Tak, znowu niedziela. Kolejna niedziela.
Czas ucieka tak szybko, ale w sercu ta sama tęsknota.
Wczoraj przyglądałam się prętom balkonowym i uśmiechnęłam się sama do siebie. Pamiętam jak je malowaliśmy na zielono, a nasza pannica razem z nami. Po nas nie było widać, że malowaliśmy , ale ona była cała w zielone paski.
Nasz malutki, kochany pracuś.
To teraz malujesz Psoniu?