Nie uwierzysz.!Jedno mi się całkowicie zmarnowało, drugie ratuję i zrobię z niego szczepki. Płakać mi sie chce,było takie piękne. Obcięłam je całkowicie , może wypuści. Mama mówi, ze to dlatego, ze prawie wcale nie było słońca. Mam nadzieję, ze uda mi sie uratować to drugie i je rozmnożyć. Musi mi się udać!!!! A tak ogólnie to tej zimy mi w ogóle zmarniały kwiaty.
Te krokusiki u Atoska są przepiękne.