Boże, każdy podbija Canonka, mówi jaki on biedny, jaki porzygany itp, Ale jak się pojawiła szansa , żeby wyciągnąć go ze schronu , to jakoś nie widzę entuzjazmu w zorganizowaniu kasy.
Ok. Robie roszadę w moich wydatkach związanych z pomocą dla psów. Deklaruję drugie 50 zł miesięcznie dla Canona.