[quote name='wisela1']Baaardzo tęsknie za nudnym zyciem....
Dziś od świtu miałam rozrywkę w postaci płonącego monitora.... W porę weszłam z dziećmi ze spacerku. Przed wyjściem puściłam TeZiowi radio...
On nawet nie czuł smrodu spalenizny. Weszłam do klatki, wsiadłam do windy i COS poczułam..
Czerwona lampka mi sie zaświeciła ale jeszcze nie łaczyłam tego z moim "majątkiem"
Podeszłam pod drzwi ....
Płomieni na zewnątrz jeszcze nie było, ale wokół monitora poświata. Paliło sie w środku a radio grało nadal...
Na szczęście trzęsący sie staruszek 14 - to calowy stał sobie na stychu...[/quote]
Wiesz, Elu - gdybyś wyszła na kilka godzin to wolę nie myśleć, co by było :shake:.