-
Posts
28481 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Nasza koleżanka zuzka odeszła....(*) (*) (*)
szajbus replied to rita60's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
-
Suzik i Dianka - splonely zywcem - bestialstwo ! ! !
szajbus replied to zuziaM's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Wegunia-zyla cichutko i cichutko odeszla
szajbus replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
szajbus replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
KRUSZYNKA dziś odeszła...:-( [*][*][*]
szajbus replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Maleńki Dyzio jest już szczęśliwy przekroczył TM
szajbus replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Z wiekiem tak jak u nas spada im odporność. Pamiętasz? U nas było podobnie. Poza serduchem rzadko coś jej dolegało, a na starość wychodzą różne cuda na kiju z alergiami włącznie. Kiedyś jak złapała niestrawność przechodziło jej po jednej wizycie i weta. Teraz potrzeba tygodnia, żeby się wszystko wyciszyło. To samo jest z wagą. Niby je tak samo, to samo, tyle samo, a schudła. Badania są ok, a staruszka zrobiła się bardzo szczupła. Ponoć metabolizm inaczej pracuje.
-
Radku cos się dzieje?
-
Zawsze czekałam na pierwszy dzień wiosny, która jest moją ulubioną porą roku. Już tak nie jest. 21 marca od 5 lat kojarzę z odejściem Balbisi. Kiedy pojawiła się w naszym domu po odejściu Psoni wniosła wiosnę do naszych serc i odeszła w pierwszy dzień wiosny. Balbisiu nigdy nie pogodzimy się z Twoim odejściem, tak jak nie pogodziliśmy się z odejściem Psoni. Mam nadzieję maluszku, że hasacie nam obie po tęczowych łąkach. Byłyście, jesteście i będziecie w naszych sercach i naszej pamięci .
-
To samo było u nas wczoraj. Od razu zapaliła mi się czerwona lampka, bo niby wszystko ok. ale na spacerach było za spokojnie. Tymczasem pannica chyba była niewyspana, bo po powrocie z dwóch spacerów szła od razu w kimomno. Potem była dzicz. Wszystkich zaczepiała i skakała jak koza.
-
Oj potrzebne. Tego nigdy nie jest za wiele. Bardzo się cieszę, że sytuacja się ustabilizowała i niech tak zostanie.
-
-
-
Oj za szybko, stanowczo za szybko.
-
Jak to mawiają wiek robi swoje. My też z roku na rok się starzejemy i coraz bardziej trzeszczymy, aż w końcu przychodzi taki moment, że zaczynamy brać leki i to do końca życia. Dlatego napisałam, że nie ma się co spodziewać, że będzie idealnie, bo nie będzie. Ale najważniejsze jest to co napisałeś, aby poprawić psu komfort życia. Kciuki zaciśnięte na maska cały czas.