Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. My z Zuzią dzisiaj odpoczywamy. Zuzia i ja dziękujemy za wszelkie dobre myśli i słowa a jutro obiecujemy szerszą relację i zdjęcia. Dobrej nocy wszystkim życzymy!
  2. Zawiozłam Zuzię na kontrolę, wet był zadowolony po badaniu. Zatrzymał ją jednak na kroplówkę. Odbieram ją za 4 godziny.
  3. Zuzia żyje, zrobiła obfite siusiu jak na razie i zjadła płynne convalescence. Teraz śpi. Kciuki nadal potrzebne.
  4. Wpłaty na Baśkę, stan na dzień 25 marca 2011: Justyna D- 10 zł Agata T 12 zł Magdalena K - 30 zł Agnieszka C-S - 30zł Paulina K - 20 zł Ewelina S- Z - 70 zł Kinga P - 50 zł Dominika P = 10 zł Eurydyka - 100zł Łukasz L - 15 zł Olga W - 15 zł Dominik Sz - 50 zł Daria S - 10 zł Magda S - 25 zł Katarzyna N - 50zł Alina Z - 40zł Beata P - 20zł Magdalena N - 30zł Wiesław P - 30 zł Anna R - 50 zł Katarzyna R - 10 zł Zofia K - 100zł Aleksandra B - 15zł Janina K - 100zł Marzena B - 20zł Stella B - 20zł Danuta Dz - 15zł Ewa M - 20zł Razem 957,00
  5. No nic, dziś śpię na podłodze z malutką. TZ zniósł mi materac z łóżka z sypialni, żeby niunia nie skakała. Nie wiem czy zmrużę oko, ważne by niunia dotrwała do wizyty u weta o 12stej.
  6. [quote name='GoniaP'] i teraz należy się modlić, by zakażenie nie objęło moczowodów, bo mogą się porobić zrosty, co spowoduje kolejne komplikacje. [/QUOTE] Jeśli niunia przeżyje (a modlę się by tak było!) to możliwe, że zrobią się te zrosty. Mamy teraz obserwować siusianie, jeśli będzie występował częstomocz, to będzie potrzebna kolejna operacja i zrobienie obejścia moczowodu. I znów mam nadzieję, że nie piszę bzdur.
  7. Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa i kciuki. Są nam w tej chwili bardzo potrzebne. Dziękuję naszej Joasi za pomoc dzisiaj, no i Marii, która zastępowała mnie dziś przy malutkiej, podczas gdy ja bawiłam na chrzcinach. Chyba nie muszę pisać jak dobrze się bawiłam :( Dziękuję przede wszystkim dr. Dąbrowskiemu za szybką operację. Obawiam się, że gdybym zignorowała to dzisiejsze pokrwawianie, lub gdybym wyszła z domu wcześniej, mała by już nie żyła.
  8. Aha i proszę mnie nie cytować, bo nie wiem czy nie napisałam bzdur.
  9. Zuzia Basia zaczęła pokrwawiać przy siusianiu 2 dni temu. Lekarz włączył antybiotyk (augumentin) bo oboje myśleliśmy, że sunia nabawiła się zapalenia pęcherza. Pisałam Wam, że była żywa, wesoła, rozszczekana, nic nie wskazywało na to, że w jej organizmie dzieje się coś złego. Dziś zaczęła krwawić mocniej, zauważyłam też, że się wylizuje, ale nadal nie było widać po niej żadnego cierpienia, no może jedynie jakiś dyskomfort. Siedziałam akurat na podłodze i bawiłam się z małą Zuzią, robiłam zdjęcia jej szaleństwom. Zuzia Basia przyszła do mnie i położyła mi się na kolanach (siedziałam po turecku) i dalej wylizywała się namiętnie. Postanowiłam sprawdzić i dotknęłam palcem jej srom, na palcu została żywa krew. Potem krew zaczęła kapać coraz silniej, kropelki widać było na parkiecie i kafelkach. Z minuty na minutę kapało mocniej, tak jakby ktoś powoli odkręcał kurek. W tej sekundzie zapadła decyzja, że Zuzię trzeba na sygnale odtransportować do weta. Wet spojrzał, wsadził małej wziernik i wyleciały 2 ogromne skrzepy, pojawiła się kałuża krwi. Mała natychmiast została podłączona do kroplówki i poszła w biegu na stół. W tych nerwach zapamiętałam niewiele, ale był krwotok wewnętrzny z jakiegoś naczynia, dodatkowo wdało się zakażenie, które "poszło po nici chirurgicznej" z kikuta macicy. Kikut macicy był długi, nić dotykała moczowodów. Ponoć krew nie dostała się do jamy brzusznej, mam nadzieję, że nie. Wetowi udało się zatamować krwawienie i teraz należy się modlić, by zakażenie nie objęło moczowodów, bo mogą się porobić zrosty, co spowoduje kolejne komplikacje. Niunia żyje, jest otumaniona lekami, jest słabiutka. Lekarz ocenił jej stan jako ciężki, a rokowania jako niepewne :(
  10. Zuzia jest na stole operacyjnym! Dziś zaczeła pokrwawiać, najpierw trochę, potem mocniej. Zdecydowałam, że musi to zobaczyć lekarz. Ledwo dojechała do gabinetu i wyszły 2 wielkie skrzepy :( Trzymajcie kciuki żeby przeżyła!!!!!
  11. [quote name='GoniaP']Wpłaty na dzień 15.03.2011 Magdalena M - 35zł Ata - 10zł Adrianna Z - 10zł Karolina T - 50zł Robert L - 30zł Elżbieta P - 50zł Beata P - 30zł Aneta K-P - 30zł Michał S - 50zł Mariola K - 20zł Inez de Vilaro - 40zł Mayuko - 15zł Małgorzata S - 25zł Alina O - 20zł Maja O- 50zł Mariusz Cz - 25zł Mateusz F - 20zł Elżbieta K-S - 100zł Regina K - 300zł Paulina W - 50zł Drago - 50zł Ewa K - 100zł Sebastan A - 250zł Mirka P - 50zł Krzysztof K - 20zł What May NN - 20zł Marcin S - 50zł Monika Ł - 100zł Sandra M - 30zł Agnieszka M - 50zł Katarzyna P - 200zł Eleni C - 50 zł Razem: 1930 zł Wydatki: Transport Września - Śrem gratis Klinika - 616,74 zł Transport do Krakowa - 518,09 zł Karma mokra (40 puszek) - 340 zł Razem: 1474,83 Pozostało do wydania: 455,17[/QUOTE] Wpłaty do dziś: Milena Ch - 100zł Magdalena K - 50zł + 455 zł z przeniesienia Razem: 605,17 zł Zamówienie z dnia 22.03.2011 Frontline + ArtroTINE - 150zł [B]Pozostało 455,17zł[/B]
  12. Zuzia musiała wziąć antybiotyk, by zahamować tą biegunkę. Zmieniłam jej też jedzonko i już dziś jest troszkę lepiej. Humorek dopisuje, jest coraz śmielsza, ale trzyma się Baśki i mnie. Biega, skacze, czepia się ogona mojej Tośki, pogoni kota, poszczeka i zaśnie ;)
  13. [quote name='Ajula'] Ps. Imię Basia cudownie pasuje do chudziny :loveu:[/QUOTE] Też tak myślę :loveu: Choć gdy wołam "Zuzia" mam dwie malizny obok siebie ;) Domek Zuzi 1 się wycofał z powodu tragedii rodzinnej, a na nowy się nie zanosi. Zuzia Baśka może sobie więc matkować do woli. Ogólnie widzę poprawę w jej zachowaniu. To takie niuanse, ale napawają optymizmem. Myślę, że Zuzia Baśka miała kiedyś dobrze, bo zaczyna sobie przypominać pewne rzeczy. (może została ukradziona i wtrącona np. do pseudohodowli?) Mianowicie dziś zaczęła prosić o spacer i mam wrażenie, że woli załatwiać się na dworze. Bardzo się cieszy kiedy wychodzimy w komplecie, czyli TZ i ja, nasze 2 czarnuszki, no i mała Zuzia oraz Basia. Potrafi już odbiec spory kawałek, ale zawsze wraca i ogonkowe śmigiełko nie ustaje w ruchu. Wychodzi też sama z TZtem, ale tylko na siusiu i ciągnie do domu. Cwaniara już wie gdzie mieszka i trafia z powrotem bezbłędnie! Jutro kolejna próba, bo wychodzimy na chrzciny i psiaki zostają pod opieką Marii (jednej z nielicznych osób, której powierzam moje psy pod naszą nieobecność). Zuzia Basia miała już "przyjemność" poznać Marię i się na nią rzucić z zębiskami :( Maria zapewne będzie musiała się jakoś wkupić. Trzymajcie kciuki za Marię ;)
  14. I po Ziutce ;) [img]https://lh5.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TYpuT6vbH2I/AAAAAAABIzg/ck6LzC6fqj4/s600/60e54b600a8c5376gen.jpg[/img]
  15. Basiaap, Rudiś bardzo dziękuje za swojego Aniołka Stróża:Rose: Asiu, Aga, organizujcie jak najszybciej wizytę Rudika u dr. Dąbrowskiego ;) Wszechstronny przegląd również zasponsoruje Rudikowy Aniołek :) A dzisiaj miałam niezwykły telefon od pana, który, choć nie ma warunków by Rudisia przygarnąć na stałe, zaproponował wyprowadzanie go na spacery kilka razy w tygodniu.... Bardzo wzruszył mnie ten telefon...
  16. Witam fanów Lolusia :) Loluś dziś opuścił schronisko i pojechał do hoteliku :) Alinka jest nim zachwycona, to dla Niej miła odmiana, bo jest najmniejszy ze stada :) Przymila się, tuli, uśmiecha krzywym ryjkiem i wszędzie go pełno :) Jest mały, może trochę większy od, powiedzmy westa, ale na mierzenie i ważenie przyjdzie czas. Za parę dni powinny być fotki.
  17. Oj Gośka, jakie piękne zdjęcia uśmiechniętego, zadowolonego z życia Fafelka! Dziękujemy za wyśmienitą opiekę! P.S. Podaj mi proszę na pw swój nr. tel bo zgubilam telefon, a wraz z nim wszystkie numery :(
  18. Ogólnie dziewczyna nam rozkwita, ma coraz więcej energii, uwielbia spacery, szczególnie jak jest tak ciepło jak dziś. Zostawiłam ją nawet z TZtem na 3 godziny i jakoś to zniosła :) Bardzo hołubi małą Zuzię i wydaje mi się, że jej matkuje. Mała oczywiście to uwielbia :) No i bardzo dziękujemy cioci Beacie za przepiękne, ciepłe, polarowe ubranko i ręczniczek :) Wieczorem wypróbujemy bo zrobiło się zimno ;)
  19. Brak mi słów :( W razie parwo, macie ozdrowieńca?
  20. [quote name='Isadora7']Goniu rozumiem że robić allegro adopcyjne tak?[/QUOTE] Bardzo bym Cię o to prosiła. Dziś Zuzia ma bardzo brzydką kupkę, taką glutowatą, cuchnącą i z krwią. Ale apetyt jej dopisuje i grandzi, więc mam nadzieję, że przyczyna leży w tabletce na robale, którą zapodałam jej przedwczoraj wieczorem. Co myślicie?
  21. [quote name='Mika31'] ciociu Goniu ja mam takiego jamnika po traumie jest ciężko najlepszy dom to bez psów i z osobą która jest w domu może za kilka tygodni się uspokoi ale zazdrość o inne psy może jej zostać[/QUOTE] Ha, dziś ją wzięłam na sposób :) Ponieważ wczoraj zalało mi dom (prawdopodobnie to ja zatkałam kanalizację chusteczkami dla dzieci, które służyły mi do zbierania Zuzinych kupek ;) ) to dziś mam dużo sprzątania. No i nie mam czasu siedzieć i tulić Zuź, więc biegam po domu. No i Zuzia się zmęczyła i postanowiła zakopać się w kocyk na kanapie ;) Zobaczymy na jak długo. A druga wiadomość jest zła, bo Zuzia ma krew w moczu, na domiar złego przyplątała jej się infekcja pęcherza :( Od dziś jest więc na antybiotyku.
  22. Właśnie zapłaciliśmy rachunek za pobyt Farta w hotelu od 17 stycznia do 15 marca = 1097 (w tym zakup Kreonu).
  23. Zuzia miała mieć dom, ale w rodzinie potencjalnej pani Zuzi wydarzyła się tragedia, która pogrzebała jej szansę. :( Szukamy wyśnionego domu dla mojej księżniczki! TZ woła na nią "kurzy orzeł" wie ktoś o co chodzi?
  24. [quote name='supergoga']Dzisiaj odebrałam rachunek za pobyt Ziuty w Poznaniu w hotelu - 1040 zł. Lekko mnie wygiał, ale fakt, siedziała długo. Część wpłaty otrzymalismy - prosimy o pomoc - mamy sporo hotelowców nie dajemy rady. Jutro dokładnie napisze, ile wpłyneło na Ziutę.[/QUOTE] To jaki jest dług na Ziutę? [quote name='What May NN']co u Ziuty??[/QUOTE] Ziuta kwitnie i "zażyna" w zabawie kolejne psy. Cudak, jej główny kumpel, poprosił o izolatkę ;)
×
×
  • Create New...