Pięknie wyszła. Widać na zdjęciu, ze była w swoim żywiole. Uszka stojące, zadowolona. Powiem ci szczerze, że lubię patrzeć na pływające psy. U nas jest jeden zbiornik wodny, ale w chwili obecnej tak zanieczyszczony, ze strach nawet nań patrzeć.
Jak masz więcej fotek to wklej, Nie bądź taki skąpy.
Moje obecne zołzy nigdy nie były w pobliżu zbiornika wodnego więc nie mam pojęcia jakby zareagowały.One są nieprzewidywalne. Dziś na spacerze zaatakowały w duecie bałwana, który raczył się pojawić na trawniku na ich trasie. Jak się zorientowały, że to nic groźnego to zadarły giry i go osikały ( obie szczają jak psy).
Psonia z kolei z mokrych rzeczy to tylko kąpiel w wannie , w cieplutkiej wodzie.