Ale ona ciudna!!!!!!!!!!!!!
Słoneczko kochane, jakie szczęśliwe.
Szajbuska to by se mogła płakac , ryczec i drzeć włosy z głowy i nic by to nie dało gdyby nie propozycja Doroty a potem Asi .
Co do onki to szajbuska dostaje szajby, bo onka mi zniknęła. Nie ma jej od wczoraj rana. Albo znalazła sobie inne lokum, albo ktoś sie nią zaopiekował. Rozpuściłam już wieści, może ją ktoś namierzy. Na spacery z moimi małpiszonami chodzimy z aparatem fotograficznym, zabieramy puszki i nie ma jej! Wykładam żarcie na rynku i jest zjedzone, ale niewykluczone, że inne psy się częstują. Jest nadzieja, ze jak zgłodnieje to przyjdzie do mnie pod klatkę. Jak nas raz znalazła , to powinna trafić ponownie. Jest suką, więc Cygan, Łatek i Gulczas powinny ja wpuścić na swój teren, a z suką tym małym wypierdkiem powinna sobie poradzić, bo jak ona widzi dużego psa to czuje respekt.