Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28481
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Psoniu kochana nie zapomniałam o Twojej rocznicy. Nie mogłam być tu u ciebie 1o lipca choć bardzo chciałam. W nocy z 3 na 4 lipca wylądowałam w szpitalu w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Wyszłam dopiero dziś ze szpitala. Daleka droga przede mną Psoniu. Trzymaj razem z Balbisia łapinki za mamusię.
  2. Wiesz Radku.., nigdy nie mogliśmy zrozumieć Balbinki lęków wyłączonym przez elektrownie prądem. To, że była psem katowanym wiedzieliśmy wyłączony prąd? Trzęsła się kiedy była przerwa w dopływie prądu nawet w ciągu dnia. W nocy mogły być wyłączone wszystkie żarówki, nie przeszkadzało jej to wcale ale kiedy prąd wyłączyła elektrownia - panika. Oj te nasz psinki. Maluszki moje kochane jak ja mam sobie poradzić z tym bólem, z tą tęsknotą?
  3. Zazdroszczę Ci Radku tego snu. Moje dziewuszki mi się nie śnią a tak bym chciała je przytulić choć we śnie. Jeśli chodzi o innego psiaka pomijam Zuzię, jej chorobę, jej nietolerancję innych psów. Muszę brać pod uwagę też Szymona i jego alergię. W grę wchodzi jedynie pies, który nie gubi włosa. Norciu, Saruśka, Helgunia PAMIĘTAM
  4. Nasza Zuzia nienawidziła ludzi o kulach. Atakowała ich długi czas. Też wtedy skracaliśmy smycz na maksa. Zastanawialiśmy się czy jej złamany i źle zrośnięty ogonek nie był dziełem jakiejś kuli czy kija. Teraz jest ok. Przestała być terminatorem niepełnosprawnych poruszających się o kulach.
  5. Możliwe. Serce mi pęka, ze wylądował w schronie ale . Z drugiej strony potrzebna mu była natychmiastowa opieka a ja nie miałam co z nim zrobić. W schronisku nadali mu imię Ptyś. Szukamy mu domu.
  6. Niedobre i zdradliwe. W sobotę idąc na stadion mąż znalazł w rowie leżącego starego psiaka w typie onka. Psina nie była w stanie się podnieść z wycieńczenia. Mąż zawsze nosi ze sobą małą butelkę wody. Psiak ją dosłownie wciągnął nosem. Mąż zaczął krzyczeć i z okolicznych 2 domów wybiegli ludzi. Przynieśli miskę, wodę i karmili psiaka tym co mieli pod ręką, Mąż czekał przy nim na przyjazd pracowników UM . Psinka została zabrana do schroniska, gdzie do siebie dochodzi. Żeby było ciekawiej pies miał na sobie łańcuch jak od krowy. Mąż miał iść na stadion zupełnie inną drogą. To chyba cud, że tamtędy przechodził. Psiak by skonał z wycieńczenia i nikt by go nawet nie zauważył.
  7. Bardzo smutne. Na początku atakowałam właścicieli za brak troski dopóki nie zobaczyłam Pyśka w akacji. Mieszkał na parterze, zobaczył przez okno nasze sunie idące na spacer i.... wybił szybę szybę, wyskoczył przez okno, przebiegł przez ulicę ( po pasach) i do nas dołączył. Wtedy uwierzyłam w zdolności Pyśka. Podejrzewam, że potrącił go motocyklista. Pysiek był ostrożny jeśli chodzi o samochody. Bacznie obserwował zachowanie ludzi i przechodził zawsze po pasach. Niestety nienawidził motorów i gonił za nimi.
  8. Pysiek był nam bardzo bliski i ciężko przełknąć to odejście. To był wyjątkowy psiak ale chadzał własnymi drogami. Nie pozwalał się zamknąć w domu. Mieszkał na parterze i potrafił wybić szybę, żeby pohasać po swojemu. Musiał odprowadzić wszystkie dzieci do szkoły a potem musiał zrobić obchód miejskiego targowiska i pilnować tam porządku. Wszyscy handlujący mówili na niego ":dyrektor". Jak go pani zgarnęła z rynku i zabrała do domu to wpadał w taką wściekłość,że lepiej nie mówić. Ściśle pilnował pór naszych wieczornych spacerów i czekał na nas, żeby pilnować nasze dziewuszki. On miał zawsze pełne łapy roboty. Oj Pysiek, Pysiek...... Balbisiu dziś minęło 14 tygodni
  9. Paulinko bardo pięknie napisałaś. Balbinko kto by pomyślał, że twój kolega Pysiek tak szybko do ciebie dołączy. Psonia go nie znała, ale ty bardzo dobrze. Codziennie dołączał do naszych wieczornych spacerów. Dziś dowiedziałam się, że kilka dni temu potrącił go samochód. Bidulek przyczołgał sie do domu resztkami sił. Przez kilka dni walczono o niego ale nie dało rady. Połowa jego ciałka została sparaliżowana. W tym tygodniu został uśpiony. Matko tak ciężko mi przyjąć to do wiadomości. To był taki przyjacielski psiak. Pysiulku biegaj z Balbinką po tęczowych łąkach. Strasznie mi smutno. Strasznie. Dla Ciebie piesku Kocham Was moje maluszki.
  10. Ja cały czas czekan na te sny
×
×
  • Create New...