No właśnie, cicho tu bardzo.
A przędziorek jest wstrętny, miałam na kwiatkach w domu - tępiłam, tępiłam, stosowałam przeróżne środki kupowane w kwiaciarniach, myłam liście wodą z mydłem i na koniec wyrzuciłam. :angryy:
Nie wiem, może na iglakach łatwiej sobie poradzić.