku. Już dawno po wypadku. To psi inwalida. Nie ma oka... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img178.imageshack.us/img178/7599/koralik1jm6.jpg[/IMG][/URL] Ale nie ma też tylnej łapki (zarośnięty kikut). Nie jest młody... Siedzi z czterema innymi psami. Nie wiem, czy daje sobie radę :-( To z kolei szczeniak, strasznie spragniony czułości. Wygląda troche jak huski bez ogonka [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/3897/szarki1dp1.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze jeden szczeniak, uroczy :loveu: amstaffowaty, ale potwornie chudy (same kości) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/9614/putin1qf2.jpg[/IMG][/URL]
  21. Gdgt, takie przedsięwzięcie to duży wysiełek, ale pomoc tak naprawdę niewielka. Bo 50 l żarcia to zaledwie jeden posiłek dla 1/4 schronu. A reszta?... Zresztą proble,m nie polega na tym, że brakuje jedzenia. Magazyn jest pełen suchej karmy, a wczoraj miski tez były pełne. Problem jest w tym, że psów jest dużo a rąk do pracy mało. Wydaje mi się, że o wiele więcej pomożemy ogłaszając, ogłaszając i jeszcze raz ogłaszając gdzie się da psy do adopcji - te największe sieroty. Zbierając kasę na zabieranie i leczenie. Ogłaszając te, które są w DT - żeby zwolnić miejsce dla kolejnych. A przede wszystkim powinniśmy regularnie odwiedzać schronisko, poznawać psy, robić zdjęcia... Dzięki temu, że Kanzaj była z siostrą dwa tygodnie temu, zrobiła zdjęcia, już po kilku dniach jedna z największych bid poszła do domu. Ufff... przepraszam za ten wykład, wracam do wklejania zdjęć
  22. :placz:Jeden z psów, które moim zdaniem najpilniej potrzebują pomocy. Maleńki Fistaszek (bo to taki orzeszek). Nie widac tego na zdjęciu - on jest PRZERAŹLIWIE CHUDY!!! W schronisku od niedawna, w międzyczasie pojechał podobno do Siedlec do adopcji, ale wrócił następnego dnia :shake:. Zostawiony sam bardzo płacze. W schronisku rozpacza straszliwie [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/7079/fistaszek1zm9.jpg[/IMG][/URL] Ma jakiś problem z oczami. Wygląda to jak bielmo. Na szczęście widzi raczej dobrze (w każdym razie reaguje na rękę, wodzi oczami). Sierść ma w stanie potwornym. Cały w kołtunach. Ale najgorsza jest ta chudość. On jest wręcz kostyczny. Tak jak pisałam, chcę pojechać do scroniska w tygodniu, mogę go wziąć. Ale gdzie? :placz: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/8978/fistaszek2rc3.jpg[/IMG][/URL]
  23. Dwie dziewczyny, które wczoraj Krysia zabrała do siebie do domu. Pilnie potrzebne domy, wtedy następne zwierzaki będą miały szansę. Przeraźliwie chuda Lara. Spokojna niezwykle, zrównoważona. Ma około roku. Wygląda jak mniejsza wersja doga [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img170.imageshack.us/img170/8089/larka5yz9.jpg[/IMG][/URL] I Heksunia, młodziutka, ma z pół roku. Jest bardziej energiczna, wiadomo - dziecko. Ale łagodna i przyjacielska. To prawie mstaffka. Czarna ze ślicznym krawatem białym. Też chudzielec, ale nie aż taki straszny. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/8602/heksa6on2.jpg[/IMG][/URL] Obydwie dziewczynki są nauczone czystości. Bardzo ładnie tolerują siebie na wzajem i zapewne inne zwierzęta także.
  24. :-( W schronisku jest bardzo dużo psów, wiele potrzebuje naszej pilnej pomocy. Wybieram się tam w najbliższym tygodniu (wezmę dzień wolny w pracy), czy jest ktoś chętny do towarzystwa? Uprzedzam jednak, że będzie to wyprawa na cały dzień (wczoraj byłam zaledwie 2 godziny). Wczoraj do Warszawy przyjechały dwie sunie: amstafowate dziecko (ok. pół roku) i roczna dziewczyna troszkę stafik, troszkę dog - kościotrup. Obydwie są w DT u Krysi, która wczoraj była ze mną w schronisku. (Zdjęcia zamieszczeczę, jak mi włączą prąd, bo bateria w labku mi pada). Potrzebna pilna pomoc w znalezieniu domów, Krysia wtedy weźmie do siebie kolejne biedy.
  25. Olimpia, nasza Kropeczka jest psem idealnym dla starszej pani. Była przez starszą panią wychowywana. Spokojna, malutka. (szukamy dla niej własnie domu u starszej osoby). Zawsze niestety może sie zdarzyć, że pies przeżyje własciciela, adopcja psa to musi być niejako rodzinna decyzja.
×
×
  • Create New...