Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28519
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Bellusiu a ty nadal samotna i bezdomna!
  2. Teddy z dnia na dzień coraz piękniejszy, ale nadal bez domku
  3. Czemu mnie to nie dziwi? Ja tez należę do tych co panikują z byle powodu i wśród wetów uchodzę właśnie za panikarę. Na pewno ja boli ta niezoperowana nózia. Tym bardziej, ze pogoda zmienia sie jak w kalejdoskopie. Możemy sobie tylko wyobrazić jak cierpiała przed operacją. Miała szczęście , ze trafiła w swoim życiu na dobrych ludzi.
  4. Właśnie dzwoniła Kaja . Wraca z sunia od weta. Łysiny na brzuszku i przy odbycie są wynikiem zmian hormonalnych. Sunia musiała być rozmnażana tak jak przypuszczaliśmy. Jej wiek weterynarz ocenił na maksymalnie 5 lat, ale to maksymalnie. Ma zdarte niektóre ząbki, bo prawdopodobnie musiała wojować z kamieniami. Kaja powiedziała, że tak spokojnej suni nie widziała na oczy. To anioł nie pies, ale cały czas czuwa jest wycieńczona. Nie wierzy chyba w to co sie dzieję, że nie jest już na zimnym trawniku. U weta była ostoją cierpliwości. Kaja twierdzi, ze ona musiała jeździć samochodem , bo podczas jazdy zachowuje się spokojniutko. Jak pojawi sie na dogo to wklei fotki.
  5. One nimi sie zaopiekują, ale nie są w stanie tym tępym łbom ( czytaj niektórym ludziom) przemówić do rozsądku. Nie tak powinien wygladac świat. NIE TAK! Laluniu moja najsłodsza. Dziękuję, pomogłaś mi po raz kolejny. Oneczka złapana i juz bezpieczna, ale jej stan zdrowia jest jaki jest. Dalej sie nią opiekuj i pomóż dla niej znaleźć jak najlepszy domek! Chyba dzisiejszą noc uda mi sie przespać spokojnie, a już szczytem moich marzeń byłoby cię utulić we śnie! Matko, jak ja cię kocham, nawet nie masz pojęcia jak mocno! Płonące serduszko, ale mojego cudownego Aniołeczka- PSOTUSI
  6. Kama zastała zlokalizowana, zabrana i jest w drodze do Łodzi. Leżała bida na trawniku po przeciwnej stronie Biedronki. Na nasz widok sie ożywiła, przykucnęłam, zawołałam ją i wyciągnęłam smaczka. Podeszła. Jednak gdy zobaczyła, ze moriaa ma w reku smycz olała mnie totalnie. Delikatnie podeszła do moriaa, a w jej oczach można było wyczytać " jestem twoja". Była uradowana, miała w nosie moje smaczki. Kaja ją pogłaskała to ona bardzo delikatnie rzuciła sie jej w ramiona. Klucha stała mi w gradle na ten widok. Ja juz się nie liczyłam. Kaja podziela moje zdanie,ona była psem domowym, pięknie chodzi na smyczy, pozwoliła sobie bez problemu założyć obroże, krok dostosowywała do naszego. Jednym słowem wydaje się super psem całkowicie oddanym człowiekowi. Gdy doszliśmy do samochodu sunia była gotowa wsiąść od razu do niego. nie mogła się doczekać kiedy sie otworzą drzwiczki. Potem wskoczyła od razu bez zaproszenia na siedzenie obok kierowcy cała w skowronkach. Kaja ją przesadziła na tylne siedzenie to położyła się wygodnie i czekała gdy samochód ruszy. Zareagowała na kota. trudno było określić czy by go pożarła czy nie, ale ale sie wyraźnie ożywiła na jego widok. Jedyne co zaniepokoiła Kaję i mnie to to, ze ona ma całe łyse podwozie Całe cysie tak jak mówiłam powyciągane bez mleka i zero sierści w tych miejscach a także w okolicach odbytu.. Wcześniej tego nie widziałam ale trudno to było zauważyć jak sie ja tylko dokarmiało i nie chciało się wykonywać żadnych ruchów żeby jej nie wypłoszyć. Reszta sierści wygląda ok. Miedzy innymi dlatego Kaja mia ja od razu zawieźć co CM wetu na przegląd. Jestem więcej niż pewna, ze sunia została porzucona z samochodu na tym skrzyżowaniu i na tym trawniku czekała na cud. Obok po przeciwnej stronie jest rynek, gdzie ja ja znalazłam.
  7. Moriaa juz w drodze do mnie- właśnie dzwoniła
  8. Trzymaj kciuki tez żeby ją wyłapać, żeby sie gdzieś nie ukryła. Wstępnie jesteśmy z moriaa umówione na godz 17-18 Wiecie co? Tak, nie może być. Nie dość , ze sunia jest bezdomna to jeszcze bezimienna. proponuje jej nadać imię np. [B]KAMA [/B]co wy na to?
  9. malgos bardziej mi chodziło o określenie ludzi, z konkretnych miejsc. Zgoda, jedni żrą psy ale inni byli zainteresowani losem tej suni i uderzyli gdzie trzeba, żeby jej sie nie stała krzywda po śmierci pana. Więc choćby ze względu na to, nie można wszystkich traktować jednakowo. A idiotów nie brakuje w żadnym mieście. Sunia jest bezpieczna już nie musi mieszkać gdzieś pod schodami i bać sie, że trafi na takiego ktosia. To jest najważniejsze, tym bardziej, ze z tego co zrozumiałam ona zawsze miała dom, a jej pan zmarł niedawno.
  10. Dobre i to, że nie pada, U nas od wczoraj daje i chwilami całkiem ostro. Zdjecia jak zwykle super, jamniki w akcji , a Brono jest słodziutki.
  11. Słodkie jak zwykle. Celinko, a co? U was dzis nie pada??????????????? Towarzycho sobie hasa po ogrodzie, a u nas ziąb i leje!
  12. Ufffffffffff, kamień z serca! Fionka to co najgorsze juz jest poza toba!
  13. Matko, to wcale nie jest stary pies i jaki ładny. No domki, ustawiać sie w kolejkę po piesia!
  14. Ale sie uśmiałam. Fotka SUPER!!! Całe towarzystwo rozanielone, ze hej! Celinko, a w moim mieście zakwitły już niektóre drzewa wiśniowe.
  15. Tez wypluwam za siebie 3 razy. Kefir bez takich numerów prosimy!!!! Masz być zdrowy!
  16. Balsam Szostakowskiego faktycznie kiedyś kupowano w aptekach. Sama go stosowałam za zaleceniem lekarza.
  17. Puchatek czeka na swój domek
  18. Pani Krysia obleciała ten rejon, ale jej nie zauważyła. Nic dziwnego dziś jest rynek i masa ludzi, może zaszyła się gdzieś w cichy kąt i wyjdzie jak rynek się skończy ok, 15:00.
  19. Tobis, łagodny piesek czeka na domek
  20. Sliczny jak cukiereczek, łagodny jak baranek czeka z nadzieja, że ten domek wypali!
  21. Domku, ile Stefan musi jeszcze znieść w samotności, żebyś go dostrzegł?
  22. Kiedy ktos dla ciebie zrobi kącik w swoim sercu???
×
×
  • Create New...