Skąd ja to znam?
W moim mieście taki widok to normalka.
Samochód się zatrzymuje, pies ląduje na jezdni, samochód rusza z piskiem opon , pies za nim z wielkim jazgotem, ale nie dogoni, bo samochód jest szybszy.
Dla mnie to nie są ludzie! Nie ma gatunku, pod który można by zaliczyć te istoty obdarte z wszelkich uczuć!