No, naprawdę pies jest szczęśliwy :cool3:
" pies przy złej pogodzie jest wpuszczany do szklarni lub do przedsionka"
Bardzo ciekawe, bo padał deszcz ze śniegiem, hulały wiatry a ta bida leżała na glebie pod furtką zwinięta w kłębek ( fotka na pierwszej stronie).
Budy ma, a i owszem (nawet dwie) tylko, że z nich nie korzysta.
A jak ma korzystać jak się w nich nie mieści?
Jedzenia ma aż tyle, ze musi chodzić na żebry na stacje benzynową, a oprócz tego nie gardził żarełkiem od ewatonieja.
Z tego co wyczytałam boi się też ludzkiej ręki, nie darzy człowieka zaufaniem.
Pełnia szczęścia- słowo daję!