Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='teapot']Goniu - uwielbiam Ciebie i twoje opisy! :loveu: Ps. Rozważałaś przejście na karmę odchudzającą? Gamoń i anetka23 mają spore sukcesy w odchudzaniu i z tego co pisały właśnie dawały psiakom jakąś specjalną karmę. (Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego jako pouczanie czy dawanie "dobrych rad" :oops:)[/quote] Dziękuję Teapot :loveu: Co do P.Sa bardzo bym chciala ją odchudzić, ale nie wiem jak się za to zabrać :shake: Parówka bowiem nie tyka suchej karmy :shake: Owszem, Ola zaopatrzyła nas w light, ale królewna ją wypluwa... Nigdy nie znałam psa, który by tak odcedzał kuleczki od kurczaczka :evil_lol: Próbowałam ją moczyć w wodzie, w mleku, dodawać serka, nic z tego. Jutro włączamy do menu ryżyk i zobaczymy.
  2. Spieszę donieść, że Pixie jest bardzo szczęśliwym i kochanym psem. Relacje stadne w domu są ustalone: Pixie rządzi :lol: Coraz mniej widoczne jest jej kalectwo, rozchodziła łapki, i dorównuje już kroku Dukowi :loveu: Sylwia i Witek, jako znawcy rasy, pozwalają jej na dużo swobody. W lesie biega luzem, zwykle za Dukiem i razem tropią sarny ;) Ale Pixie trzyma się na odległość wzroku... Jest bardzo grzeczną dziewczynką. W stosunku do innych psów zachowuje dystans, jest wobec nich lagodna do czasu jak nie zawarczą lub nie zaszczekają. Wtedy należy się bać :razz: Koty są OK dopóki nie uciekają. :cool3: Zdecydowanie woli kobiety od mężczyzn, i chociaż chętnie wychodzi na spacery z Witkiem, to prawdziwą "panią" jest Sylwia. Sylwia nauczyła jej nowej komendy: " pokaż zęby" :evil_lol: Stwierdziła, że nie wiadomo kiedy stanie sie ona pomocna. Grzebie jej zatem w paszczy a Pixik znosi to ze stoickim spokojem. Jak usłyszy te słowa, to otwiera paszczę i się uśmiecha :crazyeye: No i wczoraj nasza księżniczka poznała morze :loveu: i goniła fale... Ech, tęsknię za tymi sweetbullowymi buziakami :roll:
  3. Nastąpił przełom :) Parówka jest już ewidentnie moim psem! Chodzi za mną jak cień. Już nie piszczy, albo tylko wtedy gdy niknę jej z oczu. Merda już ogonkiem, ożywia się na widok smyczy, ulubione pory dnia - to pory posiłku ;) Dostałam już nawet buziaki :loveu: Świetnie jeździ samochodem, ale awanturuje się jeśli musi w nim zostać sama. Ma mega silny lęk separacyjny :( Nie daję rady wychodzić na raz z trzema psami, więc Sonia musi zostawać na ten czas w domu. Próbowałam zamykać ją w kojcu, ale nie ma takiej siły, by ja tam zatrzymać :shake: Za każdym razem jak została sama, znajdowałam kałużę siusiu... Poza tym to jamnik w pitbullu ;) Kupiłam jej dziś kostkę, i szybko musiałam użyć sztuczek by jej ją zabrać, bo nie można się było do niej zbliżyć na 2 metry :crazyeye: Pozbyłyśmy się też starej smyczy i obroży, no i Parówka chodzi w nowym kubraczku... Odwiedziłyśmy tez dziś weterynarza, który dokładnie obejrzał jej ząbki. Stwierdził, że nie ma więcej niż 4 lata...
  4. Parę nowych zdjęć: [url=http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/ParWka120109?feat=directlink]Picasa Web Albums - Małgorzata - Parówka 12.01.09[/url]
  5. [quote name='Kar0la']Jak każdy jakmnik musi się zakopać. :loveu: Może to Pan był jej ukochanym opiekunem dlatego woli TZ-ta. A jak z sikaniem?[/quote] Na razie w ogóle nie nabrudziła :shake: I ta, to jej ukochany pan przyprowadził ją do uśpienia. Teraz mój TZ wyszedł, a ona wyje :shake:
  6. Spostrzeżenie 6. Paróweczka chodzi za moim TZtem, a za mną na razie nie.
  7. [quote name='danka1234']no tak,tęskni bidulka za swoim domem.:-( czy robimy juz ogłoszenia?jeśli tak to moze mogłabym otrzymać gotowy tekst z informacjami które mają być zawarte i dane do ogłoszeń.[/quote] Myślę Danusiu, że nie ma na co czekać. Spróbuję dziś spłodzić jakiś tekst, ale tak naprawdę przydałaby mi się głowa Majgi ;)
  8. Takie to było smutne, a tu proszę, parę dni u Danusi i już ogniki diabelskie w oczach się pojawiły :lol::multi::loveu:
  9. Na zdjęciach wyżej służba ją przykryła ;) Pierwsza noc za na nami. Sonieczka 2 razy się budziła i uderzała w tony wilków. Podreptała po domu, ale zachęcona kładła się znów w swoim kojcowym azylu, i przykryta zasypiała. Martwię się trochę, bo Sonia zamknęła się w skorupce swojego świata. Nie mam z nią w zasadzie kontaktu. To znaczy pozwala się głaskać i okrywać, ale w ogóle do nas nie podchodzi na wołanie. Nie chce jeść i jest smutna. :-(
  10. Spostrzeżenie 5. Paróweczka musi mieć dużo piernatów" do zakopania się do snu :evil_lol:
  11. Do wielbicieli Pixie... Kto poznaje kojec pit bullowy?? Przydał sie jak znalazł :loveu:
  12. Spostrzeżenie 2. Parówka nie ciągnie na smyczy Spostrzeżenie 3. Parówka uwielbia drapanie za uszkiem i po brzusiu Spostrzeżenie 4. Ona warczy na moje psy, a te tufty nic :crazyeye: [url=http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/ParWka110109?feat=directlink]Picasa Web Albums - Małgorzata - Parówka 11.01.09[/url]
  13. Tak bardzo bym chciała by ktoś pokochał Płakunia....
  14. [quote name='danka1234']to czekam na informacje i pomogę w ogłoszenich jesli bedzie trzeba:lol: już wiemy ze może mieszkac z kotami :lol:[/quote] Danusiu, trzeba, trzeba, bo za tydzień będę się musiała przeprowadzić pod most... Tak zapowiedział mi TZ :roll:
  15. Obserwacja nr. 1. Parówka lubi koty znacznie bardziej niż psy :crazyeye:
  16. Flip i Flap normalnie :loveu::loveu::loveu:
  17. [quote name='malagos']Może ma zapalenie pęcherza, zimą to sie często zdarza...[/quote] Na pewno nie ma, bo badanie moczu tego nie wykazało...
  18. Wow! Ale się zmienił :crazyeye::loveu:
  19. [quote name='AlmaMater'] A może ona sika w domu, bo za rzadko z nią wychodzono? I tak się nauczyła?[/quote] Zobaczymy... U mnie będzie miała spacerki regularnie...
  20. No to Parówka już u nas :lol: Ustawiła moje dwa czarnuchy :evil_lol: Tośka (32kg prawie flata szuwarowo-wodnego) się jej boi, a Bobo (35kg Elkhund Czarny - pies na Łosie i Niedźwiedzie) zachowuje się wobec niej jak gentleman :crazyeye: Na razie Parówka piszczy a chwilami wyje, bo chyba tęskni za Olą - 3 dni miłości i atencji zrobiły swoje. Ech to wierne psie serce... Na moje Sonia vel Parówka ma nie więcej niż 5 lat (jak nie mniej). Faktycznie jest zapasiona, ale z tym powalczymy. Więcej obserwacji za chwilę ;)
  21. Już wysłalam ;) Tym razem ubiegłam Twoją czujność :eviltong: Taks, bardzo dziękujemy za dobre serduszko :loveu:
  22. Jakże prawdziwe słowa Majguś... Mam straszny dół, i bardzo przeżywam tę śmierć. Podjęcie decyzji o czyimś być albo nie być jest straszne, to zabawa w Boga. Bardzo mi żal Pontiego, bo cokolwiek było przyczyną jego pobytu na drodze, musiało być wielką traumą i pewnie złamało mu serce. Pobyt w schronisku, leżenie na betonie we własnych odchodach, ciąganie za obrożę by posprzątać, jest dla mnie nie do wyobrażenia. To chyba dobrze, że nie znamy jego historii, że nie widzieliśmy go wyzutego z godności. Można by wtedy sobie palnąć w łeb ze wstydu za nasz gatunek. Emir, gdy do Niej dzwoniłam po radę powiedziała mi, że mam nie płakać. Że dopóty jesteśmy ludźmi, dopóki przeżywamy każdą niewinną śmierć. Nie mamy też prawa eksperymentować i narażać zwierzęcia na ból i cierpienie, jeśli rokowania są złe. Posłuchałam Jej, posłuchałam Was. Chcę wierzyć, że podjęłam słuszną decyzję. I dziękuję Vito i Dominice, że byli z Pontim dziś, że wywołali uśmiech na jego obliczu, że dali mu komfort w godzinę śmierci. Bardzo chcę też wierzyć, że kiedy nadejdzie mój czas, spotkam Pontiego roześmianego, zdrowego i szczęśliwego, i że nie będzie miał mi za złe wyroku, który, dla jego dobra, musiałam dziś wydać.
  23. O mamma mia!!! :lol: Danusiu - kocham Cię :oops::loveu:
  24. Tupię nóżką z niecierpliwością ;)
×
×
  • Create New...