Jolu, święta spędziłam w gościach na błogim lenistwie i pozwoliłam , żeby w tym roku to mnie obsługiwano.
A Koktus niech się nie wygłupia i naprawdę zacznie porządnie jeść!
Co do życzeń to naprawdę nie przejmuj się. Ja gdybym nie zmieniła swojego PIN na łatwy to w życiu bym nie zapamiętała tego, który mi nadano. Ot, człeka dopada coraz większe SKS
Psoniu, kolejny rok bez ciebie. Lata mijaja, a serce wciąż boli. Bogu dziękuję, ze mam w domu te dwie małe killerki, bo chyba bym oszalała.
Dziś Sylwester, wiec spędzamy go na dyżurach w łazience, gdzie na 100% obie pannice się ewakuują. Oczywiście najgorszy moment nalezy do mamusi, bo to ona najlepiej utula. Czyli Nowy Rok powitam we wannie z twoimi siostrzyczkami.
Ty byś nalegała , żeby pościelić ci na oknie i byś podziwiała te płonące wodospady. One są inne, ale tez bardzo kochane.
Noworoczne światełko kochane moje psinki