Wodę pije wciąż hektolitrami... Tak jakby sie rozkoszowała nią. To jest niesamowite, nigdy nie widziałam psa, który by tyle pił... :crazyeye: A Tola, jak by kto pytał pije wodę źródlaną Eden, no i z szacunków mi wynika, że specjalnie dla Niej muszę domówić dodatkową butlę miesięcznie...
Ziaja już znacznie mniej, tylko podczas zabawy (notorycznej) z Bobolem, więc uważam to za normalne.
A kupy zżera równo... Lubi tylko te o twardej konsystencji :cool1: Niestety od wczoraj mamy lekką srakunię. Ale wiem dlaczego. Pan pojechał w delegację do Niemiec. Miał przywieźć puszki Hills'a(bo tam taniej) a przywiózł Grancarno, których ani ja (bo śmierdzą), ani moje zwierzaki nigdy nie trawiły... Dlaczego?? Bo mu sie pomyliło :roll:
Z chęcią odsprzedam po cenie zakupu w Niemczech...