Celinko nie denerwuj sie. Wiem, ze jest ciężko, chyba mało kto nie zdaje sobie z tego sprawy. Najmniej przejmują sie ci, co siedzą na 4 literach i uchwalają, uchwalają i uchwalają......... co nam zabrać, czego nas pozbawić, żeby dla nich starczyło. A my bidoki tylko walimy głową w mur i ledwie zipiemy. Tylko czy przebijemy kiedykolwiek ten mur? Dlatego nie denerwuj się. Nie warto. Kto jest przy żłobie nie zrozumie głodnego.
Głowa do góry! Musi być dobrze. Jesteśmy z tobą.