Przestań gadac głupoty.
Szkoda, ze nie możesz naprawić tego dachu teraz, bo podobno ma padać i wiać jak diabli, ale tak bywa, że najwięcej ma sie nieprzewidzianych wydatków jak kasa świeci pustkami.
Malizna jak dobrze czytać takie wieści!
Dla Funi, niech szczęśliwie biega po Teczowych Łąkach
Tak jak radzą ci inni, walcz o drugiego piesia. To, że zachorował w tym samym czasie co Funia nie musi byc działaniem trucizny, tylko zbiegiem okoliczności, i oby tak było!
Też w to wierzę, bo inaczej czy to wszystko miałoby sens?
Psonia odeszła 2lata i 7 miesięcy temu . Kocham ją cały czas i wiem, że tak będzie do końca moich dni. Powiem więcej. Kocham wszytskie moje poprzednie psinki, które dawno temu odeszły. One wszystkie zją w naszych sercach i naszej pamięci. Jestem pewna, że opiekują się nami zza TM.
No jasne, ze tak. Też sądzę, ze nie będzie operowany jak jest stan zapalny, aczkolwiek o tym decyduje wyłącznie lekarz.
Jestem pewna, że mu sie polepszyło, to pociekł za panienkami i boję się, ze to może sie powtórzyć -o to mi chodzi.