Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. To może ja doprecyzuję moją ofertę. Obecnie na dt mam małą jamnikowatą Zuzię. Zuzia lada moment mnie opuści, bo znalazł się już dla niej jamnikozakręcony dom. Po tę sunię jesteśmy w stanie pojechać choćby jutro i dać jej co tylko będzie jej trzeba. Byłaby w moim domu, pod moją opieką. W razie czego mamy też surowicę i dobrych wetów wokół.
  2. Ojej, jak zmizerniał :( Trzeba go nafutrować. Zaraz coś zaradzimy. A Asia to jest anioł nad aniołami, nie mam słów na tę babkę!
  3. Jeśli nie znajdzie się nic lepszego to ja ją wezmę i odchucham.
  4. [quote name='Witokret']I bardzo dobrze, że nie pasuje do "fury"! bo on znajdzie dom, który się w nim zakocha, a nie weźmie wyłącznie dla ozdoby :cool1:[/QUOTE] [quote name='RenW']Otóż to.:) Wypiłam sobie piwko..:diabloti: i przed piwkiem, i po piwku jest on dla mnie tak samo uroczy.:evil_lol: Wpatruję się w niego i nijak nie mogę dopatrzeć się w nim jakiejś brzydoty.:-?:lol!:[/QUOTE] [quote name='What May NN']podrzucę śliczność :-)[/QUOTE] [quote name='natalie1988']Jak najbrzydszy, kiedy jest najpiękniejszy? :loveu: Biały Kieł :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='natalie1988']W jakim wieku jest Kiełek? Bo ząbki wyglądają na ładne, raczej młode[/QUOTE] [quote name='marta23t']a gdzie tam brzydki?????? wygląda jak gryfonik albo pekińczyk krótkowłosy. moim zdaniem śliczny- ja uwielbiam taką psią urodę i zębolki na wierzchu. na pewno znajdzie domek:)[/QUOTE] Dziękuję kochane kobitki, że jesteście z nami i z Lolusiem. Jeszcze tylko 2 dni i utulę pięknego brzydalka :-D Ja sądzę, że on ma pomiędzy 1 a 2 latkami, ale z wetem tego nie konsultowałam. Te oczka ma takie wyłupiaste, ale jakie mądre, czy Wy widzicie to co ja? Moja sąsiadka ma psiaka, który ma właśnie takie oczy, i jest najukochańszym i najmądrzejszym pieskiem jakiego znam (oprócz mojego Bobo oczywiście ;-D )I jest moim najlepszym kumplem, i moje psiaki też go uwielbiają. Loluś na pewno też taki jest!
  5. [quote name='conceited']11. Czekolada nadal u mnie - skonczyla rujke, chyba trzeba by wysterlizowac bo co chwila odzywa sie ktos, kto chcialby miec szylkretkowe kociaczki w przyszlosci.[/QUOTE] To umów ją do dr. Dąbrowskiego, może się jeszcze zmieści w ramach akcji sterylizacji.
  6. Z nowych wieści: 1. Zuzia ma szansę na dom 2. Cudak ma szansę na dom 3. Trwają wizyty adopcyjne w sprawie Malamutka Snow'a 4. Przeprowadziliśmy interwencję w Poznaniu i wyrwaliśmy zbieraczce 6 szczeniąt 5. Ze schroniska we Wrześni wzięliśmy zmarnowanego husky Victor'a 6. Tytus wrócił do hotelu 7. Mucho jest w dt 8. Rudik jutro opuszcza klinikę i jedzie do dt 9. Kiełek vel Loluś po skończeniu kwarantanny jedzie do hotelu 10. Nie mamy co zrobić z westem 2 - szukamy dt.
  7. Farmerko, dzięki za pamięć :) Szlufce ślę buziaki :) Polecam Fundację Animalia z Poznania, jeśli chcesz lokalnie, lub Fundację Emir, jeśli lokalizacja nie ma znaczenia.
  8. Zuzia już niedługo pojedzie do swojego nowego domku :) Już jest mi smutno, ale jeśli jej braciszek nie znajdzie do tego czasu domu, to go wezmę na dt - postanowione.
  9. To piesio jest, i tylko on został z tej trójki :(
  10. [quote name='pelaodrudego']Wiesz co, guzik mnie obchodzi na kogo jest czip. Takie rzeczy można zmienić. Nie nadymaj się tak bardzo. Egzaltacja jest drazniąca a łapanie za słówka nepotrzebne. Pisząc "my" mialam na mysli Victora, Janka i siebie. Wypowiadam się z myślą tylko i wylącznie o psie. Manipulacje i insynuacje nic nie dadzą. Nie mysl tyle nad własnym wizerunkiem i fundacji . Jak na razie to ja zostałam opisana różnymi okresleniami przez Was. Traktowanie z gory nie przysporzy Wam sympatii ani chetnych do wpłat.[/QUOTE] Wiesz co? Nawet nie wiem jak cie sklasyfikować.... Nie masz pojęcia o niczym, niestety. Manipulacja i insynuacja to twoja domena. Bez pokrycia niestety. Nie jestem pewna czy w cudzysłów "my" chciałby wejść p. Janek, czy może kieruje tobą niezdrowa wyobraźnia.
  11. [quote name='Isadora7']Ty A ja powyłam się ze szczęścia stał się CUD ta jamnisia ma dom [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/187[/url][/QUOTE] Cieszę się razem z Tobą :)
  12. Hahaha! Jakąś godzinę temu oddałam małą TZtowi , bo on szedł spać do Zuzinej sypialni. Prosiłam o to, bo moja kocica jest nieszczęśliwa i Zuzia zaburzyła jej rutynę kiziania.... No ale niestety, przed chwilą zleciał ze schodów TZ z Zuzią w ramionach, rzucił ją na moje kolana z komentarzem, którego nie przytoczę i powiedział, że on już nie będzie z nią spał, bo ona kwili i nie chce spać. No cóż, obecnie śpi pod kocykiem grzejąc mi nerki :) Nie kwili ;)
  13. Ona jest prawdziwa Ajula.... I naprawdę jest tak słodka, że mogłabym ją zjeść. Ma apetyt, ale już się tak nie rzuca na żarcie. Ale ma głód człowieka, cały czas jest przy mnie, a jak tylko ją zostawię to wydaje takie dźwięki, że sąsiedzi chyba sądzą, że obdzieram ją ze skóry!
  14. [quote name='pelaodrudego']Nic nie rusza z miejsca. Nie ma rozliczenia, nie wiadomo jaka karma zostala przekazana, z tego co wiem to nic specjalnego, nie ma pieniędzy na żarcie, Victor ma jeść suche polane olejem. Fundacja rozlicza się z faktur, trudno o fakture w wiejskim sklepie. Paragony nie wchodza w grę. Ja si,e nie znam na zywieniu, potrzebach huskich,na tym co wolno a co nie podawac do jedzenia, Janek to samo, jestem głupia i niemysląca.Do tego urwałam się z chlewa i jestem bezczelna baba. W tej sytuacji pozostawię chyba decyzje Jankowi: o adopcji względnie oddaniu psa na inny tymczas. Gdyby byla inna sytuacja to pomoglabym mu ale w tej chwili nie mogę, w zeszłym tygodniu ulegl rozbiciu kompletnemu nasz samochod i musielismy kupić nowy.[/QUOTE] [quote name='pelaodrudego']Nie wiem czy jest zaczipowany. Piszę więc dokladniej. Victor nie chce jeść suchego. Nie wiem dlaczego, podejrzewam, że ze względu na starte zęby, może obolale dziąsła? Z suchego, nasypanego pierwszego dnia (porcja uzgodniona z Patrykiem, ktory odwoził Victora) do następnego dnia zostalo więcej niż połowę. Janek się martwi, nie chce aby pies schudł, zdaje sobie sprawę jak karmia w schronie, chcialby dostarczyc mu wszystkich potrzebnych produktów do odbudowy formy i zdrowia. Kupil mu więc mięsko odpadowe, dal pasztet, victor rzucil się jakby nie jadl tydzień. Wczoraj napisałm do niego odnośnie przygotowywania posiłków, żeby przynajmniej raz na trzy dni nastawil gar, obgotowal mięso, dodał ryz, makaron, względnie kasżę gryczaną no i cos z warzyw, jabłko. Napisalam tez o witaminach, ja swoim daję canvit niebieski, nie jest drogi, zawiera cynk. Wczoraj Janek kupił nóżki. Zadzwonil do mnie, że miał telefon : pies ma jeść suche polane olejem, nóżki są niedobre bo mają kości a kości żadnych absolutnie. Chce zaznaczyc, że zdaje sobie sprawę iż pies mial zlogi kostne. Martwilabym się jednak dgyby mial dostawać kości od schabu czy żeberek. Zlogi powstały przez żarcie schroniskowe, podejrzewam, że jakąś mielona breje kostną lub nagminne podawanie samych - obranych kości. No ale ja sie nie znam. Z zebranych pieniędzy nie mozna przekazać na jedzenie bez pokrycia w fakturze. Paragony nie wchodza w grę. No i dostałam rozkaz, ze Victor ma jeść suche i koniec. Resztę, tak jak napisalam wyżej. Rozmawialam wczoraj z Jankiem i stwierdził, że albo poprosi o papiery adopcyjne i wtedy nie będzie liczyl na pomoc albo po prostu zgłosi rezygnację. Pies nie jest niczemu winny a on ucierpi.[/QUOTE] Pela uprawia tu propagandę kiedy inni pracują, oczernia fundację jak umie i próbuje zatuszować swój brak profesjonalizmu w organizowaniu adopcji czasowych. Na temat Tytusa już nie będę się rozwodzić, bo pewnie wszyscy śledzący ten wątek wiedzą, że dzięki talentom Peli, pojechał do Krakowa na wycieczkę, zobaczył zionącego ogniem (niczym Pela) Smoka Wawelskiego i wrócił, dzięki przytomności Patryka. Ale o tym, że nie poinformowała p. Janka na czym polega funkcja domu tymczasowego i z czym to się wiąże, wspomnieć muszę, tak dla jasności. Wczoraj, podczas bardzo miłej rozmowy z p. Jankiem dowiedziałam się, że martwi się o Victora, ponieważ ten nie je suchej karmy i że kupił mu surowe mięso, w tym świńskie nóżki. Choć nie widzę nic złego w karmieniu psa BARFem ( jednak wymaga to dość dużo zachodu bo trzeba odpowiednio dobierać składniki by dieta była pełnowartościowa) to jednak poprosiłam p. Janka by tych świńskich nóżek mu nie podawał, bo po pierwsze psiak miał problemy ze strawieniem mas kostnych, secundo, skoro nie może gryźć suchej karmy (ze względu na starte zęby) to jak sobie poradzi z kośćmi, a po trzecie starsze psy mają słabą motorykę przewodu pokarmowego i skoro już raz zdarzyło się u niego takie zaparcie i wymioty, to podawanie kości jest bezwzględnym przeciwwskazaniem. Dowiedziałam się od p. Janka również, że mieszka sam, że kategorycznie odmawia gotowania psu posiłków, bo ani nie ma na to czasu, ani ochoty, że nawet obiad dla siebie przygotowuje w 5 minut. To wtedy zasugerowałam, że może trzeba mu tę suchą karmę trochę namoczyć, a na zachętę polać np.. olejem lub zmieszać z mięsem. Korzyści z tego płynące są jednoznaczne – pies zje zbilansowany posiłek i zakupiona karma się nie zmarnuje. Poza tym, p. Janek ze zgrozą przyjął informację o tym, że fundacja potrzebuje faktur na każdy wydatek związany z psem, ale wytłumaczyłam mu, że inaczej się nie da. Pela nic mu o takiej konieczności nie mówiła, i się człowiek trochę zdenerwował, bo rzeczywiście wiejskie sklepy raczej pojęcia o fakturach nie mają. Wtedy padły słowa o adopcji bądź innym tymczasie. Ale podczas gdy tu się Pela pieni i rzuca na fundację oszczerstwa, p. Janek i ja ustaliliśmy, że on na początek podjedzie do jakiegoś większego supermarketu i kupi puszki na fakturę, a ja w tym czasie zamówię jakieś lepsze w sklepie internetowym. No i zamówiłam Gran Carno, które mają 98% mięsa, bo p. Janek uważa, że Victor potrzebuje mięsa i to na nie się rzuca z apetytem. Rozliczenie podałam wyżej. I już martwię się co to będzie, kiedy zebrana na Victora kwota się wyczerpie, bo ja uważam współpracę z niektórymi osobami ze sfory za skończoną po tym, jak w prostacki sposób zachowywali się względem nas na stworzonym przez siebie forum. I to by było na tyle. Może jeszcze na koniec dodam, że żałuję iż dałam się wmanewrować w tą żenującą sytuację. Czasami trzeba włączyć rozum, a nie kierować się sercem, ale wtedy jeszcze ludzie ze sfory byli tacy mili….
  15. Wpłaty na dzień 15.03.2011 Magdalena M - 35zł Ata - 10zł Adrianna Z - 10zł Karolina T - 50zł Robert L - 30zł Elżbieta P - 50zł Beata P - 30zł Aneta K-P - 30zł Michał S - 50zł Mariola K - 20zł Inez de Vilaro - 40zł Mayuko - 15zł Małgorzata S - 25zł Alina O - 20zł Maja O- 50zł Mariusz Cz - 25zł Mateusz F - 20zł Elżbieta K-S - 100zł Regina K - 300zł Paulina W - 50zł Drago - 50zł Ewa K - 100zł Sebastan A - 250zł Mirka P - 50zł Krzysztof K - 20zł What May NN - 20zł Marcin S - 50zł Monika Ł - 100zł Sandra M - 30zł Agnieszka M - 50zł Katarzyna P - 200zł Eleni C - 50 zł Razem: 1930 zł Wydatki: Transport Września - Śrem gratis Klinika - 616,74 zł Transport do Krakowa - 518,09 zł Karma mokra (40 puszek) - 340 zł Razem: 1474,83 Pozostało do wydania: 455,17
  16. Rudiś sprawdzony na psy i koty - jest ok :)
  17. Sprawdzaj SE ;) A pw jak nie miałam, tak nie mam :(
  18. Jedna fajna pani, ale Ruda się nie nadawała jako towarzyszka zabaw dla jej suni ;)
  19. Ruda kitka kwitnie i ma się znakomicie. Jak znajdę wolną chwilę, to wstawię zdjęcia.
  20. [quote name='ata']Proszę Małgosiu tu jest Twój wpis.... nigdzie dalej nie znalazłam informacji, że Victor przed wyjazdem do Was został zaszczepiony ....[/QUOTE] Pies w schronie nie był szczepiony, ale tuż przed przekazaniem go nam był z p. Irkiem u weterynarza i ten go zaszczepił - tak wynikało z rozmowy z p. Irkiem.
  21. Plicha, pies jest po urazie, musiał nieźle oberwać. Pisałam już, że widzi na to oko, ale powieka była rozcięta (na około 1 cm) i opada, dlatego tak wygląda. Koszty podam jak spłyną do mnie faktury.
  22. [quote name='Plicha']Pela przeczytałam na Sforze że DT Victora chce z nim na 20km spacery chodzić, myślę że to przesada w jego stanie, jego trzeba przede wszystkim do weterynarza porządnego zaprowadzić, na jego koncie jest ponad 1700 zł z tego co widzę więc starczy mu spokojnie i na karmę i na badania i ewentualne leki. Myślę że trzeba go oszczędzać na razie. Spacerki częste ale raczej krótsze :)[/QUOTE] Plicha, on był u porządnego weterynarza, miał zrobione wszystkie możliwe badania, więc po co nabijać koszty i psa stresować? Poza tym, od zebranej kwoty należy odjąć poniesione koszty.
  23. [quote name='ata'] GoniaP została poinformowana, że pies niestety nie był szczepiony ze względu na krótki czas po leczeniu.[/QUOTE] Ata, nie wprowadzaj ludzi w błąd. Zostałam poinformowana, że psa przed wyjazdem widział wet i go zaszczepił.
×
×
  • Create New...