-
Posts
28422 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
-
Ta pustka jest nie do zniesienia. Wspomnienia ... napierw jest uśmiech na twarzy a potem łzy i tęsknota za nimi. Radku zazdroszczę ci snu. Chciałabym, żeby mi sie przyśniula tak moja Psonia. Norasku, Saruśka, Helguniu...
-
Oj jak dawno mnie tu nie bylo. Nie ma dnia, żebym o niej nie myślała, nie tęskniła a nawet nie rozmawiała z nią w myślach. Co u nas? Szymek kontynuuje leczenie. Jest bardzo dzielnym chłopakiem. Jestem naprawdę z niego dumna. Wiremia od 4 tygodnia leczenie do dziś jest ujemna, a to oznacza, że leczenie jest efektywne. Cieszy mnie to ogromnie i oby tak dalej. Skutki uboczne niestety są i to coraz bardziej dokuczliwe, bo organizm jest slabszy, ale moj syn sie nei poddaje. Po kim on to ma? Sunie przestaly wylegiwać się na balkonie, wolą domowe pielesze i ciepełko na kolderce :) Panny wygodnickie.:) Nie tak dawno wlączylismy sie w ratowanie psiaka , ktory leżal w polach z rozerwanym brzuszkiem i złamaną nóżką. Cudem go wypatrzyła w tych polach moja siostra. To byl przypadek, bo nigdy tamtędy nie chodzi. Zadzownila do mnie i dalej sprawy sie szybko potoczyły. Zostały wezwane służby miejskie i policja. Trzeba przyznać, że stanęli na wysokości zadania i piesek migiem znalazł sią w lecznicy, gdzie był na cito operowany. Rozpuściłam wici ze zdjęciem psiaka i okazało sie,że psiak ma własciciela. Uciekl z posesji z drugiego końca miasta przez niedomkniętą furtkę. Co mu sie stało? tego nikt nie wie i sie chyba nie dowie. Na szczescie przeżył i jest już w swoim domu otoczony opieką. Radku przykro mi bardzo z powodu Helguni. Pięknie wygladała i nigdy bym nie pomyślala, że ona byla w tak sędziwym wieku. W takich chwilach człowiek zadaje sobie pytanie dlaczego psiaki żyją tak krotko. Pocieszajace jest to,że miała szcześliwe życie, byla i odeszla kochana. Kocham Cię moja maleńka
-
Psoniu opiekuj się Helgunią. Poprowadź ją razem Z Norcią i Saruśką po najpiękniejszych zakątkach TM. Mnie też dziś smutno - 6 rocznica śmierci mojej mamy. Wrócilismy z wieczorjen mszy, jest noc a ja nadal nei śpię i rozmyślam. Kocham Was
-
Matko kochana! Nie spodziewalam się takiej wiadomości. Helgunia przeżyla najgorsze upały, a teraz kiedy jest chłodniej i mogłaby swobodniej oddychać... odeszla. Śliczna,mądra, zadbana i kochana. Radku bardzo mi przykro z tego powodu. Helguniu biegaj z naszymi psinkami po tęczowych łąkach. Tu zostaniesz w sercach tych, którzy cie kochali. Bądź ich psim Aniolkiem.
-
Gabi, Whisky
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Brzeziny- Uratowana przed zamarznięciem mała Tysia za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tysiuniu, nie tak miało być -
Prawdziwy dziadek :) Znowu gorąco, wiec pewnie Helgunia sie męczy. Teraz jest o tyle lepiej, ze noce sa chlodniejsze. Helgunia trzymaj sie! Noraski, Saruśka
-
Pierwsze badania za mną. Łapinki sie przydaly. We środę Szymon ma kontrolę. Bidulek stracil włosy, ale już kielkują. Obie łobuźnice są na mnie wielce obrażone, bo są po kąpieli i strzyżeniu. Macocha skrzywdizla, to trzeba się obrazić:) Jeszcze gorzej się obrażą we wtorek, bo będą miały szczepienia a za kilka dni kropienie Frontlinem. Nie cierpią tego jakby to je bolalo, a przecieź to jest tylko pipetka. Kto zrozumie moje psy? Matko, może ja się na ten czas wyniosę z domu? Jedna i druga mnie ignoruje. O ja biedna! Psoniu skąd ja znam to obrażanie? Byłaś taka sama. Kąpiel - obraza, nakrapianie- obraza, obcinanie pazurkow- obraza, szczepienia- obraza :) Podpowiadasz im czy co? Kocham cię maluszku.
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
-
Pierwsza fala upalów za nami. Podobno zbliża się kolejna. Było tak gorąco, ze musieliśmy wlączyć klimę, zeby wyrobic. Niestety u mnie po kilku dniach tem. wewnątrz mieszkania przekracza 30 stopni. Sucze były bardzo cwane. Załatwialy swoje potrzeby w locie i myk do domu, gdzie było chłodno i przyjemnie. N abalkonie dyżurowaly tylko po porannym spacerze a potem ewakuowały sie do mieszkania. Małe, cwane bestie. Szymon dzielnie znosi leczenie pomimo upalów i utraty wlosów a my wyczekujemy konca maja przyszłego roku, kiedy je zakończy. Psoniu we wtorem mam kontrolę u moich medyków. Trzymaj za nas łapinki. Kocham Cię maluszku .
-
-
PAMIĘTAM [
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM [