Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. Z panem nie rozmawiałam, ale podałam jego nr. Dorocie, która najprawdopodobniej jutro przeprowadzi wizytę.
  2. [quote name='MonikaP']To może go nazwać Męczybułek? :eviltong:[/quote] A tak, bardzo adekwatna nazwa :diabloti:
  3. [quote name='MonikaP'] Teraz to on na Płakusia zdecydowanie nie wygląda :lol:.[/quote] Wyglądać, to nie wygląda, ale nadal płacze i popiskuje, bo on już tak ma :evil_lol:
  4. Domi, chcesz powiedzieć, że to jest mój płaczący, smutny Płakuś??? Czym go tam nafaszerowałaś, co?? No śliczny, zadowolony pycholek :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  5. Pusia ma się lepiej, ale było z nią źle... Przeszła sterylizację, nawrót zapalenia oskrzeli i ciążę urojoną :shake: Była bardzo biedna. Na szczęście już wychodzi na prostą, i humor jej wraca.
  6. Ale super !!! Jestem przekonana, że to ostatnie Plastusiowe serduszko tak na Państwa podziałało! Niezmiernie się cieszę :multi::multi::multi: Isadoruś, rób podobne dla Paróweczki!!!
  7. Patisa, dziś jest niedziela i ludzie nie odbierają telefonów. To musi potrwać, już rozesłałam wici. Podaj mi proszę na pw telefon do tego pana.
  8. [quote name='brazowa1'] Ale najwazniejsze-w tej umowie musi byc zapis o tym,ze jezeli ten pan w jakimkolwiek momencie zycia psa,bedzie chcial go Wam oddac-to Wy musicie psa przyjac.Bez gadania.Bo to Wy zdecydowaliscie o tym,ze kundle przyszly na ten parszywy dla nich swiat.Nie do schroniska,nie kopa na ulice,tylko do Waszego domu. Kundli nie ochroni ani rasa,ani uroda. [/quote] Cytując Brązową... Jeśli nie należysz do żadnej organizacji, a podpiszesz umowę TYLKO wzorowaną na umowie organizacyjnej, ta nie ma takiej wymowy, ani mocy sprawczej jak "prawdziwa". Wracając do korzeni... Większość szanujących się organizacji przeprowadza wizyty przedadopcyjne. Nie jest ważne, czy w danym, potencjalnym domu mieszkają już psy (lub inne zwierzęta) czy nie. Taka wizyta ma na celu "wybadanie" czy potencjalny przewodnik/opiekun (celowo użyłam tego słowa, bo "właściciel , lub "posiadacz" nie przystoi) jest gotowy na przyjęcie psa. Można wybadać, czy ma ku temu warunki, cierpliwość i czy podoła finansowo. Oczywiście tego typu wizyty należy zlecić osobom przeszkolonym lub doświadczonym w tego typu sprawach. Te są w stanie "wyczuć" intuicyjnie lub na podstawie wześniejszych doświadczeń, "co w trawie piszczy". Patisia, jeśli zależy Ci na dobru tych szczeniąt, nie spiesz się. Poszukaj doświadczonych osób z rejonu by pomogli Ci w adopcji. Puść mi sygnał a a oddzwonię 785 030303, tylko nie oddawaj małych pochopnie, tylko na podstawie rozmowy telefonicznej... Chyba nie chcesz by trafiły źle? np.do pseudohodowcy , na walki lub na poniewierkę?
  9. Dzięki Deer :calus:
  10. Patisa, czy Ty mieszkasz w okolicach Śremu? Odpowiedz szybko!
  11. [quote name='Anja93'] Dla takich chwil warto żyć :multi:[/quote] Zgadzam się w całej rozciągłości :loveu::loveu::loveu: Oby tak dalej!!!
  12. Zmiany tytułów? Zasugeruj coś?
  13. Dzięki Helga :loveu: Isadoruś, coś aukcje nie idą... Co robić? Poinstruuj.......
  14. [quote name='majqa']Przerozkoszne zdjęcia Poxi i Natalki! :loveu: Sprawozdanie jeszcze cudniejsze! Ile bida musiała przejść żeby zasłużyć na takie niebo, eh!!! Sprawuj się rudasku, sprawuj!!! :loveu:[/quote] Wróć, już nie Poxi, teraz Taxi. :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  15. Włala :lol: Nowe, spacerowe zdjęcia Paróweczki: [url=http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/ParowkaSpacer?feat=directlink]Picasa Web Albums - Małgorzata - Parówka spacer[/url]
  16. Wtedy będę prosiła Czię by poddała go eutanazji. :-(
  17. Ja myślę, że wszystkim tu umknął jeden fakt, a mianowicie, że po ostatnim pogryzieniu Czii i jej synka, lekarz weterynarii, zgodnie z obowiązującym prawem, nałożył na Piotrusia 14 dniową kwarantannę (obserwację w kierunku wścieklizny). Przed upływem tego okresu nie można go uśpić. Oczywiście to Czia zadecydowała, że Piotruś zostanie na ten czas u Niej, bo w przeciwnym wypadku trafiłby albo do schroniska, albo do klinicznego szpitala, gdzie warunki są tragiczne.
  18. Poczytajcie: [url=http://picasaweb.google.com/Bolutojo/Parowka?feat=directlink]Picasa Web Albums - Małgorzata - Parówka[/url]
  19. Zakładając ten wątek i upubliczniając tragedię tych psów widoczną na zdjęciach, [B]miałam raczej nadzieję, że znajdą się jacyś miłośnicy rasy, którzy zaryzykują wzięcie psa z "łatką" agresywnego na tymczas. [/B]Wydaje mi się, że ogłaszanie tych psów w celu znalezienia im ds nie znającego rasy i potencjalnych problemów z zachowaniem, to zbyt duże ryzyko, i mogłoby się przyczynić do wyrządzenia im jeszcze większej krzywdy. Powinniśmy się zatem skupić na znalezieniu alternatywnych rodzajów pomocy i podejść do sprawy bardzo ostrożnie. Dlatego proszę o nieogłaszanie spanieli w celach adopcyjnych.
  20. No właśnie, przykre to :( Coś mi się zdaje, że jeśli Plakuś sam się nie wyadoptuje na żywo, żadne ogłoszenia mu nie pomogą - na zdjęciach jest taki zwykły...
  21. Sytuacja jest niewdzięczna, ale przez okres kwarantanny nie można podjąć żadnych kroków. Piotruś zaopatrzony jest w leki, i tylko Czii żal, że musi patrzeć na cierpienie Piotrusia i bać się w swoim własnym domu. Isadorko, piękna aukcja. Wielkie podziękowania dla teamu IZMA :loveu: Zapoczątkowałam kupno cegiełek.
  22. A z rzeczy śmiesznych, to nie wiem jakim cudem ta małpa odkryła szafkę z łakociami :diabloti: (bo nigdy moich psów nie częstowałam zasobami w jej obecności)b ale odkryła, i właśnie mnie tam zaprowadziła....
  23. Płakuniu, noszę Cię w sercu ...
  24. [quote name='danka1234']oj,to nie jest za dobrze.[/quote] No nie jest, bo ma w domu 3 psy z biegunką, i jednego z wymiotami :-( Nic tylko biegam na spacerki i sprzątam jak nie zdążę... Ale żadne z nich nie ma gorączki (byłam dziś z całą trójką u weta) i tylko moja Tosia była dziś w strasznym stanie. Bobo i Parówka nie tracą humoru i mają apetyt.... No nic, byle do jutra....
×
×
  • Create New...