Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28426
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Dzis przynoszę wam troszkę wiosny moniusiowe aniołeczki
  2. Dzis przynoszę ci troszkę wiosny psi aniołeczku
  3. Dzis przynoszę ci troszkę wiosny psi aniołeczku
  4. Dzis przynoszę ci troszkę wiosny psi aniołeczku
  5. Dziś przynoszę ci troszkę wiosny psi aniołeczku
  6. Oj Joluś, Joluś, od początku założyłam sobie zdrowienie i nie psioczę póki co, choć zaczynam chodzić jak Robocop bez oliwiarki. Moje wnętrzności mówią " babo jedna daj nam spokój z tymi prochami", a ja im wiecznie odpowiadam " spoko, wytrzymamy , jesteśmy na półmetku. Póki co, nie buntować mi się tutaj za mocno" Leczenie upierdliwe jak wrzód na d..pie, długie, ale konieczne, więc nie ma co marudzić , tylko się śmiać z tych rzeczy i dopadającej mnie sklerozy. Jak to ostatnie zacznie się pogłębiać to se wytatuuję na czole imie , nazwisko i adres zamieszkania i tez będzie dobrze, byle gadzina nie wracała. Prosiłam Psonię o namiastkę wiosny i co? Proszę , jaka piękna pogoda. Psotuś dzięki ci mój okruszku . Dziś ja ci przynoszę i innym psiaczkom za TM troszkę wiosny
  7. Norasku i wszystkie psinki za TM zaciskajcie łapinki za Sarunię. Musi być dobrze, nie ma innej opcji. Dziś przynoszę ci troszkę wiosny psi aniołeczku
  8. Dzis przynoszę ci troszkę wiosny psi aniołeczku
  9. Dziękuje Karolinko Psoniu dziś minęło 5 lat i 8 miesięcy Kocham i tęsknię za tobą maleńka
  10. Bidulku, kiedy się uśmiechnie do ciebie los?
  11. PAMIĘTAM
  12. PAMIĘTAM Gabi, Whisky
  13. Pniu a wiosny ani widu, ani słychu. PAMIĘTAM
  14. PAMIĘTAM Szarotko, miałam okazje go poznać. Mial takiego pychola, którego nie da się zapomnieć- nigdy!
  15. Radku miałam tak samo. Kazdy sen z odziałem Psoni był piękny, ale potem........ . Wracają wspomnienie, tęsknota wręcz boli. Człowiek pragnie choć na chwile przytulić to swoje futerko , a nie może. Ale bez tych snów też nie jest dobrze, też się tęskni. I teraz nie wiem co jest lepsze. Nie mieć snów i mniej płakać czy je mieć i budzić się ze łzami w oczach. Norciu dmuchnijcie z Psonią w naszą stronę trochę wiosny. Pamiętam śliczna
  16. Wróciła, a ja nie mogę się doczekać mojej i Psoni ukochanej pory roku - wiosny. Jolu, dobrze, że sprawa skończyła się tak , a nie gorzej. Najważniejsze, że Koktuszkowi jest lepiej. Fakt, czasem weci narażają nas na taka nerwówkę, że włosy stają na głowie. Ktoś by powiedział "po co to robicie, przecież to tylko zwierze" A to guzik prawda. To jest przede wszystkim członek rodziny. Badania? Mój organizm buntuje się coraz bardziej , nie lubi moich prochów i skutki uboczne są coraz bardziej dotkliwe. Dziś mija 2,5 roku odkąd zaczynam je łykać, a przede mną jeszcze raz tyle. Nie ma co narzekać. Coś za coś. Nie ma nic za darmoche. Grunt, że żyje. Psioczenie na nic się tu nie zda. Psoniu, dmuchnij no w nasza stronę choć namiastkę wiosny. Kocham cie moje słonko.
  17. Telefonie nie milcz jak zaklęty. Zadzwoń w końcu.
×
×
  • Create New...