Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28426
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. [quote name='olgaj']A moze zabierzecie Stefana w inne miejsce? Fundacja przeleje wam ta kupe kasy, ktora jest na jego koncie. A najlepiej do Agi 123. :)[/QUOTE] Agi123? PUDŁO!!! Ale przynam, ze spodziewałam się, ze pójdziecie tym tropem.Lubicie iśc po najmniejszej linii oporu. Kto wyciągał Stefana ze schronu? Pod czyja opieka jest Stefan? Kto na niego zbierał i zbiera pieniądze? Chcecie sie teraz go pozbyc , bo stal sie niedochodowy???? Za dużo się szajbuska dowiedziała? Ustaliłam adres ( to wcale nie było takie trudne) podjechałam po Natalke i wybrałyśmy sie w to wasze tajne miejsce. Faktycznie to jest SPA!
  2. Jestem szczesliwy [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/4076/stefan17.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/9085/stefan12.jpg[/IMG] Nie stój za brama człowieku. Wejdź i pogłaszcz mnie! [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/6231/stefan28.jpg[/IMG] czemu odchodzisz człowieku???? [img]http://img514.imageshack.us/img514/2774/stefan22.jpg[/img]
  3. [quote name='ewatonieja']za to do wiadomosci publicznej nalezy podac informację na temat kosztów miesięcznych utrzymania Stefana w tym prywatnym domu[/QUOTE] No właśnie! Czy osoby wpłacające na utrzymanie psa będą mogły go odwiedzić i sprawdzić na co idą ich pieniądze? Czemu nie ma skanów faktur DT? Za każdy bzdet dla Kajka wolałyście faktury. Czy możemy prosić o skan faktury za DT Stefana?
  4. [quote name='ciapuś']Nie będę się wdawała w żadne przepychanki słowne.Skoro był dom dla Stefana i zależało Ci aby tam trafił wystarczyło zadzwonić lub napisać to na wątku a ja bym zadzwoniła do Ciebie[/QUOTE] To nie sa przepychanki słowne, tylko FAKTY. Poza tym proszę czytać ze zrozumieniem. Nie napisałam , ze Krzysiek był zdecydowany na 100% na adopcje, ale ze go na nią namawiałam . Chciał zobaczyć psa w realu i podjąć decyzje. Już moja w tym była głowa, żeby była pozytywna. [B]Chciałam się wybrać [/B]w odwiedziny do Stefka. Krzysiek to kierowca, który mnie będzie wiózł na badania do Łodzi, wiec gdybym miała odwiedzić Stefka to tak czy siak odbyłyby się one w obecności Krzyśka. [B]Napisałam, że chce odwiedzić Stefana czy nie napisałam? [/B]Nie jestem pierwszą lepszą anonimową osobą z ulicy. Dobrze mnie znacie, nie tylko z tego co robię dla psów ale osobiście. Gdybyście miały trochę zaufania wyszłoby inaczej. Nie chciałm nikomu robić nadziei na coś na co nie miałam 100% PEWNOŚCI. Jednak szansa była- minęła. Ps. Dzwoniłam do znajomego. Nie wyraża zgody na podanie jego numeru telefonu na dogo, ale jutro będzie mnie wiózł do Łodzi i chętnie sie spotka z którąś z pań. Psa już ma, wiec za Stefana dziękuje. Podaję to tak na wszelki wypadek, żeby nie wyszło ,ze szajbuska kłamała. Jestem wam w stanie dowód rzeczowy w postaci osoby z którą rozmawiałam dostarczyć do Łodzi. Czy któraś z pań reflektuje na to spotkanie? Jeśli tak, na pw podam miejsce i czas.
  5. No, bardzo dziwnie się to czyta. Droga ciapuś Jak zauważyłaś zapewne wątek Stefanowi założyłam ja. Ja tez go ogłaszam( jeszcze gdzie niegdzie), a owy znajomy [B]to mój znajomy[/B], który był u mnie w domu w innej sprawie, któremu pokazałam u siebie wątek i zdjęcia Stefana na wieść, że ma wziąć psiaka od sąsiada swojego ojca. To ja mu opowiadałam jak Stefan mnie lizał, jak na mnie skakał, jak kładł się kołami do góry żebym go miziała. Jak ci również wiadomo, od ciebie mam informacje dot charakteru Stefka, jego reakcji na koty, na dzieci, bo wypytywałam o nie jak zgłaszałam go do zagranicznej adopcji, gdzie mu się szykował dom., który jak na razie nie wypalił, ale Janusz nadal mu szuka. Wiem wiec tyle samo na temat Stefka co wy za wyjątkiem miejsca jego pobytu. Znałam go gdy był w hotelu w Łodzi na ulicy Malowniczej i miejsce jego pobytu nie było informacja ściśle tajną. Pewnego dnia zabrałyście psa z ulicy Malowniczej , wywiozłyście Bóg wie dokąd nie informując o tym nikogo na wątku, nawet osób, które płaca regularnie na jego utrzymanie. I wy jesteście w porządku??????????? Nie widzę niczego złego w tym, że poprosiłam o adres gdzie przebywa pies, pojechać z Krzyśkiem, żeby go sobie obejrzał w realu, gdzie nadal bym go namawiał i prawdopodobnie by mi sie udało. Jeśli nie chciałyście podawać adresu do publicznej wiadomości to na dogo jest takie coś jak pw. Jednak wasza niechęć do mnie za rzeczowa krytykę i buńczuczność jest silniejsza od realnego myślenia. Byłaś na wątku, widziałaś moją prośbę o adres i milczałaś jak zaklęta, ale na tyle dobrze mnie znasz, że wiesz, że nie leje wody. Teraz jednak sugerujesz, że tak właśnie robię. Proszę bardzo mogę ci dać telefon do Krzyska, gadaj sobie z nim do woli o moich namowach na adopcję Stefana. Ja nie mam nic do ukrycia. Przy okazji ci powie jakiego sobie Onka dziś przywiózł do domu na miejsce gdzie mógłby hasać Stefan. Ja nie mam nic do ukrycia. Dlaczego jednak wy ukrywacie Stefana??????????? Oto jest pytanie!!!!!!!!!!!!!!! Faktycznie dziwnie czyta się to wszystko.
  6. [quote name='olgaj']Alez Aniu ja bardzo chetnie umówię z Panem Krzysiem i osobiście go zawioze do Stefana. [B]Twoja pomoc nie jest mi do niczego potrzebna.[/B] Skontaktuj nas tylko i sprawa zalatwiona. :) I przestan mi wreszcie prezesowac bo mnie pusty smiech ogarnia jak cie czytam. :)[/QUOTE] Przykro mi, klamka zapadła. Dzwoniłam do niego. Po południu odbiera psa od sąsiada swojego ojca. No właśnie! Moja pomoc jest ci do niczego potrzebna, więc zaufanie jakim mnie darzy ten człowiek tez. Problem tylko w tym, że ja nie tobie chciałam pomóc , a Stefanowi. Ty tą pomoc odrzuciłaś zabierając Stefanowi szanse na dom. Tobie chyba tylko zależy na spiciu śmietanki za sukces, do którego nie przyłożysz ręki.
  7. Pamiętam Tosiu
  8. Nigdy tego nie zrozumiem Tyska. Nigdy! Pamietam skarbie
  9. Olga, nie wiem o co ci chodzi, ale przyjmuje to do wiadomości. Miejsce pobytu psa jest tajemnicą? Dlaczego wypytywałam o adres? Jutro będę w Łodzi z Krzyśkiem, który chciał zobaczyć Stefana w realu. [B]Być[/B] [B]może[/B] udałoby mi się go namówić na adopcje. Fotki mu niestety nie wystarczają, ani mój opis. Chciał zobaczyć na własne oczy jaki pies jest duży, jak się zachowuje, a przy okazji ja chciałabym go odwiedzić - tak zwyczajnie, po ludzku.. Widze jednak że psiakowi dom nie jest potrzebny. Zaraz zadzwonię do Krzyska, niech sobie weźmie psa od ojca sąsiada. Stefan ma tam dobrze, więc niech tam zostanie. Widać dom nie jest mu potrzebny. I nie jest to żaden blef z mojej strony, bo na takie gesty kiedy w grę wchodzi dobro psa mnie nie stać. Ciekawa jestem tylko, ile takich szans ma Stefan i ile ich straci przez podejmowanie błędnych decyzji przez wice prezes fundacji- olgaj? Tą stracił na pewno. Szkoda mi psa, ale tez szkoda mi moich nerwów na użeranie się z Olgaj. A fundacji gratuluje w szeregach tak utalentowanej osoby, która skutecznie zniechęca innych do pomocy.
  10. Psoniu, dziś mijają 4 lata i 10 miesięcy odkąd machnęłaś ogonkiem na pożganie i pobiegłaś na te Tęczowe Łąki. Nigdy tego nie zapomnę, tak samo jak nigdy nie przestane ci kochać maleńka moja. Byłaś, jesteś i na zawsze pozostaniesz w mym sercu.
  11. I będzie lepiej Radku. Juz ona o to zadba. Pamiętam o Tobie Piękna
  12. Karolino pies to członek rodziny i ból po jego stracie jest tak samo wielki jak po stracie kogoś bliskiego. Na pewne pytanie nie otrzymasz nigdy odpowiedzi. Ja również sobie je zadawałam. Dlaczego to była Psonia, a ni inny pies, dlaczego nie rozpoznali u niej w porę choroby itd. W lipcu minie 5 lat odkąd odeszła, a wciąż odczuwam silnie jej brak. Po jej odejściu w naszym domu znalazły schronienie dwie kochane sunie w potrzebie. W pewnym sensie były lekiem na całą rozpacz. Znów w domu widać porozrzucane zabawki, legowiska, słychać szczekanie, znów ktoś wita człowieka od samego progu merdając ogonkiem, podjedzie, przytuli się itd. Kochamy je bardzo, równie mocno jak Psotunię, ale zarazem inaczej. Nie ma dwóch identycznych miłości. Kazda jest inna, a serce jest w stanie pokochać wiele psiaków. Pomyśl czy nie przygarnąć jakiegoś psiaka. Jest vtyle bid na świecie, które czekają, az ktos otworzy przed nimi drzwi sowjego domu i kącik w swoim sercu. Gorąco cie do tego namawiam i uwierz mi- Warto! Pusienko
  13. Ofeczko pamiętam
  14. Papryko ja jak się załatwia Felcia? Moje obie dziewuchy po operacjach szczaja jak psy - noga do góry i podlewają wszystko co możliwe. Balbina uwielbia podlewać opony samochodowe.
  15. [quote name='olgaj']:) niestety Aniu nie podamy ci adresu, przyczyny pewnie znasz i nie ukrywam ze są one osobiste :) Owszem otrzymaliśmy propozycje strzyżenia, ale nie uważamy aby na ten moment jego siersc wymaga strzyżenia, skorzystamy jak bedzie co obcinac. Co do informacji na temat rzekomego pozostawienia psów bez opieki, nawet mi sie nie chce tego komentowac. Ale fajnie wiedziec od kogo sa ploteczki :) A jak macie takie obawy prosze o decyzje osób, które sponsorują psiaka czy mamy go przewiesc do hotelu w Łodzi. Tu bedzie pełna swoboda odwiedzin. agnieszko masz zdjecia na mailu[/QUOTE] Nie rozumiem! Czy jest coś złego w tym, że chcę odwiedzić tego psa? Miejsce jego pobytu jest jakąś wielką tajemnicą objętą klauzulą "Ściśle tajne"? Czy ty przypadkiem nie przesadziłaś? A może te niby plotki są prawdą i obawiasz się, że zobaczę coś czego nie powinnam zobaczyć? W tym miejscu sama postawiłaś swoim postem więcej znaków zapytania niż ja. Nie spotkałam się jeszcze na dogo z czymś takim, żeby ktoś nie mógł odwiedzić psa szkukającego domu w miejscu jego pobytu. To jest pierwszy przypadek i daje mi on naprawdę wiele do myślenia. Olga, daruj sobie jakieś przyczyny osobiste, bo mnie to nie interesuje. Na szczęście pies nie jest twoim osobistym psem, a od kogo trafiły do mnie te niby ploteczki nigdy się nie dowiesz. Jak mi napisałaś na wątku Mirabelki? " Możesz kisić się w swoich chorych domysłach" Powodzenia! Co do sierści Stefana to przykro mi to mówić, ale na tych zdjęciach nie wygląda ona korzystnie. Ponawiam prośbę udostępnienia mi adresu pobytu psa.
  16. [quote name='olgaj']To moze ja troche wyprostuje sytuacje, Po pierwsze Stefan zyje i ma sie bardzo dobrze. Po drugie wczoraj dowoziłam mu karme, wiec zdjecia beda dzis zrzucone i wstawione na watek. Aktualne zdjecia z dnia wczorajszego na dowód, ze Stefan nie jest trupem i ze włos mu z głowy nie spadł. Pomijajac oczywiscie kwestie wiosennego linienia, ale to jakby jest poza tematem :) Co do Twojej pomocy to bardzo dziekujemy, Twoje pieniądze ida na opłate pobytu Stefana, poniewaz na dzień dzisiejszy nie wymaga ona innych wydatków, oprócz hotelowania i karmy. Co do braku zdjec to musicie zrozumieć ze poniewaz wszyscy pracujemy zawodowo nie mamy czasu jezdzic tak czesto jakbyscie tego oczekiwali. [B]Jezeli wiemy ze psu nie dzieje sie krzywda, nie wymaga wyprowadzania na spacery, zabierania do weta, mamy stały kontakt telefoniczny i wiemy ze wszytko jest w porzadku, to ograniczamy wizyty.[/B] [B] Stefan jest obecnie w takim miejscu, ze cały czas jest na wolności na ogrodzonym terenie z ludzmi, ktorzy tam mieszkają.[/B] Nie jest to hotelowy boks, z którego jest wyprowadzany 3 razy dziennie. dlatego miedzy innymi został przeniesiony, aby mogł miec wiecej swobody. Co do szukania mu domu, to Agnieszka czuwa nad tym zeby jego ogloszenia były aktualne, no niestety nie mam chętnych zwłaszcza, ze Stefan jest urody specyficznej i nie każdemu sie podoba. Prosze was nabiezcie troche dystansu do sytuacji. Mozemy go przeniesć blizej, tak aby wiele osób moglo go odwiedzac, ale jedyna alternatywą na ten moment bedzie zamknięty boks. A to dla niego byłoby w obecnej sytuacji, kiedy zyje swobodnie, chyba najwiekszą kara.[/QUOTE] A to ciekawe, bo do mnie doszły słuchy, że opiekun z DT Stefana i Mirabelki pod koniec kwietnia wyjechał do Niemiec i nie ma go na terenie posesji, gdzie mieszkał sam. Wcześniej była o tym mowa na wątku, ze opiekun Stefana wyjeżdża i prawdopodobnie pies straci DT , ale nikt z fundacji tego nie potwierdził ani temu nie zaprzeczył. Proszę o potwierdzenie lub zaprzeczenie tym doniesieniom. Jeśli to jest prawda i jeśli prawdą jest to, co sama piszesz, że nie jesteście w stanie jeździć tam tak często jak byście chciały to kto w tym czasie opiekuje się psami? Jak częsty maja kontakt z człowiekiem? Wobec powyższego proszę o informacje, jacy ludzie tam mieszkają i opiekują sie psami. Proszę o podanie adresu pod jakim przebywa Stefan. Obecnie jestem codziennie w Łodzi na badaniach to go odwiedzę ( później nie będę miała takiej możliwości) Proszę o podanie kosztów hotelowania psa, a także wpływów w celu uzupełnienia pierwszej strony.
×
×
  • Create New...