Pewnie, że nie, ale zauważ, ze każda jest równie silna i wnosi coś nowego do naszego wnętrza.
Podobnie jak moja do Balbinki. Inna niż do Psoni, ale tak samo silna.
Nie wyobrażam sobie życia bez tego małego dziamota i wampirzycy. Nie pachnie psem, tylko wiatrem. Nie pachną jej łapki, inaczej liże, inaczej żebrze, inaczej szczeka. Kocham ją i nie wyobrażam sobie bez niej naszego życia i domu. To mi nie przeszkadza nadal kochać Psonię i do niej tęsknić.
Atosku