Z jednej strony dobrze, bo nie trzeba eksmitować niechcianych lokatorów. Z drugiej martwi mnie ta trzustka. Ale to dopiero początek leczenia i odpowiedniej diety. Mam nadzieję, ze będzie coraz lepiej.
Przypominamy o wsparciu dla Boni oraz o tym, ze nadal szukamy mu stałego domeczku