Witam was kochani. Ciesze się, że wszystko u was w porządku, bo ja mam doła. Wczoraj dowiedziałam sie, że sunia z pobliskiego schroniska, której pomagałam w leczeniu została zagryziona. Niech to wszystko szlag....
Cholera, nie mogę dojść do siebie.
Seaside, twój zwierzyniec jest wspaniały. Tylko pozazdrościć. A Niunią się nie zamartwiaj. Czasami drzewo, które skrzypi długo stoi. Moja Psonia nigdy nie chorowała i odeszła w wieku 10 lat. Życzę twojej suni wiele zdrówka.
I jeszcze jedno. Czy zna ktoś sposób na wydłużenie doby? Bo jakoś ostatnio mi czasu brakuje.